wtorek, 24 listopada 2020

Biżuteria ze stali chirurgicznej?

Biżuteria ze stali chirurgicznej?

Produkty ze stali chirurgicznej już od jakiegoś czasu cieszą się popularnością. I myślę, że nic w tym dziwnego, bo każda z nas, która miała chociaż kolczyki czy naszyjnik – była miło zaskoczona takim produktem. Chociaż rzeczywiście, na początku może być trochę ciekawości co właściwie dostanę, czy będę zadowolona, czy produkty mi się spodobają... Czym właściwie jest stal chirurgiczna i – czy produkty z niej wykonane – mają więcej zalet czy wad? Przede wszystkim jest w 100% nierdzewna, kwasoodporna i niemagnetyczna. To z pewnością główna zaleta, ale poza tym oczywiście wygląd i cena biżuterii wykonanej ze stali chirurgicznej... 

stalowelove.com.pl 

Nie ma wątpliwości, że taka biżuteria prezentuje się równie atrakcyjnie jak wszelkiego rodzaju złote czy srebrne np. łańcuszki, bransoletki czy kolczyki. Biżuteria ze stali chirurgicznej bez wątpienia kusi swoją ceną... Co też ważne - biżuteria wykonana ze stali 316L jest twardsza i bardziej odporna na zarysowania... Warto to wiedzieć 😊 Stal chirurgiczna 316L jest najlepszym stopem produkcji biżuterii. Wyróżnia ją: 

wysoka twardość – nie ma takiej możliwości, że się połamie;

odporność powierzchni – odporna przed porysowaniem i przetarciem, co jest możliwie w przypadku miękkich metali; 

stabilność koloru – ma własną ochronę UV, która chroni przed zmianami kolorystycznymi spowodowanym wpływem światła;

antykorozyjna powierzchnia – odporna na utlenienie i korozję;

zróżnicowanie obrobiona powierzchnia – może być lśniącą, wypolerowana bądź matowa. 

Zbliżają się Mikołajki, więc... 🎁 Zainspiruj się! 💖  

___
Źródło: stalowelove.com.pl


poniedziałek, 23 listopada 2020

[WYWIAD] Potrzeba czułości

[WYWIAD] Potrzeba czułości
Wszyscy za nią tęsknimy, wszyscy jej potrzebujemy, ale nie wszyscy potrafimy ją okazać. Dlaczego? Jak to właściwie jest w tą czułością? Rozmowa z Ewą Guzowską - psycholog, psychoterapeuta, coach 

pixabay.com/pl/ 

Pani Ewo, czym jest czułość? Jak ją trafnie zdefiniować?  

Czułość to kluczowa potrzeba miłości. Czułość może zawierać się we wszystkim: spojrzeniu, dotyku, słowie, geście… Bez czułości trudno wyobrazić sobie miłość. Niestety, czułość to emocja o którą przestaliśmy dbać. Jak dać czułość drugiej osobie, kiedy my sami nie potrafimy jej sobie dać…  Jesteśmy związkach i „demostrujemy” je czasami, wystarczy tylko chwila uwagi by dostrzec, że nie ma w nich tego, co najważniejsze – właśnie czułości. Jak to się dzieje? Zwykle szukamy wszystkiego poza sobą, szukamy też czułości, że nam ją ktoś da… nie zastanawiając się, że podobnie jak my, może także jej nie mieć w stosunku do siebie. Uwielbiam obserwować zwierzęta, w tym szczególnie psy – u nich widać z jaką czułością traktują siebie samych. Śpią tyle ile potrzebują, biegają tyle ile potrzebują – jeśli mają taką możliwość, jedzą tyle ile potrzebują… o ile właściciel ich nie „rozpuścił”. A jak temat wygląda, jeśli chodzi o ludzi? Zwykle czegoś za mało, czegoś za dużo, a najczęściej wiele skrajności. Jedni w ogóle się nie ruszają, inni ze sportu uczynili narkotyk…

Jak już Pani wspomniała - czułość można też okazać gestem... Chociaż może dokładnie nie wiemy w jaki sposób... 

Można okazać na wiele sposobów, jeśli mamy to w sobie… każda forma czułości jest wyczuwalna i wspaniała. Najmniejsze formy i przejawy czułości odbierane są w sposób natychmiastowy, jesteśmy ich spragnieni jak wody podczas upalnego dnia… Najkrótsze słowo np. imienie może być wymówione na tysiące sposobów i każda wymowa będzie niosła inny przekaz do nadawcy.

