środa, 31 marca 2021

W co się ubrać na chrzest?

W co się ubrać na chrzest?

Od kilku tygodni zadaję sobie to pytanie... Chrzciny to bez wątpienia bardzo ważne wydarzenie. Nikt z gości nie pojawia się z przypadku, dlatego też tak ważne jest by strój był dostosowany do uroczystości. Ze względu na to, że chrzest odbywa się w świątyni - oczywiste jest, że rezygnujemy z wysokich szpilek i zbyt obcisłych sukienek i spódnic. Unikamy zakładania sukienek z dekoltem, długich spódnic - w sensie - zbyt długich. Starajmy się wybierać takie kreacje, które zasłaniają też ramiona i plecy...

pixabay.com/pl/

Jaki więc powinien być idealny strój? 

Przede wszystkim skromny, elegancki. Najlepiej sukienka w pastelowych kolorach - będziemy wyglądać radośnie. Ważne jest, by przy wyborze fasonu kierować się ogólnymi zasadami - nie wybierać kreacji w krzykliwych kolorach, a stawiać na te bardziej delikatniejsze, łagodniejsze... Spódnice i sukienki za kolano. Żadnych wieczorowych sukienek 😊 Chociaż wiem, kuszą...

lejdi.pl 

Dla mnie jest to oczywiste, że już zwłaszcza na tak ważne wydarzenie jak chrzest - nie zakładamy dżinsów, tenisówek, koszulek. Co prawda dużo zależy od pogody, bo przecież zupełnie inaczej ubrałybyśmy się na uroczystość w grudniu, a całkiem inaczej ubieramy się w kwietniu, jednak ze względu na religijny charakter wydarzenia - dobrze jest i poprzez strój wyrazić szacunek. 

lejdi.pl 

Bardzo fajnym rozwiązaniem okazują się kobiece garnitury, ale też piękne i eleganckie sukienki koktajlowe o długości midi - ich wybór jest tak ogromny, że bez trudu znajdziemy wymarzoną sukienkę 😊 Na chrzciny sprawdzi się też klasyczna "mała czarna" - ale do niej wybieramy jasne dodatki. I odpowiednie rajstopy.     

lejdi.pl 

Pamiętajmy,  żeby też nie przesadzić z dodatkami. Chrzest to nie wesele 💑 Powinno być skromnie, ale z klasą. Latem możemy sobie też pozwolić na sukienki w kwiaty 🌺🌷🍀

Zainspiruj się!   

___
artykuł sponsorowany 

wtorek, 30 marca 2021

Zdrowy But - wyjątkowy sklep w Warszawie

Zdrowy But - wyjątkowy sklep w Warszawie

ZdrowyBut to firmowy sklep niemieckiej marki Birkenstock, oferujący obuwie z profilowaną i bardzo wygodną wkładką. Posiadamy w swojej ofercie klapki, sandały i półbuty dla dorosłych i dzieci a także obuwie specjalistyczne dla gastronomii i lekarzy. Wkładka, z której słynie Birkenstock jest anatomicznie wyprofilowana i idealnie dopasowana do naturalnego kształtu stopy, podpierając łuk poprzeczny i podłużny stopy, dzięki czemu odczuwamy ogromny komfort podczas chodzenia. Konstrukcja wkładki koryguje płaskostopie i koślawość kolan u dzieci oraz zapobiega pogłębianiu się płaskostopia u dorosłych a przede wszystkim dobrze wpływa na prawidłowe ustawienie kręgosłupa. 

zdrowybut.pl 

Płaska podeszwa wymyślona i opatentowana przez firmę Birkenstock zapewnia prawidłowy i optymalny dla naszego zdrowia rozkład ciężaru ciała. Dzięki niej sylwetka jest wyprostowana a kręgosłup pracuje prawidłowo na każdym odcinku. Specjalna budowa podeszwy gwarantuje pochłanianie i amortyzację niekorzystnych dla naszego ciała wstrząsów i uderzeń występujących podczas chodzenia, redukując bóle stawów. Buty Birkenstock zapewniają także wysoki poziom aktywności mięśni poprawiając krążenie oraz wzmacniając tkankę łączną. Niektóre modele posiadają dodatkowo miękką wkładkę, która jest idealnym rozwiązaniem dla osób z dużą wrażliwością stóp np. dla cukrzyków oraz dla osób z ostrogą piętową.

W naszym sklepie posiadamy bardzo duży wybór modeli Birkenstocka, zarówno te najbardziej znane jak klapki Arizona, Madrid, japonki Gizeh, jak również wiele innych mniej popularnych. Pracownicy naszego sklepu służą fachową obsługą i doradztwem a także pomagają klientom w doborze właściwego modelu i rozmiaru, przekazując im wiedzę i cenne wskazówki dotyczące użytkowania produktów firmy Birkenstock. 

Prowadzimy sprzedaż w sklepie internetowym 👉 ZdrowyBut 👈 oraz w sklepie stacjonarnym w Warszawie przy ulicy Dzikiej 2, który jest jedynym sklepem firmowym Birkenstocka w Polsce ✌

___
Źródło: zdrowybut.pl 

poniedziałek, 29 marca 2021

[WYWIAD] Słabości. Pracować czy ukrywać?

[WYWIAD] Słabości. Pracować czy ukrywać?
pixabay.com/pl/ 

Pani Ewo, czy należy walczyć ze słabościami? 

Walka zwykle zakłada użycie siły.... Przychodzi mi na myśl „bądź jak woda”, ponieważ woda jest miękka, ale zawiera w sobie ogromną moc… kropla drąży skałę i rozwali ją z czasem, czyli - absolutnie nie walczyć. Należy zaopiekować się nimi, a one - zmienią się w naszą siłę. Choć oczywiście, zdaję sobie sprawę, że dziś słowo walka kojarzy nam się bardziej niż cokolwiek innego… Jechałam kiedyś w autobusie, usłyszałam, że dziecko spytało czy będzie chodzić do przedszkola. Jego mama odpowiedziała: „jesteś na liście oczekujących”. I wtedy przyszła mi myśl, że już dziecko uczy się od małego jak ma walczyć. To smutne. Pomyślałam, że to dopiero początek…

Dlaczego staramy się ukrywać swoje wady? Każdy z nas je przecież ma...

Kultura, w której żyjemy, od najmłodszych lat narzuca nam pewne trendy i zachowania, które według mnie niestety nie budują nas tylko niszczą. Okazując pewność siebie na zewnątrz, nie mając podstaw wewnętrznych, jesteśmy utknięci pomiędzy jednym a drugim, właściwie nie mając żadnej możliwości ruchu… Kiedy mamy wewnętrzną siłę, ona służy nam. Kiedy przytrafiają się nam trudne życiowe chwile, wtedy ona nas chroni, w przypadku pozornej pewności siebie – często może być trudność ze złapaniem „pionu”, po czym spadamy po równi pochyłej w dół….

Kiedy ukrywanie wad ma sens? 

Według mnie nie ma to najmniejszego sensu, ponieważ niepotrzebnie zużywamy na to wiele energii, którą moglibyśmy skierować gdzie indziej. A wady prędzej czy później i tak ujrzą światło dzienne.

Mówienie o swoich słabościach jest hipokryzją? 

Samo mówienie o słabościach niewiele zmieni, a też zwykle niewiele osób chce o nich słuchać. W związku z tym, przede wszystkim, jeśli już je rozpoznamy, należy zaopiekować się nimi w taki sposób, by przekuć je na moc, która zwykle znajduje się na przeciwległym biegunie. 

Mimo podjętych starań walki ze słabościami – czasem nas to przytłacza, ale bez szczerości względem siebie – można liczyć na zadowalające efekty?

Szczerość, prawda - to cnoty, które coraz bardziej odchodzą do lamusa… Szkoda, ponieważ tylko na prawdzie można coś konkretnego zbudować. Szczerość wobec siebie jest ogromną odwagą, to pierwszy krok do trwałej zmiany. Tylko to, co rozpoznane może być przetransformowane. 

A z drugiej strony bez przyznania się do słabości i bez akceptacji – pokonanie ich jest przecież niemożliwe? 

Dokładnie to jak przysłowiowa „walka z wiatrakami”, zużywająca energię, a nie przynosząca pożądanych trwałych efektów. Człowiek jest pełen słabości i to jest piękne, ponieważ wówczas ma ciągle coś do zrobienia.

Od czego bezwzględnie uzależnione jest pokonanie własnych słabości? 

