niedziela, 11 kwietnia 2021

[WYWIAD] Mi艂o艣膰 i Mi艂osierdzie

W 艢wi臋to Bo偶ego Mi艂osierdzia - przypominam wywiad sprzed kilku lat, kt贸ry przeprowadzi艂am z Kamil膮 Kami艅sk膮 - odtw贸rczyni膮 roli 艣w. S. Faustyny Kowalskiej w filmie *Mi艂o艣膰 i Mi艂osierdzie* 

ZMBM

Pani Kamilo, na co dzie艅 ma Pani wiele obowi膮zk贸w i zada艅. Czy w tym wszystkim ma Pani czas na zatrzymanie si臋 i niejako ucieczk臋 od 艣wiata?

Tak. Doceniam ka偶d膮 chwil臋. 

Gdzie na co dzie艅 szuka Pani spokoju, wycisze nia? 

Je偶eli jestem bardzo zm臋czona, wracam do domu, w艂a艣ciwie jednego z trzech, w zale偶no艣ci od miasta, w kt贸rym tego dnia pracuj臋, oraz zwyczajnie padam na twarz. To sytuacja optymistyczna. Uwielbiam spa膰. Cz艂owiek wyspany - nowy dzie艅, nowa jako艣膰! Je艣li pojawia si臋 chaos, gorszy nastr贸j, zastanawiam si臋 najpierw jaka potrzeba nie zosta艂a spe艂niona. W tej wielozadaniowo艣ci 艂atwo wpa艣膰 w uzale偶nienie od dzia艂ania. Zdarza si臋, 偶e nawet po pracy ci膮gle „co艣 jeszcze mam do zrobienia”. I robi臋. Bo chc臋. Ale nie da si臋 wszystkiego. Stop. Zatrzymuj臋 si臋 i s艂ucham tego, co wa偶ne na tu i teraz. Cz臋sto odpowied藕 przychodzi w odpoczynku, nawet zwyczajnym le偶eniu, ciszy, oddychaniu, spacerze, obserwowaniu kwitn膮cej natury, modlitwie. Lub zwyczajnie w spotkaniu z bliskimi, znajomymi, nowymi lud藕mi. Staram si臋 zachowa膰 jedn膮 rutyn臋 opr贸cz podstawowych potrzeb,  budz臋 si臋 i zasypiam z fragmentem Ewangelii na ka偶dy dzie艅. Wtedy S艂owo ‚pracuje’ gdziekolwiek jestem i cokolwiek robi臋.

Dzi艣, kiedy na wszystko brakuje nam czasu, rola 艣w. S. Faustyny by艂a dla Pani pomoc膮 i wbrew pozorom – form膮 wyciszenia? 

Troch臋 tak, a troch臋 te偶 nie. By艂a i wyciszeniem i zmaganiem. Przygotowania do roli okaza艂y si臋 dla mnie osobi艣cie najwa偶niejsze i niezwyk艂e. Du偶o si臋 we mnie „kot艂owa艂o” emocji i my艣li. W ciszy dzieje si臋 na prawd臋 wiele. Serce ro艣nie, a prawda o nas uderza jak gromem, kt贸ry budzi do zdejmowania z siebie masek. Mog艂am poby膰 w klasztorze, pospacerowa膰 艣cie偶kami s. Faustyny, w naturze i w wyobra藕ni. Czytaj膮c Dzienniczek zatrzymywa艂am si臋 co chwil臋, 偶eby m贸c „przetrawi膰” t臋 nasycon膮 mi艂o艣ci膮 tre艣膰. Ona mnie przenika艂a. Ju偶 na planie mimo po艣piechu zosta艂 ze mn膮 ten spok贸j. Zmaga艂am si臋 czasem z technicznymi sprawami jak na przyk艂ad granie na przemian po angielsku i polsku, 艂膮czenie innych produkcji, warunki atmosferyczne... cho膰 teraz ju偶 mniej o tym pami臋tam.

G艂贸wna rola by艂a dla Pani zaskoczeniem?

