Ślub i plaża. Niespełnione marzenie...

Od zawsze marzył mi się ślub w plenerze - nad morzem, albo w górach... Jeśli chodzi o ślub kościelny – jest to marzenie, które nigdy się nie spełni... Na szczęście jest wiele marzeń, które możemy spełniać, a których spełnienie daje przecież szczęście... 



I mimo, że w sukni wieczorowej na plażę się raczej nie wybierzemy (wyjątkiem są sesje zdjęciowe), to bikini jest już nieodłącznym elementem wyprawy nad morze. A te wyprawy nad morze bliskie czy dalekie – zbliżają się wielkimi krokami... 

Maj i czerwiec to miesiące w których okazji do założenia sukni wieczorowej jest co najmniej kilka. Bez wątpienia bardzo ważnym wydarzeniem jest ślub naszych przyjaciół, na którym chcemy wyglądać pięknie. O ile do kościoła strój powinien być przemyślany i zgodny z miejscem, do którego idziemy (miejsce sakralne)  – na wesele możemy wybrać niezwykle odważne kreacje.

Nie bójmy się też poprzez suknię wieczorową podkreślić naszą sylwetkę. Wybierzmy też fason i kolor, który nie tylko jest ładny, ale przede wszystkim taki, w którym dobrze się czujemy. Suknie wieczorowe są tak piękne i zdobne, że z pewnością pojawi się problem z wyborem, ale gdzieś jest ta jedna, która jest jakby specjalnie dla nas. Nie bójmy się wybrać kreacji, która wydaje się zbyt odważna, bo żyje się raz! A do odważnych świat należy! Bawmy się... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Niedoskonala-ja , Blogger