Trzeba mieć odwagę zobaczyć to, czego być może wiedzieć byśmy nie chcieli. Iluzje, w których żyjemy zmieniają naszą rzeczywistość, a wówczas zasadnicze pytanie, czy nasze życie jest wówczas prawdziwe? Uważam, że zawsze na końcu drogi czeka nas fundamentalne pytanie: czy żyliśmy naprawdę? Czy nasze życie bardziej przypominało sztukę komediodramatu?

Wobec tego w jaki sposób najlepiej poznać siebie i swoje słabości? 

To naprawdę proste: kiedy zobaczymy ową naszą słabość przyglądajmy się jej z zainteresowaniem, a później oswajajmy. Nieprawdaż, że początek jest bardzo prosty? A zmiana sama nas poniesie… Tym optymistycznym akcentem życzę Państwu po prostu niekończącej się przygody z samym sobą. 

niedziela, 28 marca 2021

Przebaczam, przebaczam...

Przebaczam, przebaczam...

„Prościusieńko w niebo droga,

Kochaj ludzi, kochaj Boga.

Kochaj sercem i czynami, 

Będziesz w niebie z aniołkami” – pierwszy raz ten wierszyk usłyszałam kilkanaście lat temu, od pani Marianny Popiełuszko – mamy błogosławionego księdza. Od tamtego spotkania miałam przyjemność kilkukrotnie odwiedzić tę niezwykłą kobietę w jej domu w Okopach. W domu, w którym wychowywał się Ks. Jerzy. Każde spotkanie rozpoczynało się od słów: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!”. I za każdym razem kiedy miałyśmy okazję się spotkać – były nowe tematy, nowe sprawy, które akurat pochłaniały energię, a o których mama błogosławionego księdza mówiła. I tak oto podczas jednego ze spotkań, na które pojechałam z bratem zamordowanego księdza – Józefem Popiełuszko, Pani Marianna opowiadała o życiu sprzed lat. – Wspólne modlitwy omawiane były w środy, piątki i soboty. Na ścianie wisiał obraz, my klęczeliśmy i razem się modliliśmy – wspominała. Na podwórku jest kapliczka. – W maju nabożeństwo majowe, w czerwcu – czerwcowe. W lipcu omawiana była Litania do Najświętszej Krwi Pana Jezusa. W październiku – Różaniec. Obowiązkowo w niedzielę wszyscy chodzili do kościoła. Nie było ważne czy był duży mróz i śnieg, czy były upały – mówiła.    

archiwum prywatne 

Zawsze serdeczna, uśmiechnięta i życzliwa. Nigdy się nie denerwowała, że po raz kolejny słyszy to samo pytanie. A pytań było wiele... O Księdza Jerzego, o przebaczenie, o marzenia...  

Kapelan „Solidarności” – Ks. Jerzy Popiełuszko urodził się 14 września 1947 roku w Okopach. Po maturze wstąpił do seminarium duchownego w Warszawie. Odbył służbę wojskową. Święcenia kapłańskie otrzymał 28 maja 1972 roku z rąk kard. Stefana Wyszyńskiego. 

- Najpierw trzeba się było modlić o to, żeby został księdzem. Po sąsiedzku mieszkał ksiądz. Do naszej parafii w Suchowoli zaliczały się kiedyś cztery miejscowości, więc było tam bardzo dużo księży. Marzyłam o tym, aby być matką kapłana. I później kiedy to się stało, zgodziłam się z wolą Bożą. Maryja też cierpiała pod krzyżem – mówiła podczas jednego ze spotkań. 

O tym co działo się w specjalnej jednostce dla kleryków, ksiądz opowiadał bratu Józefowi, który wspominał: Jerzy opowiadał mi, że został ukarany za nieposłuszeństwo, bo nie chciał zdjąć z palca różańca – obrączki i medalika z piersi. Za karę musiał trzy godziny stać boso na betonowej posadzce, w pełnym umundurowaniu i z ciężkim plecakiem, a oficer polityczny mu ubliżał. To zostało bardzo dobrze pokazane w filmie „Popiełuszko – Wolność jest w nas”.  

Ks. Jerzy Popiełuszko był śledzony przez Służby Bezpieczeństwa. Władza PRL-u działalność duchownego uznawała jako sprzeciw wobec systemu komunistycznego i oskarżała go o zaangażowanie w działalność polityczną. – On nie potępiał ludzi. Był tylko przeciwny systemowi komunistycznemu – podkreślała Alfreda Popiełuszko, bratowa księdza.   

- Był najbardziej niebezpieczny, dlatego zabili najlepszego. Kiedy przeszedł moment, że mówili mu: „Jurek, zabiją Ciebie”, odpowiadał: „Na wszystko jestem gotowy”. Spełniły się te słowa kiedy wyjechał do Bydgoszczy. W tej powrotnej drodze, kiedy pod Toruniem zdarzyło się porwanie i śmierć męczeńska... Przez dziesięć dni – każdego dnia i prawie każdej nocy modliliśmy się. Msze święte, każdego wieczora nabożeństwa... Mieliśmy nadzieję, że Ksiądz Jerzy powróci – wspominał Ks. Feliks Folejewski SAC, który po zabójstwie Ks. Popiełuszki został duszpasterzem świata pracy w Archidiecezji Warszawskiej.

Józef Popiełuszko dobrze zapamiętał ostatnie spotkanie z bratem. Podczas jednego z naszych spotkań, opowiadał: To było przed moim wyjazdem do Niemiec, czyli w sierpniu 1984. Pojechaliśmy do niego do Warszawy, a on nam powiedział: „Ja mogę zginąć, ale Wy będziecie mieć lepiej”. To „Wy” oznaczało Polskę i naród polski. 

W dniu 19 października 1984 roku w Górsku, koło Torunia, ksiądz i jego kierowca Waldemar Chrostowski zostali uprowadzeni przez funkcjonariuszy Departamentu IV MSW: Grzegorza Piotrowskiego, Leszka Pękalę i Waldemara Chmielewskiego. Kierowcy udało się uciec. W przekonaniu Henryka Fabiszewskiego, funkcjonariusza o wieloletnim doświadczeniu w pracy śledczej, było czymś niepojętym, zakrawającym na cud, by Chrostowski, będąc nawet najlepszym fachowcem, mógł wyjść niemal bez szwanku, skacząc z samochodu jadącego z prędkością ponad stu kilometrów na godzinę, a w dodatku uderzając o betonową nawierzchnię (W. Sumliński, Kto naprawdę Go zabił?, Warszawa 2005, s. 23).       

W dniu 30 października 1984 gen. Kiszczak ogłosił, że z Zalewu Wiślanego wyłowiono ciało księdza. Ciało było obciążone workiem z kamieniami. W kościele pw. Św. Stanisława Kostki na Żoliborzu był wtedy Ks. Feliks Folejewski SAC, który wspominał tamtą chwilę: Powiedziałem wtedy między innymi: Bracie Jerzy, który jesteś przed Bogiem i Matką Niepokalaną, którą umiłowałeś... Umarłeś nie ze starości, ale z miłości. Dlatego żyjesz, bo miłość nie kończy się. Dlatego odszedłeś, ponieważ nie pamiętałeś o sobie. Dlatego, że kochałeś: żyjesz, żyjesz...

Na podstawie poczynionych w śledztwie ustaleń, prokuratorzy stworzyli wersję, że ksiądz Jerzy został uprowadzony przez trzech funkcjonariuszy SB, a następnie przekazany innej grupie, która przez pewien (dotąd dokładnie nieokreślony) czas najprawdopodobniej właśnie w ruinach Zamku Dybowskiego biła i torturowała kapłana, próbując zmusić go do podpisania oświadczenia o współpracy. Stamtąd ksiądz Jerzy miał zostać wywieziony w nieustalone miejsce, w którym poddano go dalszym torturom. Dodatkowego znaczenia nabiera w tym kontekście fakt niewydania przez SB księdzu Teofilowi Boguckiemu sutanny Jerzego Popiełuszki, która musiała – co wskazały plamy na wodzie w pobliżu tamy – zostać zabrudzona substancjami oleistymi. Zabrudzenie to miało najprawdopodobniej związek ze szczególnymi właściwościami miejsca, w którym oprawcy przetrzymywali księdza Popiełuszkę (W. Sumliński, Lobotomia 3.0, Warszawa 2014, s. 166).       

Gdzie Pani – jako matka męczennika – szukała pocieszenia? – zapytałam podczas jednego spotkania. – A gdzie szukać pocieszenia, jak nie u Matki? Maryja jest, zawsze była i będzie Pocieszycielką - usłyszałam w odpowiedzi. 