Bez czułości niewątpliwie ciężko jest zbudować więź trwałą, ciepłą, zdrową? 

Bez czułości – trudno mówić o ciepłej relacji. To podstawa każdego związku, który buduje i pozwala obu osobom wzrastać. A każdy związek przecież powinnien dążyć do wzrostu, takie jest założenie. Czułość dodaje nam samym godności i szacunku.
Warto też zwrócić uwagę na sposób wyrażaniu czułości wobec obcych nam ludzi.

Jeśli jesteśmy wrażliwi – trudno nam będzie jej nie okazać wobec maleńkiego dziecka czy starszych osób... 

Zdecydowanie ludzie wrażliwi tak reagują, niestety coraz mniej wrażliwych ludzi, stanowią znacznie mniejszy ułamek populacji. Wrażliwość to piękna cecha, która wzbogaca życie i czyni je piękniejszym, co nie znaczy, że łatwiejszym.

Jednak jeśli nie nauczyliśmy się czułości w domu rodzinnym – możemy mieć problem z jej okazywaniem w życiu dorosłym... 

Zdecydowanie tak. Jeśli rodzice byli wrażliwymi i czułymi osobami, z pewnością mieliśmy dobry wzorzec. Uczymy się na wzorcach. Inny temat jaką wrażliwość mamy daną od natury?

Problem w okazywaniu czułości mają zwykle mężczyźni. Dlaczego?     

Mężczyzna jest z natury mniej emocjonalny od kobiety, co ma swoje podstawy w ewolucji człowieka. Zdarza się tak, że niektórzy mężczyźni mogą być wrażliwsi od kobiet, ale raczej to wyjątki.

A z drugiej strony - chłód emocjonalny potrafi wyrządzić wiele krzywdy... Może czasem nie mamy nawet świadomości tego, jakie niesie za sobą konsekwencje?

Chłód emocjonalny i ślepota emocjonalna z pewnością nie czyni życia łatwiejszym dla otoczenia, a tym samym pozbawia go zupełnie głębi i po prostu „ludzkich” odruchów,  a tym samym coraz bardziej upodabnia nas do robotów.  Robot zastępuje już człowieka w wielu dziedzinach, niestety – tego, czego nie udało się zaprogramować to emocji. Różne są teorie na temat emocji..

Wobec tego od czego uczyć się czułości, jej wyrażania? 

Według mnie można uczyć się od wszystkiego, od natury, zwierząt, wrażliwych ludzi,  małych dzieci…  Możemy uczyć się od wszystkiego, co  samo w sobie jest czułością…

Wszystko jednak sprowadza się do podstawowego zadania – zaakceptowania siebie taką jaką jestem... Bez tego pierwszego, podstawowego kroku – będziemy wciąż szukać szczęścia poza sobą? 

Zdecydowanie tak, najpierw zacząć traktować z czułością i szacunkiem samego siebie. Kochając siebie to znacznie prostsze….  Życzę Wszystkim tej może najważniejszej  lekcji życia – MIŁOŚCI DO SIEBIE….

___
Źródło: mojafigura.com 

niedziela, 22 listopada 2020

Bruce Wszechmogący

Bruce Wszechmogący
Często wieczorem słucham homilii Ks. Piotra Pawlukiewicza. Kilka lat temu jeździłam też na msze święte do Św. Anny. Zawsze były tłumy! W jednej z ostatnich nauk, których słuchałam - ksiądz mówił o filmie "Bruce Wszechmogący"... Kilka dni temu obejrzałam ten film, a dziś - w Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata - dzielę się z Wami opisem filmu, który warto obejrzeć... szczególnie jeśli mamy jakiś problem do Pana Boga...😊 

filmweb.pl 

Rano byłam w świątyni, i również homilia, którą wygłosił nasz ksiądz - skłaniała do refleksji... Nam tak się może wydaje, że Pan Bóg kieruje naszym życiem w niewłaściwy sposób. Mamy przecież konkretne plany, oczekiwania, jakieś marzenia... ale - w naszym rozumieniu - Pan Bóg wszystko to, co sobie zaplanowaliśmy - niszczy... A co by było gdybyśmy mieli moc i władzę nad wszystkim? 

...

