[ŻYCIE] Uroczystość Św. Urszuli

Kilka dni temu wracałam z zakupów. Na przejściu dla pieszych spotkałam siostrę zakonną - podeszłam do niej, bo byłam przekonana, że to właśnie ta siostra prowadziła Wieczór Uwielbienia. Chciałam jej podziękować, ale kiedy zapytałam czy to siostra prowadziła - okazało się, że nie, ale ta też działa w parafii Wszystkich Świętych. I tak się zaczęła znajomość z Siostrą Beatą 😊



To też na zaproszenie siostry byłam dziś na Uroczystości św. Urszuli Ledóchowskiej. Coś pięknego - zarówno program słowno - muzyczny jak i cała reszta. I tak sobie pomyślałam, że to, czego ja doświadczyłam wczoraj to taki całkiem inny obraz kościoła, którego może nie każdy poznał. Te wszystkie siostry takie uśmiechnięte, radosne... Aż nie chciało się stamtąd wychodzić... 


I jeszcze muszę napisać jedno - ci ludzie, wyjątkowi... Dobrzy... Konieczne jest wiedzieć z kim mamy do czynienia, dlatego też po raz kolejny zdaje sobie sprawę z tego, że po prostu trzeba, ale TRZEBA wybrać wartościowych ludzi, którymi się otaczamy. To chyba też droga do lepszego czy - większego - szczescia... 😊 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Niedoskonala-ja , Blogger