- Nazajutrz, 31 października, przyjechali rodzice Ks. Jerzego: mama, Pani Marianna i tatuś Władysław – wspominał Ks. Folejewski. – Przyszli na mszę świętą do kościoła św. Stanisława. Byli w prezbiterium. Miałem kazanie. I co dzień powtarzaliśmy te słowa: I odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom... W pewnym momencie patrzę, że mamusia, która była w prezbiterium, zwraca się do ludzi, ma różaniec w ręce, między palcami wystający krzyżyk i zwraca się do ludzi czyniąc znak krzyża i mówi: Przebaczam, przebaczam... I wtedy kamień z serca mi spadł... Taka była ta rzeczywiście chwila trudna, ale już w blasku zmartwychwstania – mówił wzruszony duchowny. 

Pogrzeb Ks. Jerzego odbył się 3 listopada 1984. Ciało zamordowanego księdza zostało złożone na terenie parafii pw. Św. Stanisława Kostki w Warszawie.

- Co było później, po zabójstwie? – zapytałam panią Mariannę. – Przypominało się jaki był Ks. Jerzy. To trzeba było przeżyć...

W dniu 7 lutego 1985 zakończył się proces dotyczący morderstwa Ks. Popiełuszki. W 1986 sprawcom złagodzono kary, rok później objęła ich kolejna amnestia.   

Na terenie sąsiedniej parafii, przy ul. Chłodnej 15 znajduje się mieszkanie, w którym mieszkał Ks. Jerzy. Po duchownym zostało wiele pamiątek, nawet i obrazki prymicyjne. A w domu Pani Marianny, po beatyfikacji Ks. Jerzego pojawił się piękny obraz, który dostała od kard. Nycza. – Ten obraz jest dla mnie jak relikwia – mówiła podczas jednego z ostatnich już spotkań. O beatyfikacji (6 czerwca 2010) mówiła: przeżywałam wielkie wzruszenie, bo kto we łzach sieje – w radości żąć będzie. Kiedy przyszła śmierć to płakałam, i w smutku siałam, ale teraz – kiedy dożyłam tych chwil – przeżywam wielką radość – mówiła. – Otrzymałam łaskę od Boga – dodała wzruszona. Dobre samopoczucie mamy błogosławionego księdza nie opuszczało, bo żartowała: Było tak pewnego razu, że babka mówiła do obrazu, a obraz ani słowa – i skończyła się rozmowa.       

Mama Ks. Popiełuszki zawsze zapraszała, by przyjechać jeszcze. Tłumaczyła też do którego okna zapukać, by usłyszała i mogła otworzyć drzwi, gdyby nikogo innego nie było w domu. Zawsze na koniec spotkania, zawsze z uśmiechem mówiła: „Do zobaczenia”. Jakie jest Pani największe marzenie? – zapytałam już na koniec. – Szczęśliwie umrzeć – odpowiedziała. Marianna Popiełuszko zmarła 19 listopada 2013. 

Dziękuję Rodzinie Bł. Księdza Jerzego za życzliwość, rozmowy, wsparcie. 

___
Źródło: Wiadomości Parafii Wszystkich Świętych w Warszawie 

sobota, 27 marca 2021

Idealne buty do prowadzenia samochodu

Idealne buty do prowadzenia samochodu

W trakcie kursu prawa jazdy - jeździłam w różnych butach, ale któregoś dnia instruktor spytał czy nie byłoby mi najwygodniej prowadzić w zwykłych trampkach. Oczywiście - pewnie byłoby wygodniej, ale wśród kilkunastu par butów nie miałam tenisówek. Po jazdach kupiłam nowe buty i okazał się to strzał w dziesiątkę 😎 Teraz, kiedy ruszam w trasę - bardzo chętnie zakładam już trampki, bo po prostu dobrze mi się w nich prowadzi 🚘

archiwum prywatne 

Kiedyś o tej porze roku wybierałam nowe szpilki - dziś zdecydowanie rozglądam się za wygodnymi, fajnymi butami do prowadzenia samochodu. Wybór w sezonie Wiosna/Lato 2021 🌞🌺🌿 padł na klasyczny model białych tenisówek. Lekkie i wygodne - idealne na sezon wiosenno - letni. Tenisówki wykonane są z eko - skóry. 

archiwum prywatne 

Oczywiście na obuwiu widać ślady użytkowania - nie polecam produktów, których nie testuję 😊 Tenisówki mają holograficzne wstawki. Wwysokość platformy to 3cm. Polecam wszystkim, którzy szukają odpowiedniego obuwia do prowadzenia auta. U mnie się sprawdzają w stu procentach 😊 

archiwum prywatne 

Zainspiruj się! 🚘    

___
artykuł sponsorowany 

piątek, 26 marca 2021

[WYWIAD] Psycholog 24h

[WYWIAD] Psycholog 24h

Życie pisze różne scenariusze... Możemy planować, planować... a może się okazać, że na tych planach i marzeniach się skończy... Życie w pandemii nie sprawiło, że problemy zniknęły - wręcz przeciwnie - pojawił się lęk o najbliższą przyszłość... Często też brak kontaktu z najbliższymi odbija się na nas negatywnie. Wszystko to sprawia, że szukamy pomocy - by zrozumieć siebie i to, co się dzieje wokół nas... Oddaję głos Ewie Guzowskiej - psycholog, psychoterapeuta, coach   

pixabay.com/pl/

Pani Ewo, nowa sytuacja w kraju i na świecie spowodowała to, że jest terapie online są nowym wyzwaniem? 

Uważam, że pacjenci, którzy teraz korzystają z terapii on-line nie mają z tym absolutnie żadnego problemu, ponieważ jest to tak płynne przejście, że właściwie -  powiem oczywiście za siebie - nie odczuwam większej różnicy… Kiedy mieliśmy wcześniej kontakt osobisty, jakoś poznaliśmy się, i teraz jest to naprawdę łatwe. Uważam, że z czasem coraz więcej nawet tych, którzy nie korzystali nigdy z terapii – będą rozważać taki sposób kontaktu. Chociażby z uwagi na istotne tematy, które będą się pojawiać. Znaleźliśmy się w zupełnie nowej rzeczywistości, która znacząco nas przerosła.

Konsultacja online jest dostępna dla każdego? 

Wszystko zależy, ponieważ niektórzy być może nie przełamią się, bo rzeczywiście ten kontakt osobisty jest dla nich bardzo istotny. Każdy może mieć jakieś preferencje i ma do tego zupełnie prawo. Uważam, że w dużej mierze zależy to od tego jaka jest determinacja do pracy. Jeśli jest wysoka - pewnie forma online nie będzie stanowiła głównej przeszkody.

A możliwość kontaktu za pomocą wiadomości tekstowych też wchodzi w grę?  

Być może wchodzi w grę, ale ja ich nie stosuję. Nawet nie zastanawiałam się nad tym, ale w moim odczuciu taka forma zamyka proces, który jest kluczowy w terapii.

Prowadzone są badania na temat skuteczności terapii online. Mimo, że nie są to spotkania twarzą w twarz. Jakie wobec tego czynniki świadczą o tej skuteczności? 

Uważam, że forma jest mniej ważna. Najważniejsza jest skuteczność i efekt  pracy psychoterapeutycznej. 

Od czego zacząć, by umówić się na konsultację?  

Przede wszystkim najpierw dobrze zorientować się do kogo udajemy się po pomoc.  Najczęściej pacjenci przychodzą z polecenia. To zasada stara jak świat. Zwykle się sprawdza. 

Jakie warunki musi spełnić pacjent, by mogła Pani rozpocząć terapię? 

Pacjent poza determinacją do pracy nie powinien spełniać żadnych warunków - według mnie..

Ile trwa konsultacja? 

Sesja zwykle trwa do 50 minut. 

W jakich aspektach sesja zdalna podobna jest do spotkania osobistego, w gabinecie?

Sesja on-lina właściwie poza sposobem kontaktu raczej nie różni się od sesji osobistej.

A jakie są przeciwskazania do skorzystania z terapii online?

Nie widzę żadnych przeciwskazań ani ograniczeń by korzystać z sesji on-line. 

czwartek, 25 marca 2021

Allegro Projektownia

Allegro Projektownia

Allegro Projektownia powstała z myślą o polskich markach i firmach fashion. Chcemy pomóc utalentowanym przedsiębiorcom i projektantom wybić się na polskim, bardzo konkurencyjnym rynku modowym. W ostatnich latach sprzedaż przeniosła się do internetu, co daje szansę na rozwój wielu marek. W ten sposób narodziła się Allegro Projektownia 💜

Allegro Projektownia 

W ramach projektu połączyliśmy siły Allegro - największej platformy e-commerce w Polsce i Ewy Minge - guru mody i luksusowego wzornictwa. Razem chcemy pomóc projektantom i markom zaistnieć na rynku mody.

Allegro Projektownia 

Jak zgłosić się do programu?