Bruce Nolan (Carrey) jest reporterem lokalnej telewizji w Buffalo. Cieszy się popularnością, ma uroczą dziewczynę (Jennifer Aniston), wcale jednak nie uważa, że los potraktował go sprawiedliwie. Tak więc, po najgorszym dniu swego życia, Bruce urąga Bogu, zarzucając Mu, że zrujnował jego życie, i że zupełnie nie potrafi zarządzać wszechświatem. Bóg (Morgan Freeman), usłyszawszy wołania zdesperowanego Bruce'a, odpowiada... i obdarza go taką mocą, jaką sam posiada, chcąc przekonać się, czy Bruce będzie od niego lepszy! (Źródło: filmweb.pl).          

sobota, 21 listopada 2020

[WYWIAD] Kochać za bardzo?

[WYWIAD] Kochać za bardzo?

Czy można „kochać za bardzo”?  I w czym taka miłość się przejawia? No właśnie... Jak to jest, kiedy możemy mówić, że kochamy kogoś tak bardzo, że aż "za bardzo"? Czy rzeczywiście jest to miłość? Rozmowa z Ewą Guzowską - psycholog, psychoterapeuta, coach na pewno rozwieje wątpliwości... 

pixabay.com/pl/ 

Pani Ewo, pięknie o miłości pisał Św. Paweł – „(...) cierpliwa jest, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego, nigdy nie ustaje (...)”. „Kochać za bardzo” – czyli jak kochać?  

Punktem wyjścia niech będzie miłość - czym jest a czym nie jest? Istotą rzeczy jest by zacząć od miłości do siebie. Ważne jest zadanie sobie pytania – jak ja sam, jestem w relacji ze sobą, czy jestem połączony ze sobą, ze światem, z innymi ludżmi. I tu już pojawiają się często odpowiedzi - jeśli uczciwie sobie na nie odpowiemy – negatywne. Nie jestem połączony, ze sobą, z innymi, ze światem. Jeśli dodamy tutaj jeszcze jeden aspekt – czy jestem wolny czy przywiązany do tego wszystkiego – ten wyjściowy punkt jest zarazem początkiem jak i końcem tematu.  

Czy tak naprawdę w tym rozumieniu chodzi o miłość dojrzałą?

Biorąc pod uwagę wcześniejszy punkt wyjścia – nie można „kochać za bardzo” jeśli jesteśmy w zgodzie ze sobą. Kiedy jesteśmy wewnętrzne połączeni, zintegrowani, kiedy nam samym nic nie brakuje, kiedy nie potrzebujemy kogoś „wiązać”, by poczuć się lepiej, by żyć. I gdybyśmy wzięli pod lupę miłość dojrzałą, to wówczas mamy na myśli miłość dwóch spełnionych osób - każda z nich może dzielić się tym, co ma w sobie i dawać od siebie, ale także brać od tej drugiej osoby. Jeśli tak jest - możemy mówić o związku, który wzrasta i obie osoby w tym związku rosną. Jest to związek żywy, oparty na ciągłym wzroście. Osoby są absolutnie wolne od przywiązań, ocen, krytyki i wymagań, a także ciągłych oczekiwań.

W jakich zachowaniach przejawia się „kochanie za bardzo”? Nie jestem szczęśliwa w związku, mój mężczyzna poniża mnie, krzyczy – a ja mimo wszystko chce z nim być? 

Jeśli „kochanie za bardzo” przejawia się w poniżaniu, przemocy, braku szacunku, a druga osoba pozwala na to i chce być w „czymś” takim, to z pewnością nie miłość. Kiedy ktoś nie szanuje drugiej osoby, przejawiać może się to w bardzo różnych formach - z pewnością, nie ma w nim miłości do siebie, a na pewno już do drugiej osoby. A jeśli druga osoba w takim związku chce być i pozostaje przez lata, to sama też nie szanuje i nie kocha siebie. Mamy wtedy do czynienia z uzależnieniem, które nie ma nic wspólnego z prawdziwą miłością. Prawdziwa miłość pozwala nam być wolnym, pozwala odejść, nie zatrzymuje za wszelką cenę. Kiedy kochamy bezwarunkowo, możemy powiedzieć „NIE” warunkom, na jakie nie jesteśmy w stanie się zgodzić, a jeśli ktoś nie ma to siły - nie kocha siebie odpowiednio wystarczająco.

Problemy pewnie pojawiają się znacznie wcześniej, ale jeśli nie mamy dla siebie na tyle szacunku aby zacząć budować „nowe życie” – jesteśmy skazane na cierpienie? W dodatku – z własnego wyboru... 

