niedziela, 1 listopada 2020

Wszystkich Świętych w domu

Pewnie nie tak wyobrażaliśmy sobie ten dzień, ale myślę, że może i dobrze, że nie można pójść na cmentarz. W końcu nie chodzi o to, kto położy ładniejsze znicze... Czasu nie cofniemy, chociaż ciągle wydaje nam się, że na wszystko przyjdzie odpowiednia chwila, że zdążymy powiedzieć, że kogoś kochamy, że jest dla nas ważny, że za coś dziękujemy... Od listopada tamtego roku kiedy nagle zmarł mój Dziadek, a którego widziałam podczas rozmowy video na trzy godziny przed śmiecią - postanowiłam sobie, że już nie będę odkładać na później tych - z jednej strony tak przecież oczywistych słów: Dziękuję, Dobrze, że Jesteś, Kocham Cię...

pixabay.com/pl/ 

Dziś pozostały już tylko wspomnienia - piękne, wyjątkowe, bo chociaż przeplatane z płaczem - pojawia się też uśmiech na wspomnienie wspólnego spędzania czasu - gier planszowych, kart i wspólnej pracy... To właśnie z moim Dziadkiem i Pradziadkiem oglądałam wszystkie walki bokserskie, to my ciągle się zakładaliśmy kto wygra... To oni zawsze byli dumni z każdego sukcesu, z każdego spotkania. Czytali każdy wywiad, każdy reportaż...       

Teraz to, co mogę dla nich zrobić - pomodlić się, by Bóg dał im niebo. U nas w domu był taki zwyczaj, że modliliśmy się razem... Różaniec, Koronka... Bo chociaż brakuje ich bardzo - wierzę, że są szczęśliwi, że są razem i że jeszcze się zobaczymy... 💖 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Niedoskonala-ja.pl , Blogger