1. Do programu mogą zgłosić się tylko podmioty, które:

wytwarzają polskie produkty zgodnie z definicją określoną w Oświadczenie dotyczące wytworzenia produktów w Polsce (oświadczenie na stronie głównej akcji), 

spełniają warunki polskiego przedsiębiorstwa,

mają konto Firma na Allegro.

Więcej informacji o koncie firmowym znajdziesz na stronie 👈 

2. Zgłoszenie do programu wyślij na adres projektownia@allegro.pl i podaj w nim następujące informacje:

pełne dane firmy,

dane konta firmowego na Allegro,

podpisane Oświadczenie dotyczące wytworzenia produktów w Polsce (skan lub zdjęcie),

link do konta firmowego Allegro z min. jedną aktywną ofertą,

dane kontaktowe (imię, nazwisko, adres e-mail)

Zgłaszając się do programu Allegro Projektownia, akceptujesz Regulamin programu oraz Regulamin konkursu.

3. Do programu możesz zgłosić się do 4.04.2021 roku.

Jeśli zakwalifikujesz się, przekażemy Ci na adres e-mail zaproszenie do konkursu i zasady zgłaszania prac konkursowych. Dostaniesz również szereg benefitów, które pozwolą Ci dotrzeć do większego grona klientów (więcej informacji o dodatkowych benefitach znajdziesz w Regulaminie Programu). O dalszych krokach poinformujemy Cię w wiadomości e-mail, zgodnie z harmonogramem. Aby umożliwić nam kontakt, zapoznaj się ze Zgodami na powiadomienia. Znajdziesz je na stronie 👈

J U R Y 

Allegro Projektownia 

H a r m o n o g r a m 

Dokumenty niezbędne do wzięcia udziału w konkursie - do pobrania tutaj 👈 





środa, 24 marca 2021

Siła przyjaźni

Siła przyjaźni
Przyjaźń i Miłość. To one nadają sens naszemu życiu. Chociaż miałabym wszystko, co najpiękniejsze na świecie - a nie miałabym przy sobie najbliższych - pewnie byłabym nieszczęśliwa, bo nie miałabym z kim dzielić swojej radości i szczęścia. Przyjaźń to piękna więź, która niejako jest zapewnieniem: bez względu na wszystko - będę. Będę nie tylko wtedy kiedy wszystko układa się pięknie, ale przede wszystkim wtedy - gdy życie zaczyna boleć... Mówi się, że "prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie"... 

pixabay.com/pl/
 
Do końca życia będę powtarzać, że mam najcudowniejszych Przyjaciół na świecie! Są czasem takie sytuacje, że stres zwycięża... Mimo pragnienia bliskości - ze względu na oboostrzenia - zrezygnowałam z podróży w ogóle. Co prawda są komunikatory, ale do smartfona nie można się przytulić... W każdej sytuacji mogę liczyć na moich Przyjaciół, a w sytuacjach kryzysowych po prostu są mistrzami świata. A odległość... Odległość nie stanowi żadnego problemu, jeśli ktoś chce być blisko 💖 Jest milion sposobów na wyrażenie tej bliskości...   

Kochani, 
Dbajmy o tych, których kochamy! 😙
I nie odkładajmy na później miłości! 💑    

wtorek, 23 marca 2021

Druga skóra: bielizna wyszczuplająca

Druga skóra: bielizna wyszczuplająca

Za miesiąc uroczysta gala albo ślub koleżanki? Oj, nic z tych rzeczy... Co nie zmienia faktu, że całkowicie mamy zrezygnować ze spotkań z najbliższymi i siedzieć zamknięci w mieszkaniu niczym pustelnicy 😎 Zdarza się przecież, że na konkretne wyjście czy uroczystość - kupiłyśmy suknię, która byłaby idealna jeśli byśmy wykonały plan treningowy, ale niestety... W takiej sytuacji wybawieniem okaże się bielizna wyszczuplająca, która optycznie odejmie nam kilogramów, wysmukli sylwetkę i zatuszuje niedoskonałości. 

pixabay.com/pl/

👙 Druga skóra  

Optycznie zmniejsza brzuch, podnosi biust i pośladki. Eksponuje walory. Bielizna wyszczuplająca powinna być przede wszystkim niewidoczna pod ubraniem, nie powinna mieć szwów – powinna być jak druga skóra. Idealnie sprawdzi się podczas ważnych wyjść. Do wyboru mamy różne rodzaje bielizny wyszczuplającej - nie tylko body, majteczki i topy, ale także leginsy i modelujące sukienki – w zależności od tego, którą partię ciała chcemy wyeksponować. Najważniejsze, aby produkty te były wykonane z dobrej jakości materiałów.  

👙 Optyczne cuda 

Bielizna wyszczuplająca odpowiednio podkreśla figurę, jest bardzo wygodna, dzięki czemu można ją nosić cały dzień – jeśli jest taka potrzeba. Modelująca halka optycznie wyszczupli sylwetkę i odpowiednio podniesie biust. Wysokie majtki podnoszą pośladki, niwelują fałdki na brzuchu i maskują masywne uda. Gorset jest dobrym rozwiązaniem zarówno dla kobiet z mniejszym jak i większym biustem. Podniesie, powiększy i ładnie wyprofiluje biust.      

👙 Szczerość względem siebie

Źle dopasowana bielizna może powodować bóle brzucha, zaparcia, wzdęcia. Może być też przyczyną spłycenia oddechu, problemów z nietrzymaniem moczu oraz żylaków nóg. Nie kupujmy mniejszych rozmiarów – nie ma sensu się oszukiwać. W wyborze bielizny wyszczuplającej wybierajmy tej sam rozmiar bielizny, jaką nosimy na co dzień. 

Pamiętajmy, że bielizną wyszczuplająca nie zastąpi aktywnego stylu życia (niestety). Powinna być pomocą w sytuacjach nadzwyczajnych, bo da natychmiastowy efekt, ale raczej nie powinnyśmy jej nosić każdego dnia 💛

poniedziałek, 22 marca 2021

[WYWIAD] Nie ma porażek

[WYWIAD] Nie ma porażek

Nie ma porażek, jest tylko droga. Droga jest tym, co znacznie ważniejsze jest od celu. Warto o tym pomyśleć o tym w ten sposób - mówi Ewa Guzowska - psycholog, psychoterapeuta, coach. Często wraz z nadejściem wiosny chcemy zacząć "nowe życie"... A z tym to bywa różnie, sami wiemy... 

pixabay.com/pl/  

Pani Ewo, wiosna, porządki wiosenne w szafie, ogrodzie i nierzadko – w życiu, w „nowym życiu”, które chcemy zacząć, życiu za którym tęsknimy... Wiosna to taki dobry czas aby zacząć od nowa?


Zdecydowanie, wiosną wszystko budzi się do życia. Cała natura budzi się z uśpienia. Może warto wykorzystać ten czas dla nas. Czasami warto pomyśleć, co w nas „umarłe” niepotrzebne, zbędne, a czego nowego nam potrzeba. Możliwości pojawiają się wówczas, kiedy dajemy odejść staremu. Wówczas to „nowe” ma szansę się pojawić, a zatem „nowe” idzie, a „stare” jedzie…

Motywacji do odrodzenia się nie powinno mam brakować, wystarczy, że przeanalizujemy siebie, ale jakie są najważniejsze powody do zmiany i rozpoczęcia „nowego życia”?

Myślę, że naprawdę przedwiośnie stanowi taki doskonały czas, by zastanowić się, co naprawdę możemy już spokojnie „puścić”, czego trzymanie nie przynosi nam już żadnych profitów.

Problem może być w nas. Nie potrafimy się cieszyć z naszych sukcesów, ciągle mamy jakieś oczekiwania, nie potrafimy kochać i akceptować siebie... Co w takiej sytuacji powinniśmy zrobić?

Wszystko co poza nami - zaczyna się w nas. Nic nie zmieni się, jeśli my nie zmienimy się. Taka jest natura rzeczy. Istotą życia jest ciągła zmiana. I tu może warto zadać sobie pytanie, czy jestem gotowa/y, na zmiany – czy wolę trzymać się tego, co wydaje się „pewne”, choć to tylko złudzenie. Złudzenia pomagają nam żyć, ale blokują nas przed prawdziwym życiem. Życiem w życiu, a nie obok życia…

Możemy zmienić się również dla kogoś, kto jest dla nas bliski i ważny. A jeśli trwa przy nas w trudnych momentach naszego życia to z pewnością nie dlatego, że oczekuje naszych sukcesów. Trwa, bo akceptuje, rozumie, kocha?