Szukamy zwykle szczęścia i miłości poza sobą i to jest chyba ten punkt zwrotny, że szukamy tam, gdzie zwykle nie znajdujemy. Trwając w iluzji, że ktoś nas uszczęśliwi, zadba o nas, będzie dla nas wszystkim… I zwykle przychodzi to z czasem, kiedy kolejny związek się rozpada i nie uszczęśliwił nas na taką skalę, jakbyśmy zakładali. Najważniejsze jest poszukanie i znalezienia miłości w sobie, wówczas jesteśmy wolni i szczęśliwi, nie wejdziemy w związek, który będzie dla nas destrukcyjny, gdyż nie ma najmniejszego powodu by to robić. Tylko szanując i kochając siebie będziemy zdolni szanować i kochać drugą osobę, dając mu wolność zamiast przywiązania.

Kiedy przekraczamy granice i zaczynamy „kochać za bardzo”?

Kiedy nie kochamy siebie, zwykle „kochamy za bardzo”- jest to właściwie powrót do źródła, czyli to jak ukształtowała nas nasza rodzina, co przekazali i jak kochali nas rodzice, jak nauczyli nas kochać siebie. Kiedy wchodzimy w związek w jakimkolwiek momencie życia, wchodzimy z tym, co mamy w sobie, czyli z miłością, czy z nienawiścią do siebie. Nie możemy dać czegoś, czego nie mamy. Widzę to bardziej jako proces, a nie jako punkt czasowy, który jest przekraczany. W związkach szczególnie widać to, jak mało jest „BYCIA” w nas, a jak wiele „CHCENIA” - chęci posiadania kogoś na własność, ale to ślepa uliczka – prowadząca donikąd.  

O jakich formach „kochania za bardzo” należy powiedzieć? Jakie są najczęstsze? 

Oczywiście należy wspomnieć tutaj przede wszystkim o toksycznych związkach, które są bardzo silne, bowiem trudno jest odejść z takiego związku. Po pierwsze, ktoś nie puszcza, a druga osoba nie ma siły odejść, bo boi się tej ogromnej pustki, z którą przyjdzie się zmierzyć w samotności. Wyjście z toksycznego związku jest niczym wyjście z nałogu - trudne, czasochłonne. Przede wszystkim osoba musi sobie uświadomić, że tego chce. Sama świadomość ma tutaj już aspekt leczący. Później pozostaje praca ze sobą.

Jak nauczyć się kochać dojrzale?  

Po prostu zakochać się w sobie w najbardziej zdrowy sposób - to pierwszy i podstawowy krok, jaki należy wykonać. Bez tego być może czasami trudnego, ale także najpiękniejszego kroku – dalsza podróż skazana jest na niepowodzenie. Życzę Wszystkim wiele miłości w sobie - wszak to najpiękniejsze uczucie, jakiego możemy doświadczyć… To nadaje sens życiu.

___
Źródło: veronique

piątek, 20 listopada 2020

Do zobaczenia, Andrzejku!

Do zobaczenia, Andrzejku!
- Witam najlepszego trenera na świecie 😊
- Cześć Martuniu 😊

Tak zwykle zaczynaliśmy rozmowę. Andrzej Gmitruk to jeden z najlepszych trenerów na świecie. Lubiłam z nim rozmawiać, bo zawsze biła od niego pozytywna energia. Każdy, kto miał przyjemność poznać Andrzejka - wie, co mam na myśli. Nie wiem sama skąd on miał w sobie tak dużo optymizmu, ale był niezwykłym człowiekiem - pomijam już to, że był jednocześnie w dwóch miejscach 😎 Był bardzo szalony...     

archiwum prywatne 

Dwa lata temu pracowałam nad wywiadem z Kamilem Stochem. Nagle przyszła informacja, że "Andrzej Gmitruk nie żyje". Pierwsza myśl to oczywiście szok i niedowierzanie. Zaledwie kilka tygodni wcześniej się widzieliśmy, rozmawialiśmy... Nie chciałam przyjąć do wiadomości, że Andrzejek mógł nie żyć, dlatego zadzwoniłam do pana Janusza Pindery z Polsat Sport i zapytałam czy to prawda... 

Dziś pozostały zdjęcia, wspomnienia, które wywołują uśmiech, a z każdego spotkania czy rozmowy telefonicznej było coś nowego 😎 Był szalonym, zakręconym i dobrym człowiekiem. Cieszę się, że mogłam go poznać... Nigdy nie było też takiej sytuacji, żeby w ciągu kilku lat naszej znajomości - mój telefon pozostał bez odpowiedzi... 

