Dobra organizacja pracy

Ile to razy planujemy kolejne dni, wpisujemy do kalendarza godziny i czas na wypełnienie konkretnego zadania? Niekiedy wręcz książkowo realizujemy cele, które sobie zamierzyliśmy, ale jest i tak, że w zabieganiu pomijamy kolejne punkty... Nie potrafimy ustalić priorytetów, a mimo że pracy nie mamy aż tak wiele – po prostu się gubimy... Jak zacząć ogarniać to, czego nie ogarniam? Poniżej kilka wskazówek, które z pewnością nam pomogą – jeśli zastosujemy je w życiu.

  • Jasno określamy cel – ustalamy priorytety. Konkrety, bez ogródek.
  • Jedna rzecz na jeden moment – możemy podzielić wg stopnia trudności, kończąc na tych najłatwiejszych – pod koniec dnia będziemy bardziej wypoczęci.
  • Działania podobne łączymy – czyli jeśli biorę się za odpowiedzi na maile, odpowiadam wszystkim, raz za razem, podobnie odpowiadam na SMS czy telefony. Staram się nie zostawiać kilku maili na inną godzinę, bo będzie mi to rozpraszało.
  • Jeśli przygotowanie czegoś zajmie mi mniej jak dwie minuty – nie odkładam! Robię to od razu!
  • Określamy potrzeby czas do wykonania poszczególnych zadań – ta sama zasada obowiązuje w przypadku większych i mniejszych zadań.
  • Precyzujemy sposób realizacji celów – określamy czas, kiedy jesteśmy najbardziej produktywni dobrze zająć się zadaniami umysłowymi.
  • Nie dodajemy kolejnych zadań – najpierw wykonujemy te zadania, które w pierwszej kolejności zapisaliśmy.
  • Nie odkładamy niczego na później – pracujemy tu i teraz, nie szukamy wymówek, unikamy tego, co może nas mnie rozpraszać.
  • Monitorujemy efekty swojej pracy – wszystko po to, aby widzieć, że są efekty, że wykonujemy kolejne punkty.
  • Jesteśmy sumienni – nie udajemy, że pracujemy, ale czas na pracę to ma być praca, realnie wykonana.
  • Wymagamy od siebie! – robimy swoje 100%. Zawsze.

Jeśli pracujemy w innym miejscu niż mieszkamy – dobrze jest też wykorzystać czas podróży na poukładanie sobie w głowie tego, co chcemy dziś robić i jak to osiągnąć. Ważne jest także to, aby bez sensu nie siadać do komputera. Nic tak nie pożera czasu jak bezmyślne przeglądanie stron internetowych. Możemy posiedzieć prześledzić przed komputerem dwie, trzy godziny i nic pożytecznego nie zrobimy.

Jeśli nie mamy określonych zadań – nie włączamy laptopa, ponieważ tak minie nam sporo czasu – od jednej skrzynki do drugiej, fejs portale społecznościowe co pół godziny, wiadomości. Najlepiej kiedy wszystko ma swój czas. W przeciwnym razie będziemy mieć poczucie źle wykorzystanego czasu. Może bardziej – zmarnowanego czasu... A przecież nie o to nam chodzi.

Tekst dla: magazynfamilia.pl 
Fot.: pixabay.com.pl 

2 komentarze:

  1. nigdy się nie nauczę regularności, a chciałabym wreszcie chociażby na blogu :> dobra organizacja to to co definitywnie mnie nie opisuje :D

    OdpowiedzUsuń
  2. 😊 ale pomaga w codziennym życiu 😊 Też się jej uczę...

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Niedoskonala-ja , Blogger