Punktem wyjścia powinniśmy być my sami. Każda zmiana powinna wypływać z naszego wnętrza, jeśli tak jest – wszyscy, włącznie z nami odczują tą zmianę. Jeśli będziemy dążyć do harmonii w nas samych, ta harmonia, będzie udziałem innych. Wszyscy jesteśmy połączeni, choć coraz rzadziej zdajemy sobie z tego sprawę.

Trudny moment życia, w którym być może aktualnie jesteśmy to przecież idealny moment na „nowe życie”. Tylko, że z drugiej strony – to wiąże się z pracą, realizacją planów, zadań... Łatwiej zrezygnować...  

Najbardziej odpowiedni moment do zmiany jest „tu i teraz”, a wiosna może nam pięknie towarzyszyć. Kiedy podejmujemy decyzję o zmianie, wydaje się, że cały WSZECHŚWIAT nam „kibicuje” i to jest po prostu PIĘKNE.

Mimo czasem podejmowania prób budowania „nowego życia”, jest ono nieskuteczne. Dlaczego nam się nie udaje?

Mogą być różne powody. Współczesny człowiek jest bardzo niecierpliwy, nauczony, że jeśli coś sobie wymyśli, to idzie i kupuje to. Jeśli chodzi o „nowe”, ono tworzy się w swoim właściwym dla siebie procesie, niedorzeczne wydaje się przyśpieszanie tego, wówczas istnieje ryzyko utraty tego, co najbardziej piękne i niepowtarzalne.

Jak przezwyciężyć niepowodzenie, zniechęcenie?

Konsekwencja, konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja. I zachęcam, by wpleść w to trochę zabawy, wtedy łatwiej przychodzi, a zamiast trudu, odczuwamy dziecięcą radość.  To wspaniały dar, niezależnie od wieku, bowiem w każdym w nas jest  „wewnętrzne dziecko”. Bardzo ważną sprawą jest ciągła troska o niego, wtedy będzie nam wdzięczne…

Porażka jest przeciwieństwem sukcesu? Czy bardziej wskazaniem nad odpowiedniego kierunku działania?  

Nie ma porażek, jest tylko droga. Droga jest tym, co znacznie ważniejsze jest od celu. Warto o tym pomyśleć w ten sposób, choć zgoła towarzyszy nam odwrotne myślenie.

Zmiana możliwa jest zawsze, każdy moment wydaje się być idealny?

Ten moment jest „TU i TERAZ” nie ma innego. Nie ma sensu, niczego przesuwać, odciągać. Ważne by w każdej minucie, sekundzie być obecnym w życiu, a ono – jest wspaniałym  drogowskazem – dla każdego z nas. Życzę wiele odwagi i ciągłego odrodzenia. Wszak umieranie dotyczy każdego dnia, by rodziło się NOWE…

___
Źródło: mojafigura.com 

niedziela, 21 marca 2021

7 cytatów Ks. Pawlukiewicza

7 cytatów Ks. Pawlukiewicza
Rok temu kiedy dowiedziałam się, że Ks. Piotr Pawlukiewicz nie żyje - nie mogłam uwierzyć. Była to wiadomość, której w ogóle się nie spodziewałam, tym bardziej, że liczyłam jeszcze na wywiad z Ks. Pawlukiewiczem... Przed kilkoma laty jeździłam na 15 do Św. Anny - na kazania Ks. Pawlukiewicza. Dziś, w pierwszą rocznicę jego śmierci - publikuję kilka wybranych cytatów... 

YouTube 

🍀 Jeśli mamy kogoś obdarować miłością, to musimy sami siebie mieć, nie możemy się zatracić. Jeśli człowiek się straci, zapomni, kim jest, to nie będzie mógł się już dać tej dziewczynie czy chłopakowi, którzy są obiektami westchnień. Nie może się dać, bo przestał być sobą. 

💑 Jeśli brakuje nam w życiu Chrystusa, to gdy chcemy się zbliżyć do człowieka, możemy go strasznie poranić i na dodatek w ogóle tego nie zauważyć. Bez Chrystusa albo w ogóle się nie odnajdziemy, albo dojdzie między nami do czołowego zderzenia, albo będziemy tak uzależnieni od rodzącej się relacji, że będziemy aż chcieli wessać tę drugą osobę w siebie.

🍀 Nie proś nigdy chłopaka, żeby wypełnił twoją samotność do końca. Musisz zostać w pewnym sensie samotna, bo samotność to jest przedpokój, w którym czeka się na spotkanie z Chrystusem. 

💑 Macie jakieś problemy, posprzeczaliście się o coś i myślicie, że koniecznie musicie wyjaśnić, czyja to wina. Nieprawda. Wrzućcie sprawę na kwarantannę. Pójdziemy kiedyś do mądrego księdza, pójdziemy do psychologa, on nam wyjaśnini. Jeśli nie możemy sobie z problemem poradzić, to go zostawmy, nie próbujmy rozwiązać na siłę, bo to źle na nas wpływa, a przede wszystkim się kochamy, nie chcemy się kłócić. 

🍀 Jest wiele zakochań pięknych i szlachetnych, które nigdy nikogo nie doprowadzają do ołtarza. Mimo to były potrzebne.

💑 Im bardziej oddalamy się od Boga, tym bardziej Kościół wydaje nam się brzydki, podejrzany, tajemniczy.   

🍀 Jesteśmy świadomi naszych wewnętrznych i zewnętrznych nieszczęść, naszych niskich samoocen, zranień, niedoskonałości, grzechów i nałogów. W ogromnej jednak większości szukamy winnych, zamiast wziąć za nie odpowiedzialność. 

sobota, 20 marca 2021

Przedświąteczne porządki pod znakiem EKO

Przedświąteczne porządki pod znakiem EKO

Koniec marca to czas przygotowań do świąt Wielkanocnych. Jest to okres, który spędzamy na planowaniu, gotowaniu i sprzątaniu. Przedświąteczne porządki to często mobilizacja wszystkich domowników i skrupulatny podział obowiązków. Mycie okien i podłóg, odkurzanie, sprzątanie w szafach, pranie firanek to tylko niektóre z podstawowych punktów do zrealizowania. Wielu gospodyniom nasuwa się jednak pytanie – czym to zrobić? Jakich użyć środków?

pixabay.com/pl/  

Obecnie na rynku wybór środków czyszczących jest tak duży, że ciężko podjąć decyzję. Wiele osób zaczyna kierować się, więc konkretnymi kryteriami. Poza ceną i opiniami znajomych, lub tymi wyczytanymi w Internecie, coraz częściej zwracamy uwagę na inne aspekty, np. skład i ekologię. Podobnie jak w przypadku artykułów spożywczych, tutaj również sprawdzamy składniki użyte do produkcji danego środka czystości. Dla osób dbających o środowisko ważne jest także samo opakowanie produktu.

Jedną z marek, która wyszła naprzeciw tak wymagającym klientom jest Domol. Od niedawna w sklepach Rossmann można kupić Ekologiczny środek do czyszczenia łazienek, w którym nie znajdziemy żadnych barwników ani środków konserwujących. Jest to produkt, który bez problemu usunie brud, osady wapienne i resztki mydła. Można nim czyścić wanny, brodziki, umywalki, a także glazurę i armaturę. Umożliwia skuteczne czyszczenie łazienki z jednoczesnym oszczędzaniem środowiska. Pozwala na to nie tylko jego receptura, którą wyprodukowano w 100% przy użyciu energii odnawialnych, ale także opakowanie. Butelka została wykonana w 100% z plastiku z recyklingu.

Wśród produktów marki Domol znajdziemy także Ekologiczny środek do czyszczenia wc. Nie zawiera on żadnych substancji zapachowych, dodatku środków konserwujących, a także związków wybielających na bazie chloru. Ten ekologiczny środek zawiera natomiast silnie działające naturalne kwasy cytrynowy i mlekowy, dzięki którym niezawodnie usuwa zabrudzenia, osady wapienne i kamień. Wyprodukowany został ze składników pochodzących z surowców odnawialnych. Jego opakowanie także nadaje się do recyklingu.

