A kto znalazł Przyjaciela...

A kto znalazł Przyjaciela...

Przyjaciele nie muszą być cały czas w kontakcie i pytać jak się czują, co robią. Zwykle i tak znamy odpowiedź zanim ona nadejdzie. Przyjaźń to coś więcej, to także wspólne dzielenie się radościami i smutkami, to wzajemny szacunek także odmienności, doskonalenie się we wdzięczności i wybaczaniu, rozumieniu i słuchaniu... Jest jednak jeden bardzo ważny warunek, bo choćbyśmy mieli najlepszego przyjaciela na świecie – jeśli nie jesteśmy szczęśliwi sami ze sobą – z nikim szczęśliwi nie będziemy. Musimy posiadać zdolność lubienia samej siebie.




Kto inny jak przyjaciółka wysłucha naszych żalów? Komu możemy się wypłakać i opowiedzieć o rozstaniu? Kto nas pocieszy i doradzi? Kto inny jak tylko przyjaciółka odbierze telefon o czwartej nad ranem? W przyjaźni bardzo ważna jest możliwość wygadania się, wypłakania, opowiedzenia tego, co czujemy... I nie chodzi wcale o to, kto dał ostatnio droższy prezent, czy zapłacił za kawę, ale o najważniejsze, czyli obecność.

Przyjaźń to szczególna więź, dlatego kiedy zauważamy, że relacja zaczyna się psuć – warto natychmiast podjąć kroki, aby ją uzdrowić. Przyjaźń wymaga pracy, zaangażowania, wysiłku – od dwóch stron. Oczywistym jest, że pewne trudności czy kłopoty weryfikują jakość przyjaźni – na szczęście – bo przyjaciół wybieramy sobie sami, świadomie.

Każda i każdy z nas ma przynajmniej jednego przyjaciela. Znajomych możemy mieć wielu, zwłaszcza na portalach społecznościowych ich lista może sięgać kilku tysięcy – inną sprawą jest to, na ilu z nich rzeczywiście moglibyśmy liczyć...

Przyjaciół zwykle możemy policzyć na palcach jednej ręki. Mimo że czasami ostro się kłócimy z przyjacielem – potrafimy sobie szczerze przebaczyć i zrozumieć swoje racje i oceny. Prawdą jest również to, że ekstremalne sytuacje zbliżają do siebie ludzi. W przyjaźni nie chodzi przecież o to, aby mówić coś, co przyjaciel chce usłyszeć – chociaż to również, ale przede wszystkim o to, aby powiedzieć prawdę, mimo że czasem jest bolesna i trudna.


Siedem zasad prawdziwej przyjaźni:

👉 AKCEPTACJA – prawdziwa przyjaciółka akceptuje Ciebie taką jaką jesteś. Nie wymaga, abyś się zmieniła, zmieniła swój styl, sposób bycia, zachowanie. Przyjaciel nie zmienia, nie wskazuje na nasze wady, ale widzi dużo pozytywnych cech, których może same nie dostrzegamy. W obecności przyjaciela czujemy się świetnie.
👉 SZCZEROŚĆ – mimo że trudna, ale konieczna. Przyjaciel mówi jak jest, chce pomóc, abyśmy w przyszłości dokonywały lepszych i dobrych wyborów.
👉 NA DOBRE I NA ZŁE – przyjaciel będzie z nami nie tylko wtedy kiedy wszystko układa się dobrze, ale będzie zwłaszcza wtedy kiedy jesteśmy załamane, smutne, zranione przez kogoś. Przyjaciel nie jest zazdrosny o nasze szczęście i sukcesy, ale cieszy się razem z nami.
👉 PRZEBACZENIE – w prawdziwej przyjaźni przebaczanie sobie sprzeczek i nieporozumień jest oczywiste. Przyjaciel się nie obraża, choć ma prawo mieć focha.
👉 BEZ TAJEMNIC – chociaż wie o nas prawie wszystko – potrafi dochować tajemnicy. Przyjaciel skorzysta z dobrej rady, ale nigdy nie zrobi niczego wbrew nam.
👉 SAMOPOCZUCIE – potrafi nas podnieść na duchu kiedy jest nam źle, kiedy nie mamy już nowej energii do działania. To przyjaciel daje nam energię, daje – nie zabiera.
👉 SPOTKANIE W POŁOWIE DROGI – nie musi odzywać się pierwszy, i mimo że nie zawsze jest czas na kawę – przyjaciel zawsze jest obecny w naszym życiu.
[WYWIAD] Emocje. Potrafisz o nich mówić?

[WYWIAD] Emocje. Potrafisz o nich mówić?