Odpoczywaj w pokoju, Przyjacielu...             

czwartek, 19 listopada 2020

Długie spanie. Więcej minusów czy plusów?

Długie spanie. Więcej minusów czy plusów?

Może na początku temat ten wydaje się mało zrozumiały, bo przecież jak w dzisiejszym świecie można spać za długo, jeśli ciągle się spieszymy, ciągle na wszystko brakuje nam czasu? Dlaczego tak ważna jest odpowiednia ilość snu? Przed wszystkim dlatego, że zapobiega m.in. chorobom takim jak na przykład cukrzyca i miażdżyca, choroby serca czy otyłość. Naukowcy są zgodni co do tego, że czas snu dla dorosłego człowieka to 8-9 godzin. Jak jest z nami? Śpimy tak jak zalecają specjaliści, czy trochę dłużej? Jeśli nasz sen trwa więcej niż 9 godzin, zdaniem prof. Michaela Irvina z Uniwersytetu Kalifornijskiego – może być przyczyną wielu problemów takich jak chociażby nadwaga, problem z koncentracją czy depresja...

archiwum prywatne 

Profesor Irvin zauważa, że to właśnie długie spanie może doprowadzić do problemów z nadwagą. Zamiast szczególnie w ciągu dnia, ale również wieczorem - żyć aktywnie – wybieramy jednak łóżko, czyli aktywność fizyczną i intelektualną zostawiamy gdzieś na drugim planie. Wybór ten oczywiście prowadzi do ograniczenia ilości spalanych kalorii. Efektem jest tłuszcz odłożony z niespalonej energii. W konsekwencji takich wyborów może doprawić to do nadwagi.

Jednak oprócz nadwagi, istnieje również większe ryzyko zachorowania na cukrzycę. Jeśli śpimy za długo – podczas snu może się podnosić poziom cukru we krwi. To z kolei doprowadzić może szybko do choroby.

Przerażające wręcz są wyniki naukowców, którzy przekonują, że zbyt długie spanie może postarzać mózg nawet o 2 lata! A oprócz tego może mieć negatywny wpływ na wykonywanie codziennych zajęć i obowiązków! Jednak to nie koniec, ponieważ długie spanie może mieć także wpływ na jakoś snu – będzie on po porostu gorszej jakości, a co za tym idzie – w konsekwencji jest to problem z regeneracją.  

Niestety nie jest to koniec złych wiadomości, otóż długie spanie może także przyczynić się do chorób serca, które są najczęstszą przyczyną śmieci w naszym kraju. Aż o 34 proc. ci, którzy śpią zbyt długo – narażeni są na wystąpienie chorób serca. 

Kiedy możemy mówić o patologii? Odpowiada prof. Waldemar Szelenberger: „O patologii mówimy wtedy, gdy senność nie ustępuje po śnie i/lub gdy pojawia się podczas angażującej aktywności, na przykład w trakcie rozmowy, podpisywania kontraktu, egzaminu. (...) Nadmierną sennością w ciągu dnia nazywamy niezdolność do utrzymania dostatecznej czujności podczas głównego epizodu czuwania w ciągu doby, z niepożądanym zapadaniem w sen”. (Źródło: natemat.pl). 

Syndrom śpiącej królewny. Co to jest? 

Zespół Kleinego-Levina – to bardzo rzadkie schorzenie, na które cierpi ok. 1000 osób na całym świecie. Charakteryzuje się atakami snu co kilka miesięcy. Chorzy śpią po 22 godziny na dobę. Kontakt z nimi jest wręcz niemożliwy, bo nie można ich dobudzić. 

Jak się okazuje – z długiego spania jest więcej szkód niż pożytku. Warto więc wprowadzić zmiany do swojego życia, również te, dotyczące snu, tak aby mieć na względzie swoje dobre zdrowie.

___
Źródło: magazynfamilia.pl 

środa, 18 listopada 2020

Urocza narzuta na łóżko

Urocza narzuta na łóżko

Część jesiennych, długich wieczorów spędzam na łóżku, z książką. Poranki w weekendy wyglądają bardzo podobnie, z tym, że oprócz książki mam też kawę 😊 Wszyscy wiemy, że o wiele przyjemniej odpoczywa się otulonymi w ciepły, przyjemny w dotyku koc... Moja urocza i cieplutka narzuta na łóżko to takie 2w1, bo jest dwustronna: górna warstwa jest włochata, a dolna warstwa to plusz. Narzuta przeznaczona jest nie tylko na łóżko, ale też np. na fotel czy na kanapę. Jedno jest pewne - pod nią nie grozi nam zimno! 😊

archiwum prywatne 

Narzuta w kolorze pudrowego różu jest po prostu przeurocza. Moja narzuta to 200x240cm, ale są dostępne również mniejsze: 160x200cm. W zależności od potrzeb 😊 Jak już wspomniałam, narzuta jest przyjemna w dotyku. Długość włosia to 2cm. I co ważne, materiał nie wymaga prasowania. 