___
Źródło: rossmann.pl 

piątek, 19 marca 2021

Koszulki dla ludzi z pasją

Koszulki dla ludzi z pasją
*Żadna inna rzecz nie da Ci tyle wolności, co pasja. Szczęście, które dostajesz zupełnie za darmo* 😎 To pasja sprawia, że szara, nudna rzeczywistość - wcale nie musi być nudna! Jedni biegają, inni czytają książki, jeszcze inni haftują, malują, piszą wiersze... Pasja, to coś niesamowitego! Zbliżają się Święta Wielkanocne - może doskonała okazja na małe prezenty dla ważnych dla nas ludzi? 🎁💖😙

koszulkowy.pl 

Koszulki dla ludzi z pasją są również stworzone przez ludzi z pasją. Poza tym w sklepie Koszulkowy.pl znajdziemy nie tylko koszulki i bluzy, ale też kubki, poduszki...

koszulkowy.pl 

... a nawet maseczki 😊 

koszulkowy.pl 

Podziwiam ludzi, którzy potrafią się na tyle zmobilizować i odłożyć słodycze (naprawdę podziwiam, bo sama jem i jem) 😎 Koszulka "Od jutra dieta" - idealna dla uzależnionych od słodyczy 😎 

koszulkowy.pl 

A koszulka "Ciężko pracuję, by mój pies miał godne życie" - myślę, że wielu właścicieli psów chętnie zakładałoby taką koszulkę 🐶💑🎁

koszulkowy.pl 

*Dobrze jest znaleźć sobie hobby, które tak człowieka wciąga i sprawia, że z radością czeka się na kolejny tydzień, zamiast ponuro liczyć dni* (Cecelia Ahern) ✌💛🌷 



___
artykuł sponsorowany 

czwartek, 18 marca 2021

[WYWIAD] Pęknięte serce

[WYWIAD] Pęknięte serce
Kochani, wiecie, że od kilku tygodni czytam książki o księżnej Diane. Czytam i płacze. Tak nam się często wydaje, że ci, którzy są uśmiechnięci na zdjęciach czy różnego rodzaju spotkaniach - są szczęśliwi. A ci z pierwszych stron gazet i rodziny królewskiej to już w ogóle. Mają wszystko - tak by się mogło wydawać... I to właśnie historia nieszczęśliwej miłości księżnej zainspirowała mnie do wywiadu o pękniętym sercu. Czy da się z nim żyć i jakoś je wyleczyć? Odpowiada psycholog, psychoterapeuta, coach - Ewa Guzowska 

pixabay.com/pl/ 

Księżna Diana w jednym z wywiadów powiedziała: „W tym małżeństwie było nas troje”. Pani Ewo, a jak to jest ze związkami? Da się być w udanym związku, we troje? 

Ludzie tworzą trójkąty, zwykle dlatego, że czegoś im brakuje w związku. W przypadku, kiedy jeden z partnerów nie przeciął pępowiny z rodzicem, nie jest możliwe by był w stanie stworzyć dobry związek, zwłaszcza, że matka wówczas jest na pierwszym miejscu, a partnerka na drugim, czyli zaburzony jest porządek. W partnerstwie partner/partnerka powinna być na pierwszym miejscu, inaczej pojawia się ból i cierpienie i ciągła nieustająca rywalizacja, która do niczego nie prowadzi, ponieważ to partner/partnerka powinien wejść dojrzały w związek partnerski. Podobnie będzie w przypadku wcześniejszych partnerek.

Jakie mogą być najczęstsze przyczyny tego, że partner nie chce całkowicie zerwać relacji z byłą dziewczyną? 

Najczęściej powód z jakiego  trudno zamknąć tamtą wcześniejszą relację - może pierwszą - jest taki, że nasza pierwsza miłość zwykle jest ważna, ponieważ emocje jakie wtedy towarzyszą nam są bardzo silne, często niepowtarzalne, to jakbyśmy budzili się z „zimowego snu”. Miłość jest niewątpliwie najpiękniejszym, niepowtarzalnym, najmocniejszym uczuciem. 

Mimo deklaracji o wspólnym życiu – partner wciąż odbiera prezenty, które była dziewczyna mu wysyła. Nie tylko tego nie ukrywa, ale wręcz chwali się tym... Czy rzeczywiście ma powody do radości?  

Jeśli tak jest, to partner nie zamknął i nie pożegnał tamtej relacji. W życiu jest coś takiego jak „zamykanie”, ponieważ nie trudno iść przez życie z całym bagażem doświadczeń. To tak jakbyśmy ciągle żyli przeszłością, wówczas nie ma miejsca i czasu na teraźniejszość. Problem w tym, że najczęściej wtedy żyjemy wyobrażeniami, wspomnieniami i tęsknotą, która więzi nas w przeszłości. Życie wymaga uporządkowania, w tym także uporządkowania w czasie, bo kiedy linia czasu jest zaburzona - powoduje to ogromny chaos. Dobrze jest zostawić przeszłość w przeszłości, czerpać z niej tylko mądrość i nauczyć się żyć „tu i teraz”, okazuje się, że to dość trudna sztuka. Człowiek zachodu zwykle żyje najczęściej przeszłością i przyszłością, rzadko teraźniejszością.

Nieustanne przedłużanie takiej relacji z byłą dziewczyną jest powodem kłótni – w nazwijmy to – nowym związku. Zgoda na przyjmowanie prezentów czy nagrań ze wspólnych wakacji chyba nie jest normalna?  

Oczywiście, że jest to nienormalne, ponieważ pojawia się pytanie o to, gdzie jest prawdziwe uczucie… Być może to stare uczucie zabiera przestrzeń i możliwość by rozwinęło się nowe… Mówi się, że „każda miłość jest pierwsza” pod warunkiem, że pozamyka się poprzednie. Tylko wtedy możemy przeżyć to jako coś niepowtarzalnego, a przede wszystkim możemy być uczciwi wobec aktualnej partnerki/partnera. Inaczej możemy fundować jej ból i cierpienie. Tu oczywiście pojawia się pytanie, co jest z partnerką, że się na to godzi... Oczywiście, w życiu nie wszystko jest łatwe i proste, ale ważne byłoby przyjrzenie się temu, co jest powodem, że toleruje taką sytuację.

A korzystanie z tych prezentów? Kawa w filiżance od byłej dziewczyny? Przecież to jest chore... 

Rzeczy, miejsca, zapachy mogą więzić nas w danym czasie i z daną osobą, gdyż umysł bardzo dobrze to kojarzy… więc jeśli taka filiżanka stoi na stole, to z kim naprawdę piję herbatę?

Trzy osoby w związku to o jedną za dużo. Dlaczego tak trudno rozstać się z przeszłością i zacząć budować nowe życie? 

Często jest tak, ponieważ być może coś szczególnego spowodowało, że tak bardzo zakochaliśmy się w tamtej osobie… A druga osoba tego nie ma… Najczęściej szukamy w partnerach tego czego nam „brakuje”…

Niekończące się wręcz opowieści o byłej partnerce raczej nie pomagają w budowaniu zdrowej relacji tu i teraz? 

Takie opowieści zabierają przestrzeń do stworzenia czegoś nowego, ponieważ nie tam miejsca by coś nowe mogło rozwinąć się…

Wobec tego jaką wartość mają słowa wypowiadane w duchu „szczerości”, za którymi nie idą konkretne czyny?  

W sumie utrzymują w dalszym ciągu w sposób ukryty hipokryzję, tworząc też iluzję drugiej osobie, która często uważa, że może powinna bardziej starać się, zabiegać, dogadzać, ale to ślepa uliczka, która prowadzi donikąd.

Kiedy przyjaźń z byłym partnerem jest możliwa? 

Tylko i wyłącznie wtedy, kiedy oboje partnerzy wyleczyli się z tamtego związku, ale to zdarza się naprawdę rzadko. Poza tym nigdy nie wiadomo…  Niestety, często ludzie nie zajmują się tymi rozstaniami na takim głębokim, nieświadomym poziomie, a większość dzieje się przecież na poziomach nieświadomych.

Jak leczyć pęknięte serce?  

Przede wszystkim należy dojść do przyczyny dlaczego pękło. Jeśli jesteśmy całością nie powinno pęknąć, ponieważ wówczas wchodzi w związek z zupełnie czymś innym. Jeśli pękło to należy przyjrzeć się  temu terapeutycznie, bo za tym może stać cały ogrom niesamowitej wiedzy o nas samych, którą można poeksplorować, by dowiedzieć się czegoś znacznie większego niż wiemy na ten moment… Życzę Państwu bycia tylko w zdrowych związkach.

___
Źródło: planetakobiet.pl 

środa, 17 marca 2021

Odmierzamy czas, nie używając dat...

Odmierzamy czas, nie używając dat...

