sobota, 27 stycznia 2018

918. Kazimierz Piechowski

W dn. 27 stycznia 2018 przypada 73. Rocznica wyzwolenia KL Auschwitz. Z tej okazji publikuj臋 tekst o moim Przyjacielu Kazimierzu Piechowskim - wi臋zie艅 nr 918.


By艂y wi臋zie艅 obozu KL Auschwitz, jeden z czw贸rki bohater贸w, kt贸rzy dnia 20 czerwca 1942 roku dokonali brawurowej ucieczki z miejsca, sk膮d „niemo偶liwe by艂o uciec” – jak wielokrotnie podkre艣la艂 w wywiadach. Autor ksi膮偶ek: „Byli艣my numerami” oraz „My i Niemcy”. Bohater filmu „UCIEKINER”. Harcerz. Patriota. Kazimierz Piechowski urodzi艂 si臋 3 pa藕dziernika 1919 w Rajkowskim M艂ynie. 

- Od drugiego roku 偶ycia mieszka艂em w Tczewie. Miasto nad Wis艂膮, w贸wczas miasto graniczne – od p贸艂nocy za Wis艂膮 by艂o Wolne Miasto Gda艅sk, a zaledwie kilka kilometr贸w w g贸r臋 rzeki, po drugiej jej stronie, rozci膮ga艂y si臋 Prusy Wschodnie – Ostpreu脽en. Ja nie by艂em takim uczniem, dla kt贸rego nauka to by艂 ca艂y 艣wiat. M贸j 艣wiat to Wis艂a. Gdy mia艂em 9 lat razem z moim koleg膮 Niemcem – Erwinem Schultzem przep艂yn臋li艣my pierwszy raz Wis艂臋, a Wis艂a w Tczewie taka rozleg艂a, szeroka i taka nasza… Moje priorytety zmieni艂y si臋, gdy w wieku dziesi臋ciu lat wst膮pi艂em do harcerstwa. By艂em z tego bardzo dumny. Po powrocie do domu zaprezentowa艂em Przyrzeczenie Harcerskie mamie. Przytuli艂a mnie do siebie, a ja zauwa偶y艂em 艂zy na jej twarzy. Czemu p艂aczesz mamo? – spyta艂em. Z rado艣ci synu, z rado艣ci – wyszepta艂a... – wspomina艂 w wywiadzie, kt贸rego udzieli艂 mi kilka lat temu.

呕ycie m艂odego ch艂opaka szybko zmieni艂o si臋 z koszmar. W dniu 20 czerwca 1940 roku, wraz z 312 wi臋藕niami przyjecha艂 do KL Auschwitz. Drugim transportem... Tak wspomina艂 tamten dzie艅: 

- Pami臋tam, 偶e by艂 s艂oneczny dzie艅. Pami臋tam krzyki: „Raus verfluchte Schweine! Alles raus! Los! Los! Schnell! Schnell! Schweine Polen!” („Wychodzi膰 przekl臋te 艣winie! Wszyscy wychodzi膰! Jazda! Jazda! Szybko! Szybko! Polskie 艣winie!”). W艣r贸d krzyk贸w ok艂adali nas kijami, kolbami karabin贸w… Nie zdawali艣my sobie sprawy, gdzie jeste艣my. Okaza艂o si臋, 偶e Auschwitz to jest co艣 gorszego od rozstrzelania. To by艂 szok. Bij膮, ci臋偶ka praca, g艂贸d…

Wielokrotnie w rozmowie podkre艣la艂, 偶e dla SS-man贸w byli numerami. Oni nie znali imion i nazwisk wi臋藕ni贸w. Wspomina艂:

- Na pasiakach, w艂asnor臋cznie przyszywali艣my numery, kt贸rymi nas obdarzono. Mia艂em numer 918. Esesmani nie znali naszych nazwisk, dla nich - przedstawicieli "czystej rasy" - byli艣my numerami.

O 偶yciu w obozie 艣mierci napisa艂 ksi膮偶k臋 „Byli艣my numerami”. Szczeg贸lnie poruszaj膮ce si臋 wspomnienia ze spotkania z O. Maksymilianem Kolbe. Kazimierz Piechowski by艂 obecny r贸wnie偶 podczas apelu, w czasie kt贸rego O. Kolbe odda艂 偶ycie za skazanego wsp贸艂wi臋藕nia. 

- By艂 czas kiedy straci艂em nadziej臋 na przetrwanie tego piek艂a. Pracowa艂em wtedy przy budowie krematorium. Wszystko zale偶a艂o od kapo - mia艂 prawo zabi膰 ka偶dego. Kiedy mia艂 dobry humor - pracowali艣my normalnie, ale zdarza艂o si臋, 偶e wpada艂 w gorszy nastr贸j. Wtedy zarz膮dza艂 prac臋 "biegiem!". Nikt z nas nie mia艂 pewno艣ci, czy prze偶yje do nast臋pnego dnia. Ka偶dy dzie艅 pracy m贸g艂 okaza膰 si臋 dniem ostatnim. W KL Auschwitz nikt i nic nie gwarantowa艂o prze偶ycia – wspomina艂.