archiwum prywatne 

Każdy, chociaż myślę, że przede wszystkim ci, którym ciągle jest zimno - ucieszą się z tak pięknego i praktycznego prezentu!  Narzuty dostępne są w wielu kolorach. Warto się rozejrzeć, by teraz - kiedy za bardzo nie ma możliwości być blisko bliskich - przekazać im chociaż troszkę ciepła, w innej formie 💖

archiwum prywatne 

Poza narzutą na łóżko - podobają mi się też piękne dekoracyjne poszewki na poduszki 40x40. A wiemy, że nawet kilka dekoracjnych poszewek jest w stanie dodać nowego klimatu pomieszczeniu. Poszewki dekoracyjne zapinane są na zamek błyskawiczny. Długość włosia - tak samo jak w przypadku narzuty - to 2cm. Poduszeczki są przyjemne w dotyku, a w połączeniu z narzutą wyglądają cudownie. Aż wstawać się nie chce rano... 😊

archiwum prywatne 

Bardzo zachęcam, by nie czekać na "odpowiedni moment", bo taki nie istnieje... Warto robić prezenty bez okazji! Nie wolno nigdy tracić okazji, by powiedzieć "Kocham Cię", a wyrażać to można na wiele sposobów... 

Zainspiruj się i działaj! 💖         

wtorek, 17 listopada 2020

200 tysięcy wyświetleń!

200 tysięcy wyświetleń!

Kochani,

To właśnie dziś jest ten dzień, kiedy liczba wyświetleń bloga przekroczyła 200 tys!! 😊 Bardzo dziękuję Wszystkim, dzięki którym nasz blog istnieje... Dziękuję za wszystkie komentarze, uwagi i dobre słowa 💖 To niesamowita dawka energii! Gdyby nie blog - nie mielibyśmy okazji "poznać się"... Ponad trzy lata temu zastanawiałam się czy jest sens zacząć pisać bloga, bo w końcu jest tak wiele różnych miejsc w Internecie... Dziś wiem, że było warto 💖     

pixabay.com/pl/ 

Jestem wdzięczna Wszystkim, którzy mi zaufali 💖 Dziękuję za wsparcie, prezenty, życzliwość i motywację. To, co jest piękne w tworzeniu bloga - to relacje, które zaczynają się od współpracy, a trwają dalej...   

Dziękuję, że Jesteście... 

M.  

poniedziałek, 16 listopada 2020

Jasno określone cele

Jasno określone cele

Rano nie mogłam odnaleźć w sobie weny, ale jak się okazało - inni również mieli podobny problem 😎 I cieszę się, że dawka pozytywnej energii przyszła przez SMS i rozmowy z szalonymi ludźmi 😎 Nie wiem czy to ta ciemność za oknem, czy ogólny spadek formy - działają jakoś mniej motywacyjne, ale ten problem trzeba w końcu jakoś ogarnąć. I tak sobie przypomniałam o tekście, który kilka lat temu napisałam dla jednego z portali. Oto fragment: 

pixabay.com/pl/ 

Nie potrafimy ustalić priorytetów, a mimo że pracy nie mamy aż tak wiele – po prostu się gubimy... Jak zacząć ogarniać to, czego nie ogarniam? Poniżej kilka wskazówek, które z pewnością nam pomogą – jeśli zastosujemy je w życiu.

✔ Jasno określamy cel – ustalamy priorytety. 

✔ Jedna rzecz na jeden moment – możemy podzielić wg stopnia trudności, kończąc na tych najłatwiejszych – pod koniec dnia będziemy bardziej wypoczęci.

✔ Działania podobne łączymy – czyli jeśli biorę się za odpowiedzi na maile, odpowiadam wszystkim, raz za razem, podobnie odpowiadam na SMS czy telefony. Staram się nie zostawiać kilku maili na inną godzinę, bo będzie mi to rozpraszało.

✔ Jeśli przygotowanie czegoś zajmie mi mniej jak dwie minuty – nie odkładam! Robię to od razu!

