sobota, 24 sierpnia 2019

[WYWIAD] Szczęście. Czy zawsze jest blisko?

Tym razem wywiad o szczęściu... Rozmowa z Ewą Guzowską - psycholog, psychoterapeuta, coach 


Pani Ewo, jakie są składowe szczęścia? 

Prawdopodobnie, każdy będzie miał inny pogląd na swoje szczęście, ponieważ każdy z nas inny, a przy tym taki sam 😊 W moim poczuciu szczęście to przede wszystkim świadomość. Kiedy zaczynamy być świadomi siebie, innych, życia, to z pewnością przybliża nas do szczęścia. Niestety, droga do tej świadomości często jednak nie jest usłana samymi przysłowiowymi różami. Kolejnym bardzo istotnym składnikiem jest akceptacja siebie i innych wokół, ponieważ to pozwala być „tu i teraz” bez ciągłych roszczeń, zażaleń i chęci poprawiania wszystkiego i wszystkich wokół. Rzeczy/sprawy/sytuacje są jakie są, to my nadajemy im wartość i znaczenie, przez to jak patrzymy na nie. Wystarczy, że zmienimy spojrzenie, a rzecz/ sprawa/sytuacja ulegnie zmianie. Przychodzimy na świat, by rozwijać się, a więc z pewnością – będzie nasz własny rozwój, ponieważ nic ponad to nie ma. Mam na myśli rozwój duchowy, bo to on jest tym, który czyni nasze życie lepszym, bardziej wrażliwym i subtelnym.  Należy wymienić tu miłość i radość, bo czym byłoby życie bez miłości…. I  wiele innych składowych, które dla jednych będą ważne - dla innych może mniej ważne...

Kiedy odczuwamy szczęście? 

Uważam, że to kiedy je odczuwamy zależy od tego, jak szczęśliwi jesteśmy w sobie. Ktoś może być w najpiękniejszych miejscach na świecie i nie czuć niczego szczególnego. Powie „ładnie tu”, bo to podpowiada mu jego głowa. Ja czuję ogromne szczęście kiedy wyruszam się na rowerze poza miasto, na łono przyrody, ale czuję je w każdej chwili. Nie musimy wyruszać zbyt daleko by poczuć szczęście. Wystarczy, że będziemy bardzo blisko siebie… I to daje ogromne szczęście - pogodzeni ze sobą i ze światem…

A w przypadku kiedy robimy coś, czego nie lubimy – możemy mówić o szczęściu? 

Wszystko zależy czy coś w jakiś sposób nam to rekompensuje. Jeśli już wiemy, że robimy to, czego nie lubimy, to może nadszedł czas by to zmienić. Życie jest pełne zmian, dlaczego tej zmianie nie pomóc? Może zabierać wiele czasu i pracy, ale w końcu to wychodzi nam na zdrowie. Jeśli robimy coś czego nie lubimy to zwykle jesteśmy w konflikcie wewnętrznym, a kiedy taki stan długo utrzymuje się to możemy zacząć chorować.

A jednak w pośpiechu, w którym żyjemy - trudno mówić o szczęściu, zatrzymaniu się na dłużej? 

To wszystko zależy od tego, co stawiamy jako priorytet. Możemy postawić, że potrzebujemy znowu czegoś więcej i więcej, ale możemy postawić na to, że w tym całym pośpiechu potrzebujemy więcej siebie. I może to stanie się tym priorytetem - na tyle, na ile oczywiście możemy sobie pozwolić. Jestem realistką, ale też minimalistką z natury i cieszę się, ponieważ on także daje pewne poczucie szczęścia – cieszenia się z małych rzeczy…

Czyli skupienie się na tym, co ważne – jest pewnego rodzaju szczęściem? 

Z pewnością. Uważam, że ten stan transu w jakim jesteśmy kiedy coś nas interesuje, pochłania i zachwyca - jest stanem szczęścia. Kiedy śnimy świadomie to również możemy szczęście odczuć. Jest to niesamowity stan, w którym tak naprawdę trudno określić to, co jest rzeczywiste, a co nie jest.

Życie w pośpiechu jest tak naprawdę życiem?  

Życie jest darem - czy w pośpiechu, czy w ślimaczym tempie. A może w swoim tempie. Warto, by przebudzić się i zobaczyć, że ono też mija… Należy więc z niego korzystać w najlepszy dla nas sposób. Sposób najwyższej jakości.

Jak odnaleźć wewnętrzną równowagę? 

Sposobów pewnie jest wiele. Ważna jest świadomość: Czego ja chcę? Kiedy uczeń jest gotowy - mistrz zawsze się znajdzie.

Szczęście to teraźniejszość? 

Dokładnie. Szczęście to stan, w którym jesteśmy. Tu i teraz. Życzę Wszystkim najlepszych stanów szczęścia w sobie - nie trzeba szukać nigdzie indziej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Niedoskonala-ja.pl , Blogger