Emocje... Tyle ich w sobie mamy, ale czy potrafimy tak naprawdę je zdefiniować i o nich powiedzieć? Czy potrafimy żyć z nimi w zgodzie, czy raczej z różnych względów je ukrywamy i trzymamy w sobie? Czy da się w ogóle żyć w zgodzie z emocjami?  - Mówić o swoich emocjach jest dobrze i zdrowo, ale należy robić to rozsądnie i w sposób bezpieczny, wtedy gdy naprawdę czujemy, że chcemy i możemy się podzielić i czujemy, że zostaniemy wysłuchani - radzi Filip Kołodziejczyk - psycholog, trener, psychoterapeuta



 Panie Filipie, jak zdefiniować emocje?

Nie istnieje jedna definicja emocji co do której wszyscy byliby zgodni.  Emocje powstają na skutek reakcji człowieka na otaczającą go rzeczywistość i swoje własne procesy: myślowe, fizjologiczne, behawioralne. Żyjąc człowiek stale ustosunkowuje się do świata, cieszy się, smuci, złości. To przeżywanie stosunku do rzeczywistości i samego siebie nazywamy emocją. Tak zwane  "Wschodnie" tradycje mówią, że emocje są przejawem naszej mądrości, pewną energią dającą nam możliwość pełnego przeżycia różnych sytuacji i odpowiedniej na nie reakcji. W emocji możemy wyróżnić trzy podstawowe komponenta: intensywność, znak (czy są dla nas przyjemne, czy nie przyjemne), treść.

Nie tylko przeżywamy emocje, ale także zapamiętujemy i odtwarzamy je. Kiedy tak się dzieje? Czy zawsze mamy na to wpływ?

Generalnie kiedy znajdziemy się w sytuacji podobnej do momentu w przeszłości, który wywołał u nas pewne reakcje emocjonalne (szczególnie jeśli były one silne), prawdopodobne jest, że mogą pojawić emocje zakodowane w przeszłości wraz z myślami im towarzyszącymi, może wpłynąć to na zmianę naszego postrzegania, np. możemy wtedy patrzeć na świat jak zlęknione dziecko (choć jesteśmy już dorośli i normalnie widzimy świat inaczej). Zazwyczaj nie mamy wpływu na to kiedy takie emocjonalne wspomnienia się pojawiają.

Z drugiej strony możemy mówić o emocjach negatywnych? Mimo, że zerwaliśmy już z przeszłością - przywołanie w pamięci konkretnego zdarzenia budzi jakieś emocje, niechęć do konkretnych osób, a może nawet i łzy…

Emocje same z siebie nie są ani pozytywne ani negatywne, mogą być trudne albo nie, przyjemne lub nie ale tak naprawdę wszystkie są ważne i nie ma złych emocji, każda jest nam potrzebna i może stanowić źródło mądrości i wglądu. Problematyczne może być tzw. zaleganie emocji - kiedy utrzymują się one bardzo długo po wygaśnięciu pierwotnego bodźca je wywołującego, lub kiedy nieustannie analizujemy wydarzenia z przeszłości (najczęściej po to aby zrozumieć/zmienić swój obecny stan lub zabezpieczyć się przed trudnościami w przyszłości), często wówczas po prostu "przeżuwamy" treści myślowe w kółko, powodując wyraźny i długotrwały spadek samopoczucia, bez widocznego rezultatu pozytywnego - nazywa się to ruminacją. Kolejną trudnością związaną z emocjami jest zbyt silne, nieadekwatne reagowanie emocjonalne na zaistniałą sytuację, powodowane najczęściej pewnymi zniekształceniami poznawczymi w procesach myślowych

To samo wydarzenie jednego może przecież śmieszyć, a u drugiego wywoływać złość czy starach…

Dzieje się tak ponieważ same wydarzenia są w swej naturze neutralne, to my interpretując je, nadając im znaczenie, sprawiamy, że nasze reakcje emocjonalne wyglądają tak a nie inaczej. Prosty przykład: neutralna sytuacja - utrata pracy, pierwsza interpretacja - zawaliłem, jestem do niczego, nic mi się nie udaje - reakcja emocjonalna: smutek, złość, druga interpretacja - nareszcie jestem wolny, mam czas na inne projekty - reakcja emocjonalna: poczucie ulgi, radość, ekscytacja.

Konkretne wydarzenie każde z nas przeżywa inaczej, jakby po swojemu. I to właśnie emocje niekiedy utrudniają nam normalną komunikację, zrozumienie?

Każdy z nas przeżywa dane wydarzenie inaczej właśnie ze względu na to, że inaczej je interpretuje, inne ma ono dla niego znaczenie, poza tym każdy z nas ma unikalny wzorzec reakcji emocjonalnych na poziomie fizjologicznym, jednemu bardziej reaguje układ oddechowy czy mięśnie, innej osobie układ trawienny.