✔ Określamy potrzebny czas do wykonania poszczególnych zadań – ta sama zasada obowiązuje w przypadku większych i mniejszych zadań.

✔ Precyzujemy sposób realizacji celów – określamy czas, kiedy jesteśmy najbardziej produktywni dobrze zająć się zadaniami umysłowymi.

✔ Nie dodajemy kolejnych zadań – najpierw wykonujemy te zadania, które w pierwszej kolejności zapisaliśmy.

✔ Nie odkładamy niczego na później – pracujemy tu i teraz, nie szukamy wymówek, unikamy tego, co może nas rozpraszać.

✔ Monitorujemy efekty swojej pracy – wszystko po to, aby widzieć, że są efekty. 

✔ Jesteśmy sumienni – nie udajemy, że pracujemy, ale czas na pracę to ma być praca, realnie wykonana.

✔ Wymagamy od siebie! – robimy swoje 100%. Zawsze.

Ważne jest także to, aby bez sensu nie siadać do komputera. Nic tak nie pożera czasu jak bezmyślne przeglądanie stron internetowych. Możemy posiedzieć przed komputerem dwie, trzy godziny i nic pożytecznego nie zrobimy...

___
Źródło: magazynfamilia.pl 

niedziela, 15 listopada 2020

[WYWIAD] Piękna przyjaźń

[WYWIAD] Piękna przyjaźń

"Kto znalazł Przyjaciela - Skarb znalazł" - mówi Pismo. Każdy, kto ma Przyjaciela wie, że to prawda. Bo chociaż przyjaźń to wymagająca relacja - warto o nią dbać. Przyjaciele to rodzina, którą wybieramy sami... Czasami mam wrażenie, że słowo "przyjaciel" jest nadużywane, ale jestem przekonana, że w przyjaźni nie liczy się ilość tylko jakość... Jak to z przyjaźnią jest mówi Ewa Guzowska - psycholog, psychoterapeuta, coach       

archiwum prywatne 

Pani Ewo, przyjaźń opiera się m.in. na otwartości, zaufaniu i wzajemnym szacunku. Przyjaźń to specyficzne przyciąganie? 

Przyjaźń pojawia się, choć sami czasami możemy być nią zaskoczeni. Pozytywnie zaskoczeni. Dzieje się tak kiedy chcemy spędzać czas z tą osobą, możemy rozmawiać, możemy milczeć, możemy płakać, możemy śmiać się z tych samych rzeczy… Dla mnie to jak niewidzialna nić - nie widać jej wprost, ale wbrew wszelkim pozorom tworzy silną i trwałą więź, niezależnie ile lat mamy, ile lat się nie widzieliśmy. Po prostu towarzyszy nam poczucie jakbyśmy się nigdy nie rozstawali.  Nie ma blokad, oporów, tajemnic… Uważam, że jeśli doświadczyliśmy takiej przyjaźni to wiemy o czym mowa.

Bycie autorytetem to nie tylko bycie przykładem? 

Zdecydowanie bycie autorytetem to znacznie więcej. Można wieść przykładne życie, ale nie jest to tożsame z autorytetem. To pewnego rodzaju uznanie. Mogą tu być pewnie różne składowe np. mądrość, klarowność, autentyczność, uczciwość, moralny kręgosłup – czyli cechy dziś naprawdę wg mnie unikalne...

Jak budować autorytet w przyjaźni? 

W moim odczuciu wchodzimy w relację z tym co mamy, czyli wchodzimy po prostu my - tacy jacy jesteśmy. Oczywiście jeśli relacja narodzi się to mamy wiele szczęścia. Później pozostaje dbanie o tę relację w szczególny sposób. Dla każdego będzie to inny sposób – wnosimy całą swoją osobę w tę relację, więc każdy daje to co ma najlepszego, ponieważ jesteśmy przecież różni.

Przyjaźń to przekonanie, że cokolwiek się nie stanie – nie będę nigdy sama? 

Uważam, że jeśli jesteśmy w przyjaźni z kimś, to już daje nam poczucie, że nie jesteśmy sami, bo przecież ktoś nas świetnie rozumie i czyta nas jak niedokończoną książkę.

To wyjątkowa relacja, wyjątkowa bliskość, i silna więź emocjonalna, ale jak o nią dbać, kiedy dzieli nas wiele kilometrów? 

Zdecydowanie to specyficzna i piękna relacja, kiedy została stworzona to nawet jeśli dzielą nas kilometry, czujemy bliskość i silną więź. Może właśnie na tym polega owa magia trudna do opisania. Coś po prostu jest, nawet jeśli tego nie widać to jest coś pomiędzy nami, owa niewidzialna nić, odczuwalna tylko przez przyjaciółki.