呕ycie Kazimierza Piechowskiego od m艂odych lat by艂o naznaczone ucieczk膮, jednak to ta ucieczka – 20 czerwca 1942 roku przesz艂a do historii. Wsp贸lnie z trzema przyjaci贸艂mi: Eugeniuszem Bender膮, Stanis艂awem Jasterem i J贸zefem Lempartem u艂o偶yli plan ucieczki, z obozu centralnego. Uciekli przebrani w mundury SS-man贸w, z broni膮, i samochodem komendanta SS. Histori臋 ucieczki doskonale obrazuje film „UCIEKINER”. Kazimierz Piechowski tak wspomina艂 ostatnie chwile na terenie KL Auschwitz: 

- Samoch贸d ruszy艂 w kierunku wyjazdu z terenu obozu. Kiedy jechali艣my, mia艂em ca艂y czas przygotowan膮 bro艅, 偶eby waln膮膰 sobie w 艂eb. Nasz plan awaryjny zak艂ada艂, 偶e je偶eli gdziekolwiek na terenie obozu co艣 nam nie wypali, likwidujemy siebie. Wszystko sz艂o dobrze – mijali艣my esesman贸w, kt贸rzy nam salutowali – do momentu, gdy zobaczyli艣my szlaban. Byli艣my od niego jakie艣 200 metr贸w. Niemcy nie podnosili szlabanu. Genek zmieni艂 bieg. Do szlabanu by艂o oko艂o 100 metr贸w, szlaban na dole. „Pi臋膰dziesi膮t metr贸w i nic, ani drgnie” – wspomina. „Czterdzie艣ci, to samo. Genek redukuje bieg „na dw贸jk臋”. Trzydzie艣ci, i nic. Dwadzie艣cia, to samo. Zaczynam patrze膰 na bro艅, z kt贸rej mam sobie strzeli膰 w g艂ow臋. I wtedy kto艣 wali mnie w kark z ca艂ej si艂y i syczy do ucha: Kazek zr贸b co艣!”. Ja w mundurze oficerskim SS wychyli艂em si臋 z auta i rzuci艂em w kierunku szlabanu siarczyst膮 wi膮zank臋. Esesman niemal w podskokach pobieg艂 do korby i podni贸s艂 szlaban. Wolno艣膰... Ucieka膰 mogli艣my tylko jeden dzie艅 w tygodniu, w sobot臋. Dlatego, 偶e tego dnia pracowali艣my tylko do po艂udnia. Esesmani zamykali magazyn i wyje偶d偶ali do swoich dom贸w. A 20 czerwca 1942 r. by艂a sobota – wspomina艂.

Po ucieczce wst膮pi艂 do Armii Krajowej i walczy艂 do zako艅czenia wojny. Wr贸ci艂 na Pomorze, ale zosta艂 aresztowany przez Urz膮d Bezpiecze艅stwa i skazany na 10 lat wi臋zienia – 7 lat odsiedzia艂. Z czasem 偶ycie Kazimierza Piechowskiego zacz臋艂o si臋 zmienia膰 – zacz膮艂 spe艂nia膰 swoje marzenia. Uwielbia艂 podr贸偶owa膰 – wsp贸lnie z 偶on膮 byli w ponad 60 krajach, na ka偶dym kontynencie. Mia艂am zaszczyt przyja藕ni膰 si臋 z Kazimierzem Piechowskim, odwiedzam go w domu, w Gda艅sku. Kiedy艣 podczas takiego spotkania zapyta艂am o Syndrom Auschwitz. Tak odpowiedzia艂:

- Tzw. Syndrom Auschwitz cz臋sto dr臋czy艂 by艂ych wi臋藕ni贸w przez lata, przypominaj膮c piek艂o obozu. Auschwitz - pisa艂 bezimienny wi臋zie艅 - punkt na mapie, czarna plama w 艣rodku Europy. Ta ognista plama sadzy, krwawa plama proch贸w. Dla setek tysi臋cy - miejsce bez nazwy. Z wszystkich kraj贸w Europy jecha艂y tam poci膮gi, za艂adowane setkami tysi臋cy ludzi, dla wielu by艂a to stacja ko艅cowa. Nawet nie wiedzieli, gdzie s膮. Wy艂adowywano ludzi z ich 偶yciem, ich pami臋ci膮, ich wielkim zdziwieniem, spojrzeniem, kt贸re stawia艂o tylko pytania. Cz臋sto ci ludzie nie widzieli niczego poza dymem, nim zostali spaleni...

Dzi艣 ju偶 wiadomo. Po wielu latach to wiemy. Wiemy, 偶e ten punkt na mapie to Auschwitz. Straszne, okrutne s艂owo. Przy jego d藕wi臋ku sumienie 艣wiata dostaje drgawek. To miejsce, gdzie cz艂owiek cz艂owiekowi czyni艂 co艣 takiego, co w 偶adnym j臋zyku 艣wiata nie zosta艂o dot膮d zdefiniowane. AUSCHWITZ. Gigantyczny cmentarz bez grob贸w i krzy偶y, gdzie setki tysi臋cy ludzkich istot spoczywa w jednym grobie pe艂nym bezimiennych proch贸w. Miejsce, gdzie cz艂owiek pokornie pochyla艂 czo艂o przed wielkim majestatem 艣mierci i milczenia. Nie, nie da si臋 zapomnie膰 o Auschwitz.

Kazimierz Piechowski zmar艂 15 grudnia 2017 roku. Prze偶y艂 98 lat.  
Przyjacielu, odpoczywaj w pokoju. 


___
殴r贸d艂o: Tygodnik Idziemy 
Fot.: pixabay.com/pl; archiwum prywatne   

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Niedoskonala-ja.pl , Blogger