Z Panem Andrzejem Rybińskim łączy mnie na pewno to, że również nie liczę godzin i lat 😊 Każda rozmowa to dawka pozytywnej energii i też nadzieja, że niedługo będzie można znowu spotkać się na kawę i obiad... Każdy wywiad sprzed - jak to ładnie określił Pan Andrzej - "poprzedniego życia" 😊 to piękne wspomnienie... Dziś na szczęście są telefony, więc przynajmniej możemy się słyszeć...

archiwum prywatne 

Kiedy powoli zaczynałam być w dziennikarskim świecie - miałam takie swoje marzenia - wywiady z ludźmi, których jako dziecko widziałam w telewizji... Marzyłam o wywiadzie z Panią Eleni, Panem Krzysztofem Krawczykiem, Panią Anią Dymną, Panią Halinką Frąckowiak, Panią Edytą Geppert i oczywiście z Panem Andrzejem Rybińskim 😊 Wszystkie dziennikarskie marzenia się spełniły - za co jestem wdzięczna... Nie ma przypadków... 🎁🍀🌷 A życie... jest pełne niespodzianek! 💖          

wtorek, 16 marca 2021

Na dobry początek dnia

Na dobry początek dnia
... kawa czy herbata w ładnej filiżance? Oczywiście! Kto by odmówił takiej małej przyjemności? 😊 Być może większość z nas nie zastanawia się nad tym, w czym będzie pić poranną kawę - a ja lubię w ładnej filiżance pić zarówno herbatę jak i kawę 😎 Może ktoś się zastanawia czy filiżanki do kawy różnią się czymś od tych filiżanek do herbaty 😊 przede wszystkim różnią się kształtem - obrzeże filizanki do herbaty jest większe od ich podstawy. I ucho - jest troszkę mniejsze niż w filiżance do kawy ☕ 

frasco.pl 

Piękne, porcelanowe filiżanki sprawiają, że herbata smakuje dużo lepiej, ale o tym nikogo chyba nie trzeba przypominać... 😊 W końcu ta chwila na herbatę - czy to na początek dnia, czy do łóżka - to wyjątkowa chwila przyjemności - warto więc ją celebrować. W ogóle ja kocham żyć i może też dlatego cieszę się każdą chwilą 💖 Zachęcam też do prezentów dla bliskich nam ludzi - piękny komplet porcelanowych filiżanek to doskonały pomysł na prezent zarówno dla niej jak i dla niego 💑 

archiwum prywatne 

Porcelanowe filiżanki, które powstają w fabryce porcelany Vista Alegre - są wyjątkowe chociażby z tego względu, że czarno - biało mozaiki wyczuwalne są pod palcami 😊 Są to naczynia najlepszej jakości i wysokiej trwałości. Co ważne - herbata nie pozostawia żadnego osadu na porcelanowych filiżankach 😊  

archiwum prywatne 

Filiżanki portugalskiej marki Vista Alegre (założonej w 1824 roku) są pięknie zapakowane, gotowe do wręczenia 🎁 Są związane z historią i życiem kulturalnym Portugalii 😍 Wysokość filiżanek to 7 cm. I teraz ciekawostka: komplet filiżanek jest laureatem nagród Red Dot 2017 i German Design Award 2018 🍀   

archiwum prywatne 

Fabryka porcelany Vista Alegre od 2001 roku - po połączeniu z Grupą Atlantis stała się największym portugalskim producentem porcelany, szkła i kryształów. Serwisy Vista Alegre można znaleźć w domach znanych ludzi, w palcach królewskich, w ambasadach, ale i w domach na całym świecie 🏡💑🍀

archiwum prywatne 


___
artykuł sponsorowany 

poniedziałek, 15 marca 2021

Poradzisz sobie

Poradzisz sobie

archiwum prywatne 

Dziewczyno, nie przejmuj się! Urodziłaś się żeby się śmiać, a nie płakać. Jesteś na tym świecie by rozkwitać, a nie usychać. Zwykle problemy nie mogą przyćmić Twojego blasku. Jeszcze będzie pięknie, zobaczysz. Wystarczy trochę wiary w siebie. Niech promienny uśmiech będzie Twoją koroną. Uśmiechnij się szeroko i ruszaj do przodu. Co z tego, że coś nie poszło po Twojej myśli? Trudno. Dałaś z siebie, ile mogłaś i nie ma co rozpaczać. Wiesz co Ci powiem? Każdy z nas czasem coś spie*doli. Aż strach pomyśleć, ile razy sam dałem ciała, a żyje i mam się dobrze. Ty też możesz. Przestań płakać nad rozlanym mlekiem. Stało się, a świat się nie zawalił...

- Oczami Mężczyzny       


niedziela, 14 marca 2021

[INSPIRACJA] Mariusz Wach

[INSPIRACJA] Mariusz Wach

Lubię konferencje prasowe przed walką, bo zawsze coś ciekawego się może wydarzyć 😉 Fani boksu z pewnością pamiętają takie konferencje, które na długo jeszcze zostaną w pamięci... Troszkę zaniedbałam - przyznam się - zakładkę INSPIRACJA - zaległości nadrobione 😎

Interia 

Mariuszu, do najważniejszej walki w Twojej karierze pozostało niewiele czasu. Jak się przygotowujesz?

W Stanach przepracowałem półtora miesiąca, ciężko trenując. 24 września rozpocząłem ostre treningi, a 10 listopada... najważniejsza walka.

Jesteś niepokonany. Jak myślisz, po 10 listopada będzie o jeszcze jeden punkt wyżej?

Jeśli chcę zdobyć cztery pasy, muszę zostać niepokonany. Wiesz, ja zasypiam i budzę się z myślą, że tak właśnie będzie.

Na konferencji prasowej Władimir Kliczko pytał: „Chcesz mnie pokonać, czy nie? Chcesz mnie znokautować, czy nie?” - odpowiedzi nie usłyszeliśmy. Czy teraz poznamy odpowiedź?

Muszę myśleć o znokautowaniu go, bo na punkty będzie mi ciężko wygrać. Czyli - chcąc wygrać tę walkę - będę musiał wygrać przez nokaut.

 Jaki wynik planujesz - o ile w boksie, w wadze ciężkiej, można coś planować?

Ciężko cokolwiek zaplanować. Satysfakcję przyniosłaby mi tylko wygrana. Teraz mówię o nokaucie, ale jakbym wygrał na punkty, to też nic by się nie stało.

Na konferencji prasowej padło pytanie: Co się stanie, jeśli Mariusz wygra walkę? Manager Władimira Kliczki powiedział, że takiego zakończenia w ogóle nie przewidują. Jak oceniasz takie zachowanie?

Tak samo mój sztab szkoleniowy nie bierze pod uwagę takiej opcji, że ja mogę przegrać. Nie zastanawiamy się nad tym i nie analizujemy tego, co będzie później. Jesteśmy nastawieni na wygraną i tylko to się teraz liczy.

Walka będzie w Hamburgu, czyli tam, gdzie bracia Kliczko są na pierwszym miejscu. Nie wywiera to na Panu presji?

Chcąc być najlepszym na świecie w jakiejkolwiek dziedzinie - tak jak np. w boksie - musisz jechać i wygrać. Nie da się tak, że nie walczysz i zostaniesz mistrzem. Musisz jechać i pokonać mistrza. Nie ma tu dla mnie żadnej większej presji, że tam muszę jechać i w Hamburgu stoczyć walkę.

Jednak kariera zawodowa nie jest dla Ciebie najważniejsza. Masz rodzinę, żonę, dziecko...

Wiesz, to jest tak, że na wszystko trzeba w życiu znaleźć czas. Człowiek cały czas nie będzie żył tylko oglądaniem walk.

A w Twoim życiu jest miejsce dla Pana Boga?

Jestem katolikiem, staram się co niedzielę być w kościele. Wiara w pewien sposób pomaga być dobrym w jakiejś dziedzinie. Ja akurat uprawiam sport - wiara w jakiś sposób mnie motywuje i umacnia, żeby być najlepszym.

Życzę zwycięstwa!

Damy radę (uśmiech).

___
Źródło: Tygodnik Katolicki Niedziela 

sobota, 13 marca 2021

[INSPIRACJA] Wojciech Cejrowski

[INSPIRACJA] Wojciech Cejrowski

O życiu pośród dzikich plemion, zupie, którą nazywa „obrzydlistwem”, lekturze Starego Testamentu, poglądach na temat aborcji i eutanazji oraz życiu w naszym kraju opowiada Wojciech Cejrowski - wywiad z 2013 roku 😎

Telemagazyn.pl

Panie Wojciechu, co Pana gna na drugą półkulę?

Po pierwsze klimat – odlatuję do ciepłych krajów na zimę. Ale też nie przepadam za Europą. W Ameryce jestem bardziej u siebie. Tam wciąż jest dobrze, porządnie, po bożemu, a tu u was dekadencja, niszczycie korzenie, znieważacie religię, pogardzacie dziedzictwem. Unia Europejska jest socjalistycznym kołchozem! Ostatnio zakazaliście używania normalnych żarówek i mam sobie oczy psuć przy energooszczędnych świetlówkach. Chrzanię taką wolność. Gnam na drugą półkulę.