Nie można też zapomnieć o tym, że to właśnie przyjaciele zapewniają nam bezpieczeństwo emocjonalne... W czym się ono przede wszystkim przejawia? 

Bezpieczeństwo w relacji to dla mnie przede wszystkim autentyczność, bez udawania, bez gry, bez pozorów, wszystko to jest w ogóle nie potrzebne. W przyjaźni jesteśmy sobą i to jest istotą rzeczy. 

I oczywiście, nie bez znaczenia jest motywujące działanie przyjaźni. Dlaczego jest tak ważne?

Przyjaźń łączy, spala, daje uczucie czegoś większego, pięknego i prawdziwego. Często też popycha do działania do wspaniałych pomysłów, wspaniałych projektów, a może nawet do spełniania pięknych wspólnych marzeń…

Na czym polega niezwykła więź między kobietami? 

Kobiety są emocjonalne, a wiadomo, że nic tak nie wiąże jak wspólnie przeżywane emocje, a dzielona radość to podwójna radość… Poza tym zwykle mamy wiele do powiedzenia, widzimy świat bardziej dogłębnie, zwracamy uwagę na różne szczegóły, których mężczyźni zwykle nie zauważają. A przecież życie składa się w znacznej mierze ze szczegółów…

Kiedy mamy do czynienia ze zdradą emocjonalną? 

Pewnie każdy ma prawo myśleć w różny sposób, ale kiedy zaczynamy myśleć o innej osobie… to już może być zdrada emocjonalna i zwykle jest…

Da się ulepszyć przyjaźń? 

Uważam, że jak coś jest piękne samo w sobie to nie potrzebuje ulepszeń.  Zwykle ulepszamy to, co jakoś nie działa, a pomimo ulepszeń i tak dalej nie działa… Życzę Wszystkim pięknych przyjaźni - takich na większość życia… To naprawdę coś cudownego.

___
Źródło: rosnijwsile.pl 

sobota, 14 listopada 2020

Stylowe torebki do jesiennych stylizacji

Stylowe torebki do jesiennych stylizacji
Torebki w kształcie półksiężyca są jednym z najczęściej wybieranych dodatków. Przyznam, że nie byłam do nich przekonana, bo zwyczajnie jakoś mi się nie podobały, ale teraz bardzo często wybieram właśnie takie modele torebek. Są bardzo praktyczne, ale po raz pierwszy mam torebkę, która wykonana jest ze skóry starzonej, co oznacza, że wraz z upływem czasu torebka będzie się stawać coraz bardziej miękka i ciemniejsza... Wybór takich torebek to ciekawe dopełnienie każdej stylizacji...

archiwum prywatne 

Miejska listonoszka z naturalnej skóry starzonej to ponadczasowa propozycja na co dzień 😎 Każdy egzemplarz jest niepowtarzalny, bo torebka jest ręcznie szyta. Może być noszona na dwa sposoby, bo zarówno na łańcuszku jak i na długim pasku. Torebka jest mała, nie mieści A4. Może pełnić rolę torebki wizytowej... Teraz tę piękną torebkę z kolekcji Marco Mazzini, w kolorze brąz coffe można kupić o 100 zł taniej 😊

archiwum prywatne 

Odkąd zdałam prawo jazdy - rozglądałam się za ładną torebką - nerką, w której po prostu będę mieć to, co najpotrzebniejsze - czyli pełno drobiazgów 😊 Stylową, czarną nerką jestem zachwycona. Zakładam ją nie tylko wtedy kiedy prowadzę, ale często decyduję się na tę torebkę kiedy mam w planach spotkanie, spacer. Jest bardzo praktyczna, wykonana z naturalnej skóry. Ma również pasek do regulacji, a w środku -  gustowną podszewkę. Torebka nerka z kolekcji Marco Mazzini jest dostępna również w kolorze czerwonym i białym.  

archiwum prywatne 

Idealna podczas spaceru... 😎 

archiwum prywatne 

Ważna informacja dla wszystkich, którzy nie mają jeszcze pomysłów dla ważnych kobiet w swoim życiu 🎁 W VeroStilo jest mega promocja, nawet do 61%! Znajdziemy tam nie tylko torebki, ale też plecaki, portfele, teczki oraz aktówki 🎁

Copyright © 2016 Niedoskonala-ja.pl , Blogger