niedziela, 22 listopada 2020

Bruce Wszechmogący

Często wieczorem słucham homilii Ks. Piotra Pawlukiewicza. Kilka lat temu jeździłam też na msze święte do Św. Anny. Zawsze były tłumy! W jednej z ostatnich nauk, których słuchałam - ksiądz mówił o filmie "Bruce Wszechmogący"... Kilka dni temu obejrzałam ten film, a dziś - w Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata - dzielę się z Wami opisem filmu, który warto obejrzeć... szczególnie jeśli mamy jakiś problem do Pana Boga...😊 

filmweb.pl 

Rano byłam w świątyni, i również homilia, którą wygłosił nasz ksiądz - skłaniała do refleksji... Nam tak się może wydaje, że Pan Bóg kieruje naszym życiem w niewłaściwy sposób. Mamy przecież konkretne plany, oczekiwania, jakieś marzenia... ale - w naszym rozumieniu - Pan Bóg wszystko to, co sobie zaplanowaliśmy - niszczy... A co by było gdybyśmy mieli moc i władzę nad wszystkim? 

...

Bruce Nolan (Carrey) jest reporterem lokalnej telewizji w Buffalo. Cieszy się popularnością, ma uroczą dziewczynę (Jennifer Aniston), wcale jednak nie uważa, że los potraktował go sprawiedliwie. Tak więc, po najgorszym dniu swego życia, Bruce urąga Bogu, zarzucając Mu, że zrujnował jego życie, i że zupełnie nie potrafi zarządzać wszechświatem. Bóg (Morgan Freeman), usłyszawszy wołania zdesperowanego Bruce'a, odpowiada... i obdarza go taką mocą, jaką sam posiada, chcąc przekonać się, czy Bruce będzie od niego lepszy! (Źródło: filmweb.pl).          

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Niedoskonala-ja.pl , Blogger