Tak, bo pierwotnie mia艂a j膮 gra膰 kole偶anka. 

Nie mia艂a Pani obaw przed przyj臋ciem roli?

Nie. Czu艂am, 偶e tak widocznie ma by膰. Poza tym 艣w. Faustyna jest niesamowit膮 postaci膮. To dla mnie zaszczyt m贸c j膮 zagra膰. Ta rola to nie tylko wyzwanie aktorskie, ale te偶 mo偶liwo艣膰 pog艂臋bienia wiedzy i zwi臋kszony przyzwolony czas dla duchowo艣ci w moim 偶yciu. 

W jaki spos贸b przygotowywa艂a si臋 Pani do odegrania roli 艣wi臋tej?

Zacz臋艂am od najwa偶niejszego. Przeczyta艂am Dzienniczek. Ta lektura by艂a jedn膮 z mocniejszych w moim 偶yciu. Przychodzi艂am te偶 do klasztoru na ul. 呕ytni膮, do si贸str Zgromadzenia Matki Bo偶ej Mi艂osierdzia, gdzie Faustyna zosta艂a przyj臋ta do zakonu, przygl膮da艂am si臋, a troch臋 nawet uczestniczy艂am w zakonnym 偶yciu. Sp臋dzi艂am tak偶e kilka dni w Ostr贸wku u si贸str ze Zgromadzenia Jezusa Mi艂osiernego, w Domu 艣w. Faustyny, gdzie przygotowywa艂a si臋, zbiera艂a posag, by p贸j艣膰 za swoim powo艂aniem. Bardzo cenne okaza艂y si臋 te偶 wszelkie rozmowy, czytane wspomnienia. W pewnym momencie zorientowa艂am si臋, 偶e nie musz臋 wszystkiego wiedzie膰, do艣wiadczy膰, b臋dzie ile b臋dzie, jestem tylko skromnym narz臋dziem. To by艂o wyzwalaj膮ce.

呕ycie zakonne bardzo r贸偶ni艂o si臋 od tego, kt贸re Pani sobie wyobra偶a艂a, a kt贸re pozna艂a za murami zgromadzenia?  

By艂am zaskoczona, 偶e jest tak w艂a艣ciwie normalnie… 偶e w tych miejscach jest wiele ciep艂a i rado艣ci, fajnej rozmowy. Wyobra偶a艂am sobie w艂a艣nie chyba wi臋ksze mury… a tam ich wcale nie ma. Przynajmniej symbolicznie.

Co najbardziej Pani膮 fascynowa艂o w 偶yciu zakonnym, jakie Pani pozna艂a? 

Konsekwencja. Spotka艂am kobiety, kt贸re posz艂y za g艂osem Boga, odwa偶y艂y si臋 p贸j艣膰 za swoim powo艂aniem i by膰 szcz臋艣liwymi w tej drodze. Fascynuje mnie zaufanie, kt贸re zobaczy艂am w siostrach, szczeg贸lnie w codzienno艣ci, w obowi膮zkach, w rado艣ciach i zmaganiach, w spotkaniu. To wida膰 w oczach. 

Jakie relacje by艂y mi臋dzy ekip膮 a siostrami ze ZMBM? 

Siostry przygotowywa艂y habit, dobiera艂y poszczeg贸lne elementy, sp臋dzi艂y艣my prawie dwie godziny na tych „oczepinach”, dob贸r welonu, obr膮czki, tak by wszystko pasowa艂o. Do艣wiadczenie to sprawi艂o, 偶e od razu inaczej podesz艂am do ubioru, bardziej osobi艣cie. Na planie by艂y siostry z innych zgromadze艅. Stworzy艂y niepowtarzaln膮 atmosfer臋. Szczeg贸lnie pierwszego dnia. By艂y艣my wymieszane, cz臋艣膰 aktorki, cz臋艣膰 prawdziwe siostry zakonne. I tak chodzi艂y艣my tymi dr贸偶kami w ogrodzie po planie. Siostry wnios艂y 艣wiate艂ko, rozmawia艂y z nami. Ludzie do艣wiadczyli nawr贸cenia, pierwszego dnia szczeg贸lnie kobiety. Co wi臋cej, to trwa.