Mieszka Pan z dzikimi plemionami w Amazonii, które z białymi mają tyle styczności, co ze śniegiem. Jak się do takich ludzie dociera?

Najpierw dwa tygodnie łodzią w górę jakiejś małej rzeki, a następnie kilka dni piechotą. Trzeba mieć indiańskiego przewodnika, który zna kilka indiańskich języków, umie polować i ma u swoich pobratymców na tyle duży autorytet, by wprowadzić mnie bezpiecznie do wioski, a potem... bezpiecznie wyprowadzić. Bo trafić do Dzikich jest łatwo, trudniej trafić z powrotem.

Czego Pan szuka podczas podróży?

Niczego konkretnego, a najczęściej wyjeżdżam bo mi w Polsce za zimno. A jak dojadę w tropiki to sobie żyję i już. Nie muszę niczego szukać. 

Nie ma Pan problemu z przestawieniem się na brak bieżącej wody, jedzenie z brudnych naczyń? 

Brak bieżącej wody, nie oznacza braku higieny. Kobiety z pustynnego plemienia Himba w Namibii, nigdy nie mają wody do mycia, więc myją się śmietaną i masłem. Pachną... serem pleśniowym, ale skórę mają śliczną.

Podobno je Pan wszystko, ale może coś jednak nie przeszłoby Panu przez usta? 

Nie cierpię rosołu. Obrzydlistwo!!! Nie jadłem go odkąd przestałem być dzieckiem. Teraz można by mnie nim torturować: jedna łyżka pod nos i wyśpiewam wszystko. Jeśli miałbym do wyboru tę zupę lub borowanie zęba na żywca, wybieram borowanie. Tym bardziej, że i tak nie pozwalam się znieczulać u dentysty (śmiech). Naprawdę! Wolę czuć, czy przypadkiem nie wierci za głęboko. Potem zawsze pamiętam o myciu zębów 6 razy dziennie. 

Podobno zaczyna Pan dzień od modlitwy i lektury Starego Testamentu. Dlaczego upodobał Pan sobie akurat Stary Testament?

Stary Testament rozumiem, do Nowego nie dorosłem duchowo. Nowy Testament do mnie nie przemawia i mnie... nudzi. W Starym są proste reguły, a ja taki język lubię. Lubię, kiedy Bóg mi czegoś zabrania wprost oraz coś nakazuje jako ojciec – trochę apodyktycznie, ale zawsze z miłością. A koncepcja Boga – brata ludzi jest dla mnie trudniejsza.. Częste wyjazdy pozwalają po powrocie do kraju i bliskich ujrzeć pewne sprawy z dystansu. 

W puszczy Amazonii łatwiej spotkać Boga niż na pustyni miast Europy?

Mnie zdecydowanie łatwiej, ale każdy człowiek znajduje dla siebie inne miejsce – inną jaskinię. 

Dostrzega Pan jakieś niepokojące zmiany w polskim katolicyzmie? 

Na ulicach widzę gołe damskie tyłki powypinane na mnie z reklamy, z kiosku... Obnażone biusty... To mnie nie szokuje w Amazonii, natomiast w Polsce uznaję to za zdziczenie obyczajów. W kościele zaś szokujące jest odchodzenie od tradycji. To, że ja muszę szukać Rezurekcji, boli mnie osobiście. Jakaś „Wigilia Paschalna” – co to jest??? Rezurekcja jako pamiątka tego poranku, gdy trzy Marie poszły do grobu, jest czytelnym symbolem, a dzwony w środku nocy, że niby Pan zmartwychwstał o 2 nad ranem... 

A skąd my to wiemy? 

Wiemy tylko tyle, że świcie Marie znalazły pusty grób! No i boli mnie, że w miastach nie biją dzwony, że księża nie chodzą stale w sutannach, że Komunii nie mogę przyjąć przy obrusiku, tylko na szybko, na stojaka, z marszu, w kolejce jak po hamburgera... To mnie boli.

Czy warto toczyć spory światopoglądowe o aborcję, eutanazję, in vitro, obecność religii w szkołach?

Sporów toczyć nie warto, bo tu się nie ma o co spierać – sprawa jest jasna: aborcja i eutanazja to morderstwo i należy je karać dożywociem.

Poprowadziłby Pan lekcję wychowania do życia w rodzinie?

Chętnie. Tylko kto mnie dopuści? (śmiech). 

Gdyby był Pan człowiekiem przed którym dopiero otwierają się drzwi do życia, staje przed wyborem ścieżki zawodowej, jaki plan by sobie Pan ustalił? Jak osiągnąć sukces? Czy możliwe jest stworzenie takiego planu? 

Nie planuję, a już na pewno nie planuję jak odnieść sukces. Ja mam inny system wartości - przypominam, że jestem leser. Mnie się NIE CHCE odnosić sukcesu. Jeśli sukces sam przyjdzie, to ok, ale ja tam wolę sobie siedzieć w domu i książki czytać niż ganiać za sławą.

Co w wykonywanej pracy sprawia Panu najwięcej satysfakcji? Czy zawsze jest łatwo i przyjemnie, czy są też chwile zwątpienia, że coś układa się nie do końca tak jak byśmy tego pragnęli? Jak sobie radzić w takich chwilach? 

Hmm... A co ja jestem Mr. Poradnik? Nie wiem, kochana, nie wiem. Ponadto ja rzadko cokolwiek planuję, bo jak się planuje, to potem zawsze coś tam nie wyjdzie i się człowiek frustruje. A jak się nie planuje, to człowieka zachwycają rożne fuksy, które trafia.

Jakiej rady udzieliłby Pan młodemu człowiekowi, który ma sporo chęci i zapału do pracy, ale wciąż pozostaje bez niej? Bezskuteczne poszukiwania, jak je przezwyciężyć i przekształcić w sukces zawodowy?

Pracy nie ma? Ja tam zawsze znajdowałem i wszędzie! Byłem barmanem, przemytnikiem, wywalałem gnój spod koni, byłem cieślą, kierowcą, zbieraczem złomu, rolnikiem, menadżerem grup muzycznych, ogrodnikiem, żebrakiem w mieście Meksyk, przewodnikiem wycieczek, opiekunką do dziecka... Praca jest zawsze, wszędzie i jest jej dużo. Natomiast ludzie często nie maja chęci podejmować tej pracy - wybrzydzają, że to nie dla nich. Ja nigdy nie wybrzydzałem.

Czy Polska to kraj dla młodych ludzi?

Tak, polska jest krajem dla ludzi młodych, ale nic nikomu nie będzie podane na tacy - całe swoje życie trzeba sobie samodzielnie wywalczyć, wyposażyć i poukładać. Prezentów nie będzie! Państwo niczego nikomu nie zapewnia. Ono służy do dojenia obywateli. Kto wciąż jeszcze uważa inaczej jest naiwniakiem i lemingiem. Takie rzeczy jak wolność osobista, jak osobisty dostatek, dobrze urządzony kraj - wszytko to trzeba wywalczyć, nikt Wam tego nie poda na tacy. Polska jest krajem dla ludzi młodych, ale tylko tych, którzy są gotowi zawalczyć przeciwko systemowi, który mamy obecnie, przeciwko tej wyrodnej władzy. Każde pokolenie musi sobie samo dla siebie urządzić kraj. Jest też alternatywna droga - można się zapisać do struktur władzy, zostać działaczem Platformy, PSL lub SLD (wszytko jedno co wybierzesz) i wówczas Twój ryj wyląduje w korycie. Ja zaczynałem w gorszej wersji Polski niż to, co mamy teraz. Zaczynałem pod sowiecką okupacją w pełnokrwistym komunizmie. Kwaśniewski i Pawlak byli wtedy działaczami komunistycznych młodzieżówek, ja byłem w opozycji obywatelem drugiej kategorii. Mimo to udało mi się ocalić duszę, udało mi się rozwinąć, a nawet wypłynąć i nie zeszmacić. Wniosek z tego taki, że młodym ludziom teraz też może się udać i to dużo lepiej niż mnie, bo punkt startowy jest lepszy niż za komuny.

Jaką Polskę chciałby Pan zastać jeszcze za swego życia?

Niepodległą. W obecnej sytuacji oznacza to niepodległość od Unii Europejskiej oraz od sowieckiej agentury, czyli od działaczy dawnego systemu komunistycznego, a byli nimi osobnicy tacy jak na przykład Aleksander Kwaśniewski, Waldemar Pawlak, Miller, Oleksy, Kalisz... jest ich cała masa i piastują urzędy państwowe.

___
Źródło: Tygodnik Idziemy 
Copyright © 2016 Niedoskonala-ja.pl , Blogger