poniedziałek, 14 stycznia 2019

[WYWIAD] Hej! Kolęda, kolęda!

Kolęda to nie okazja do kazania - mówi Ks. Grzegorz Łapiński. Więc jeśli nie kazanie to co? Jak się przygotować do wizyty duszpasterskiej?



Proszę Księdza, kolęda trwa. Niektórych parafian pewnie spotyka Ksiądz po raz pierwszy?

To moja druga kolęda w parafii.  Spotkania są różne – czasami w bardzo sympatycznej i miłej atmosferze trwają dłużej, ale zdarzają się i takie bardziej „służbowe”. To się czuję. Jedna i druga strona chce aby jak najszybciej kolęda się skończyła. 

Wynika to z tego, że w dużej parafii wszyscy się nie znamy?

W dużym mieście jest mniejsza znajomość księdza. Kilka lat temu byłem z kolęda w wiosce pod Toruniem, u kolegi księdza. Tam jest zupełnie inne podejście – parafianie przyjeżdżają po księdza, jedzą wspólne posiłki. Kolęda odbywa się w bardzo rodzinnej atmosferze.

U nas ciężko o takie relacje? 

Wikariusze zwykle na parafii są przez trzy,  cztery lata. Jeśli u jakiejś rodziny będę tylko raz – tak naprawdę nie zdążę nawet ich poznać.

Co jest istotą kolędy?

Przede wszystkim spotkanie z parafianami. Kiedy jestem w kościele – widzę tych ludzi, ale poza tym, że przychodzą do kościoła - nic o nich nie wiem. Podczas kolędy mogę ich trochę poznać. Koperta nie jest dla mnie najważniejsza. Kolęda to też okazja do ewangelizacji. 

Jakaś wizyta duszpasterską szczególnie utkwiła Księdzu w pamięci? 

Rok temu byłem z kolęda u dziewczyny, która już na wstępie powiedziała, że jest niewierząca. Zapytałem, czy zechciałaby porozmawiać z dwie, trzy minuty. Zaprosiła mnie. Była to dla mnie okazja abym opowiedział o własnym doświadczeniu Boga w Kościele. Jak się okazało pod koniec rozmowy – dziewczyna była niewierząca, ale poszukująca. Powiedziała, że ta rozmowa dużo jej dała. Mnie to spotkanie utwierdziło w tym, że Pan Bóg stawia na naszej drodze osoby, które nie są przypadkowe.

A co w sytuacji, kiedy para mieszka razem bez ślubu. Mogą przyjąć księdza?

Podczas kolędy również w tamtym roku odwiedziłem parę, która nie była małżeństwem. Pod koniec rozmowy ta dziewczyna powiedziała mi, że bała się przyjąć księdza, ale chciała kolędy. Było to dla mnie ważne.

I nie wygłosił Ksiądz „kazania”?

Powiedziałem jakie jest stanowisko Kościoła w tej sprawie. Możemy zachęcać do przemyśleń, ale kolęda to nie jest miejsce na kazania.

Czasami są obawy przed przyjęciem księdza ze względu na skromniejsze warunki mieszkaniowe...

To, że ktoś żyje skromnie nie jest powodem do obaw. Chodzi przede wszystkim o podejście serca.

Jaka powinna być zawartość koperty?

(śmiech). Nie ma żadnego cennika. Ofiara powinna być dobrowolna.

___
Źródło: Wiadomości Parafii Wszystkich Świętych w Warszawie  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Niedoskonala-ja.pl , Blogger