By艂o te偶 co艣, co zaskoczy艂o Pani膮 negatywnie? 

Negatywno艣膰 czasami prowadzi do pozytywu. Na planie zdarza艂y si臋 momenty nag艂ych zmian, wywrot贸w, d艂ugie czekanie. Samo to mnie nie zaskakuje, normalna cz臋艣膰 zawodu, ale przy tej produkcji takich sytuacji by艂o bardzo wiele. Zdj臋cia wisia艂y na w艂osku, ale koniec ko艅c贸w udawa艂o si臋. Dzi艣 mog臋 powiedzie膰, 偶e powstanie tego filmu to cud, a Micha艂 Kondrat jest szcz臋艣ciarzem. Ewidentnie B贸g wiedzia艂 co robi. 

Jak wygl膮da艂 przyk艂adowy dzie艅 na planie?

Przyjazd na plan, 艣niadanie, przygotowanie w charakteryzacji i garderobie, tu zdecydowanie d艂u偶ej garderoba, z racji kostiumu bardziej wymagaj膮cego ni偶 makija偶, k†贸rego nie ma.Potem realizacja scen, w zale偶no艣ci od miejsca i dnia, klasztor, wn臋trze ko艣cio艂a, studio, konfesjona艂, las, dom 艣w. Faustyny, obiad zn贸w realizacja scen i do domu. 

Kt贸re sceny by艂y najtrudniejsze?

Scena umierania, ze wzgl臋du na dr偶enie powiek, k贸tre nia艂atwo by艂o opanowa膰. Sceny w lesie z racji temperatury. Sceny w kt贸rych mieli艣my zagwostki j臋zykowe polsko - angielskie, tak by wiarygodnie odda膰 j臋zyk jakim mogli porozumiewa膰 si臋 s. Faustyna i ks. Sopo膰ko. Cho膰 ciesz臋 si臋 z trudnych rzeczy, bo wtedy wiem, 偶e mam co艣 w sobie do pokonania, a to rozwija. 

Dzi臋ki roli pozna艂a Pani jeszcze bardziej s. Faustyn臋? 

Pozna艂am j膮 dopiero podczas roli, cho膰 m贸wi膰 „pozna艂am” to mo偶e by膰 lekkie nadu偶ycie, bo nigdy do ko艅ca jej nie poznam. Na pewno praca nad rol膮 da艂a mi mo偶liwo艣膰 zdobycia o niej wiedzy, zbli偶enia si臋. Wcze艣niej by艂a dla mnie postaci膮 jedn膮 z wielu, dzi艣 mog艂yby艣my razem z Helen膮 popracowa膰 w ogrodzie i wymieni膰 si臋 do艣wiadczeniami.

A co Pani膮 najbardziej fascynuje w 艣wi臋tej?  

