[WYWIAD] Zrozum, że to koniec!


Związek trwał rok, „walka” – dwa razy dłużej. Jednak to nie los decyduje o naszej przyszłości, a my... Na moje pytania odpowiada Ewa Guzowska - psycholog, psychoterapeuta, coach



Jest może jakiś ukryty sens żyć w iluzji?

Poznanie prawdy wcale nie jest proste i przyjemne, dlatego często tak bardzo żyjemy w sposób, który znamy, bo zwykle jest na tyle bezpieczny, że nie rozpada się nic, ale tak naprawdę może są już tylko zgliszcza… Każde działanie zwykle przynosi jakiś skutek, jeśli mamy na uwadze działania, które zmieniają nasze postrzeganie świata. Ważne by być na to przygotowanym, gdyż może okazać się, że żyliśmy w rzeczywistości, która wydawała nam się piękna i bezpieczna i mamy rację, ale zwykle wydaje się nam…

Po związku analizujemy wszystko po sto razy, ale jeśli nie ma miłości... W czym objawia się brak miłości? I dlaczego nie dostrzegamy tego w odpowiednim czasie? 

Kiedy rozpada się związek często zadajemy sobie pytanie co zrobiliśmy nie tak, a może gdybyśmy byli inni, to związek przetrwałby próbę czasu. Jesteśmy jacy jesteśmy i nie chodzi o to, by tylko dla związku zmieniać się i rezygnować z siebie, bo absolutnie nie o to chodzi. Niestety, najczęściej szczęścia szukamy na zewnątrz, mając na uwadze, że ktoś lub coś uczyni nas szczęśliwym, zapominając całkowicie, że SZCZĘŚCIE JEST W NAS! Sztuką jest tak poznać siebie, by wiedzieć i znać odpowiedź czego tak naprawdę w życiu szukam. Jeśli np. szukam radości, a nie mam jej w sobie, otrzymywana z zewnątrz radość będzie czymś ulotnym i całkowicie zależnym od tego, czy ktoś ją nam da. A jak będzie dawał i zabierał - będziemy szczęśliwi w momencie, kiedy będzie nam dawana i nieszczęśliwi - jeśli będzie nam zabierana.

Może te różnice, które wyniknęły w trakcie związku są jednak do pogodzenia? Czy to nie jest też tak, że dziś rozstajemy się zbyt łatwo? 

Wszystko zależy od tego, o co tak naprawdę chodzi w związku tym osobom, które w nim są, i o co chodzi każdej z osobna… Czy to zapoczątkowało związek jest czymś dojrzałym, czy tylko szczenięcym  zauroczeniem, czy może czysto fizycznym pożądaniem? Związek powinien sprawiać, że każda osoba w tym związku wzrasta, jeśli któraś „umiera”, to z pewnością, nie możemy mówić o zdrowym związku. Tutaj pojawia się zasadnicze pytanie, czy to związek czyni osobę nieszczęśliwą, czy osoba w żaden sposób nie potrafi być szczęśliwa sama. Często ludzie próbują naprawiać związek w nadziei, że on uzdrowi ich samych, ale to błędne koło. Czasami bez wyjścia.

Miłość wymaga niekiedy również bólu? Czasami poświęceń... A może rezygnujemy z tego, co wartościowe – tylko w imię czego?

Czysta prawdziwa miłość nie rani i nie sprawia bólu, bo to przeczy przecież samej miłości – jeśli tak jest warto przyjrzeć się temu, co tak naprawdę sprawia nam ból i co nas rani….

A bez starań z obydwóch stron...? Miłość wymaga przecież pracy, codziennej...  

O wszystko, co chcemy by wzrastało trzeba dbać, począwszy od malutkiej roślinki. Jeśli nie będziemy o nią wystarczająco dbać – wcześniej czy później zwiędnie.

Może to nie miłość się skończyła, może nigdy jej nie było? Sama „chemia” nie wystarczy do budowania szczęśliwego związku?

Można powiedzieć, że do seksu niektórym osobom miłość nie jest potrzebna, można nawet zaryzykować stwierdzenie, że aktualnie seks bez zobowiązań jest dość powszechny. Miłość jest wręcz nie wskazana, gdyż często „rani”, ale wracamy do początku – czy rzeczywiście to miłość?

Nic na siłę nie ma sensu, a jednak czasami dużo czasu musi minąć aby to zrozumieć. Walczymy, chociaż tak naprawdę nie ma o co... Z czego to wynika?  

Prawda jest taka, że każdy przecież tęskni i marzy, za piękną romantyczną miłością, nikt raczej nie chce być sam, ale zwykle romantyczna miłość nie była szczęśliwa…

Jaki sens ma powracanie do przeszłości, wspominanie pierwszych spotkań?  

Nawykowo, człowiek zachodu lubi rozpamiętywać przeszłość, albo marzyć o przyszłości, zwykle największą trudność ma z tym, by być „TU I TERAZ”. Kiedy jesteśmy w „TU i TERAZ” zawsze możemy być szczęśliwi, gdyż tak naprawdę nasz najbardziej naturalny stan. Istotną rzeczą jest to, byśmy nauczyli się takiego życia w „TU I TERAZ”, a wiele zmieni się wraz z tą zmianą. Przeszłości już nie ma, przyszłość jeszcze nie nadeszła, a czy nadejdzie. Kto to wie?

A tęsknota za tym? Jest oznaką też naszej słabości?

No cóż, być może ta niesamowita tęsknota, która tak bardzo nam doskwiera, może jest tęsknotą za samym sobą. Być może kiedy nastąpi to najpiękniejsze spotkanie, przestaniemy szukać na siłę, gdyż zniknie to, co być może  było  jedną z wielu iluzji.

Szukamy miłości gdzieś w świecie, ale podstawa jest miłość siebie. Jak ją odnaleźć?

Oczywiście, odpowiedź jest na tyle trudna i na tyle łatwa, można ZNALEŹĆ JĄ TYLKO W SOBIE. Życzę Wszystkim właśnie tego doświadczenia – kiedy znajdą największy SKARB świata i znajdą go w SAMYM SOBIE.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Niedoskonala-ja , Blogger