Niedawno widziałam na fb obrazek, a pod nim napis: "żyjemy na facebooku, śpimy z telefonami, kochamy się na niby - rozstajemy na zawsze"… Czyli mimo zdarzenie z przeszłości, które jakiś ślad w nas zostawiło - uważamy, że najlepszym rozwiązaniem jest obrażanie się, a może nawet - apropo facebooka - usunięcie ze swoich znajomych? Jakby miało to "załatwić" sprawę…

Niestety albo "stety" naszych wspomnień nie możemy wyrzucić po prostu z głowy a zazwyczaj im bardziej próbujemy, tym bardziej dane wspomnienia wracają.

Mówić o swoich emocjach i odczuciach, czy zostawić to dla siebie?

Mówić o swoich emocjach jest dobrze i zdrowo ale należy robić to rozsądnie i w sposób bezpieczny, wtedy gdy naprawdę czujemy, że chcemy i możemy się podzielić i czujemy, że zostaniemy wysłuchani. Poza tym warto zachować umiar i wyczucie i nie zalewać naszych znajomych swoimi problemami, wtedy gdy oni sami nie maja na to przestrzeni.

Wydaje się, że chcemy mieć tylko pozytywne emocje. Dlaczego więc czasem powracamy do wydarzenia z negatywnymi emocjami?

Powracanie myślami do negatywnych wydarzeń jest procesem wykształconym ewolucyjnie, ma on pomagać nam zabezpieczyć się przed podobnymi trudnościami w przyszłości.

Rodzi się pytanie czy w ogóle warto wracać do wspomnień?

Nie mamy specjalnego wyboru, wspomnienia same przychodzą i odchodzą, mając jednak umiejętność decentracji od swojego myślenia, zdolność do zdystansowania się do niego, możemy nie popadać w ruminacyjne ciągi prowadzące do pogorszenia nastroju.
Pianka czy żel pod prysznic?

Pianka czy żel pod prysznic?

Dwa produkty: Żel pod prysznic i pianka pod prysznic. Dwa cudne zapachy, dzięki którym kąpiel jest jeszcze przyjemniejsza. Idealne rozwiązanie do domowego SPA, albo do relaksu po ciężkim dniu... 


Najpierw żel pod prysznic ALTERNA o cudownym, zmysłowym zapachu... Żel zawiera wartościowy ekstrakt z moreli BIO oraz olej z pestek moreli BIO, dzięki którym przynosi rozkosz podczas ozywiajacej kąpieli pod prysznicem. Dodatkowo, łagodne substancje myjące na bazie roślinnej umożliwiają oczyszczanie skóry - nie wysuszajac jej.

A teraz - pianka o jednym z moich ulubionych zapachów: róża i kokos. Pianka ISANA Rose Dream z olejem awokado posiada kremową, łagodną konsystencję, dzięki której oczyszcza skórę i daje poczucie w pełni zadbanej skóry. Ten cudny zapach działa relaksująco... A kąpiel przedłuża się z minuty na minutę 😊

Obydwa produkty dostępne w drogeriach Rossmann, w cenie ok 7 zł. 
David Haye. Spełnione marzenie

David Haye. Spełnione marzenie

Ogromną miałam przyjemność poznać Davida Haye - jednego z najbardziej znanych bokserów na świecie. David jest jednym z tych sportowców, których walki oglądałam w środku nocy. Niesamowiete emocje, dużo złej krwi i różnego rodzaju niespodzianki - to zwykle poza świetną walką miał do zaoferowania Haye 😁 



David przyleciał do Warszawy w dn. 31 października na zaproszenie Polskiej Fundacji Narodowej. Podczas wizyty w kraju odwiedził również Muzeum Powstania Warszawskiego i Cmentarz Wojskowy na Powązkach. Odbył także trening z dziećmi i młodzieżą, a wieczorem był gościem w Hali Gwardii. To właśnie po panelu dyskusyjnym w końcu spełniam swoje marzenie i poznałam tego szalonego człowieka 😁

O Miłości...

O Miłości...

💖 Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę.





💖 Wymagajcie od siebie choćby inni od was nie wymagali. 

💖 Miłość, która jest gotowa nawet oddać życie, nie zginie.




💛 Miłość mi wszystko wyjaśniła, 
💛 Miłość wszystko rozwiązała - 
💛 dlatego uwielbiam tę Miłość, 
💛 gdziekolwiek by przebywała.



💙 Nie potrafi przebaczać innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.


💙Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne... Tylko dziś jest twoje.


💙 Miłości bez Krzyża nie znajdziecie,
💙 a Krzyża bez Miłości nie uniesiecie.
Copyright © 2014 Niedoskonala-ja , Blogger