środa, 19 lutego 2020

Bardzo kruche życie...

Wszystko wskazywało na to, że ten dzień będzie dla mnie bardzo dobry. Rano wysłałam wywiad do autoryzacji, odpowiedziałam na maile i o 8.00 zaczęłam już jazdę. Przed południem odebrałam telefon i z rozmowy dowiedziałam się o śmierci księdza z mojej parafii...


I znowu, po raz setny będę pisać o tym, że nie można tracić czasu i omijać okazje, podczas których możemy powiedzieć komuś jak bardzo jest dla nas ważny! W ostatnich miesiącach straciłam dwie bliskie osoby. Kiedy stałam nad ich trumnami - chciałam jeszcze tyle powiedzieć, za wszystko jeszcze raz podziękować... I tak naprawdę nigdy nie wiemy kiedy widzimy kogoś po raz ostatni...

Czy naprawdę "kiedyś się spotkamy", "kiedyś przyjadę na kawę", "kiedyś wyjdziemy na drinka" - ma jakąś wartość? Kiedyś - nie ma takiego dnia tygodnia !!! Trzeba zacząć naprawdę żyć, bo - jak mówił Ks. Kaczkowski - jest później, niż nam się wydaje...          

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Niedoskonala-ja.pl , Blogger