Fascynuje mnie oddanie z jakim Faustyna zaufa艂a Jezusowi. Od samego pocz膮tku jak pojecha艂a do klasztoru do Warszawy, mimo wcze艣niejszej dezaprobaty rodzic贸w, mimo braku 艣rodk贸w, przez p贸藕niejsze przygotowania, 偶ycie zakonne i 艣mier膰. Faustyna realizuje misj臋 przekazania przes艂ania Mi艂osierdzia Bo偶ego, kt贸re jest dla wszystkich. Bez wyj膮tku. Dla ca艂ego 艣wiata. Kt贸re by艂o, jest i b臋dzie aktualne. To, 偶e mia艂a do przej艣cia te偶 swoj膮 drog臋 do 艣wi臋to艣ci w codzienno艣ci, walk臋 ze s艂abo艣ciami, tylko j膮 wzmocni艂o i przygotowywa艂o na przyjmowanie 艂ask. B贸g wiedzia艂 jak pom贸c w realizacji zadania jej powierzonego, chocia偶by przez ludzi, kt贸rych stawia艂 na jej drodze jak np. ks. Micha艂 Sopo膰ko. S. Faustyna z prostot膮 i pokor膮 potrafi艂a robi膰, to co mia艂a do zrobienia. „Nawet je偶eli Ko艣ci贸艂 b臋dzie sprawia艂 trudno艣ci, dzia艂aj w pos艂usze艅stwie i nie poddawaj si臋” tak mia艂a powiedzie膰 s. Faustyna do ks. Micha艂a na 艂o偶u 艣mierci, przewiduj膮c pocz膮tkowy op贸r Ko艣cio艂a i daj膮c nadziej臋 na t臋 podr贸偶 swojemu kierownikowi duchowemu. Nie ma tego zdania koniec ko艅c贸w w filmie, ale dla mnie jest wa偶ne, m贸wi o determinacji do spe艂nienia misji, o tym, 偶e Mi艂osierdzie nie jest tylko spraw膮 ko艣cio艂a, lecz wszystkich. 

Bierze Pani r贸wnie偶 udzia艂 w r贸偶nych rekolekcjach. W czym one pomagaj膮? 

Wyciszy膰 si臋. Na艂adowa膰 baterie. Odpocz膮膰 od codzienno艣ci, przypomnie膰 sobie o tym co wa偶ne w moim 偶yciu, i o tym co kompletnie nie, a mo偶e niepotrzebnie po艣wi臋cam temu czas, o tym, 偶e jak czego艣 nie zrobi臋, 艣wiat si臋 nie zawali, zadba膰 o siebie, przecie偶 jestem umi艂owanym dzieckiem Boga. 

Nie boi si臋 Pani m贸wi膰 o Bogu? Wiara nie jest „modna”...  

Niekt贸rzy potrafi膮 zarzuci膰, 偶e teraz m贸wienie o wierze jest modne, dlatego si臋 o niej m贸wi… M贸wi臋, co my艣l臋. Ceni臋 autentyczno艣膰. To prawda, 偶e od niedawna m贸wi臋 o tym publicznie, tym bardziej, 偶e m贸wienie o Bogu, o wierze, to m贸wienie o relacji. To jest intymne i nie zawsze komfortowe. Nie wszyscy zrozumiej膮 co mam na my艣li, poprzekr臋caj膮 s艂owa, wyrw膮 z kontekstu, ale nie to jest wa偶ne. Wiara rodzi si臋 ze s艂uchania. Dziel膮c si臋 wzajemnie swoimi do艣wiadczeniami mo偶emy rosn膮膰. Ciekawe s膮 dla mnie tak偶e rozmowy z niewierz膮cymi, czy wyznawcami innych religii. Wci膮偶 poznajemy, nie mamy monopolu na prawd臋. Spotka膰 si臋 w pokoju, z szacunkiem i mi艂o艣ci膮, to ju偶 sukces. 

Jak rozumie Pani mi艂osierdzie? 

Jako bezgraniczn膮 mi艂o艣膰 Boga. Dla wszystkich. M膮drzy ludzie napisali na ten temat wiele ksi膮偶ek, mog臋 m贸wi膰 tu wi臋cej, ale po co. Lepiej do艣wiadcza膰. Spr贸bowa膰 si臋 otworzy膰, bo ka偶dy jest inny i do ka偶dego przyjdzie inaczej, w zrozumieniu, 艂asce, buncie, powrocie, w drugim cz艂owieku. Ja chyba tego do ko艅ca nie ogarniam.

Modli si臋 Pani do 艣w. S. Faustyny?

Raczej z ni膮 rozmawiam. Przy koronce do Bo偶ego mi艂osierdzia prosz臋 o wstawiennictwo. 

___
殴r贸d艂o: Tygodnik Idziemy 

Brak komentarzy:

Prze艣lij komentarz

Copyright © 2016 馃憫 Niedoskonala-ja.pl , Blogger