艣roda, 20 czerwca 2018

[WYWIAD] By艂 numerem, zosta艂 Bohaterem!

Wywiad z Panem Kazimierzem zaplanowany by艂 na godzin臋, dwie. Trwa艂 d艂u偶ej dlatego, 偶e rozmowa z bohaterem ucieczki z KL Auschwitz to nie tylko "pytania i odpowiedzi". W艂a艣nie dzi艣, 20 czerwca przypada kolejna rocznica brawurowej ucieczki z KL Auschwitz. Kazimierz Piechowski - m贸j Przyjaciel, wielokrotnie w rozmowie wspomina艂 ucieczk臋, a dzi艣 przypominam wywiad sprzed kilku lat. W 2015 roku, 20 czerwca odwiedzi艂am wsp贸lnie z Babci膮 naszego Przyjaciela...




Panie Kazimierzu, spotykamy si臋 w pi臋knym mie艣cie Gda艅sku. Co Pan pami臋ta z czas贸w swojego dzieci艅stwa?

Od drugiego roku 偶ycia mieszka艂em w Tczewie. Miasto nad Wis艂膮, w贸wczas miasto graniczne - od p贸艂nocy za Wis艂膮 by艂o Wolne Miasto Gda艅sk, a zaledwie kilka kilometr贸w w g贸r臋 rzeki, po drugiej jej stronie, rozci膮ga艂y si臋 Prusy Wschodnie - Ostpreu脽en. Ja nie by艂em takim uczniem, dla kt贸rego nauka to by艂 ca艂y 艣wiat. M贸j 艣wiat to Wis艂a. Gdy mia艂em 9 lat razem z moim koleg膮 Niemcem - Erwinem Schultzem przep艂yn臋li艣my pierwszy raz Wis艂臋, a Wis艂a w Tczewie taka rozleg艂a, szeroka i taka nasza... Moje priorytety zmieni艂y si臋, gdy w wieku dziesi臋ciu lat wst膮pi艂em do harcerstwa. By艂em z tego bardzo dumny. Po powrocie do domu zaprezentowa艂em Przyrzeczenie Harcerskie mamie. Przytuli艂a mnie do siebie, a ja zauwa偶y艂em 艂zy na jej twarzy. Czemu p艂aczesz mamo? - spyta艂em. Z rado艣ci synu, z rado艣ci - wyszepta艂a. Mama wiedzia艂a, 偶e jestem w dobrych r臋kach. Harcerstwo sta艂o si臋 moj膮 pasj膮, moim przeznaczeniem. Harcerzom wpajano najszczytniejsze idea艂y sprawiedliwo艣ci i tolerancji, odpowiedzialno艣ci za w艂asne post臋powanie, uczciwo艣膰, wra偶liwo艣膰 na ludzk膮 krzywd臋, a przede wszystkim - PATRIOTYZM. Patriotyzmu uczono mnie w domu, w szkole. 呕ycie jest trudne - dla mnie przej艣cie w 偶ycie doros艂e nie by艂o trudne. Dla harcerza to rzecz naturalna, obowi膮zek wobec Boga i ludzi. Warto 偶y膰 wed艂ug przyrzecze艅 harcerskich i warto pami臋ta膰, 偶e zawsze, w ka偶dej sytuacji, aktualne s膮 te m膮dre, pi臋kne s艂owa: B贸g i Ojczyzna. Dzi艣 sk艂adam ho艂d mojej mamie za jej m膮dro艣膰. Tej m膮dro艣ci zawdzi臋czam zrozumienie, 偶e B贸g i Ojczyzna, to poj臋cia najwa偶niejsze. S膮 drogowskazem na drodze 偶ycia. Obecnie, mimo swoich 94 lat, nadal jestem harcerzem - harcerzem Orlim.

Jak Pan zapami臋ta艂 dzie艅 1 wrze艣nia 1939 roku?

Tczew po艂o偶ony by艂 w strategicznym miejscu krzy偶uj膮cych si臋 linii kolejowych i dr贸g ko艂owych: Bydgoszcz - Gda艅sk i Berlin - Kr贸lewiec. Niemiecki plan operacyjny zak艂ada艂 opanowanie most贸w na Wi艣le. Umo偶liwi艂oby to utrzyma膰 po艂膮czenie kolejowe mi臋dzy III Rzesz膮 a Prusami Wschodnimi - szybkie przerzuty armii i zaopatrzenia. Natarcie l膮dowe na miasto przewidziane 1 wrze艣nia 1939 roku na 4:45, poprzedzi艂 nalot o godzinie 4:34. Podczas naporu oddzia艂贸w niemieckich, oko艂o 6 rano polscy saperzy wysadzili w powietrze dwa prz臋s艂a mostu na Wi艣le, udaremniaj膮c "Operacj臋 Dirschau". Obrona miasta trwa艂a jeszcze ca艂y dzie艅. Mimo bohaterskiej postawy polskich 偶o艂nierzy do Tczewa wkroczy艂y jednostki niemieckiej armii, a tu偶 za nimi formacje SS i gestapo. Po tygodniu wracali do swych dom贸w ci, kt贸rzy je opu艣cili, ewakuuj膮c si臋 przed wrogiem. Nie wszyscy, sporo zosta艂o w ziemi, tu偶 przy rowach wzd艂u偶 dr贸g, gdzie dopad艂y ich sztukasy. Wr贸ci艂em i ja.

Do KL Auschwitz zosta艂 Pan przywieziony 20 czerwca 1940 roku. Jak Pan pami臋ta tamten dzie艅?

Przywie藕li nas - 313 wi臋藕ni贸w. Trzy czwarte pierwszych transport贸w - z Tarnowa i Nowego Wi艣nicza to harcerze.

Dojechali艣cie do tego strasznego obozu 艣mierci. Co by艂o dalej?

Pami臋tam, 偶e by艂 s艂oneczny dzie艅. Pami臋tam krzyki: "Raus verfluchte Schweine! Alles raus! Los! Los! Schnell! Schnell! Schweine Polen!" ("Wychodzi膰 przekl臋te 艣winie! Wszyscy wychodzi膰! Jazda! Jazda! Szybko! Szybko! Polskie 艣winie!"). W艣r贸d krzyk贸w ok艂adali nas kijami, kolbami karabin贸w... Nie zdawali艣my sobie sprawy, gdzie jeste艣my. Okaza艂o si臋, 偶e Auschwitz to jest co艣 gorszego od rozstrzelania. To by艂 szok. Bij膮, ci臋偶ka praca, g艂贸d…

Du偶o ci臋偶kiej pracy… Co wi臋藕niowie dostawali do jedzenia?

Jaki mam pasiak - nie ma znaczenia, ale czy dostan臋 prawid艂ow膮 kromk臋 chleba, kt贸ra ma wa偶y膰 25 deko, czy dostan臋 tylko 15 deko, to ju偶 ma du偶e znaczenie, bo ta kromka, a do tego tylko 艂y偶ka margaryny, czy 艂y偶ka marmolady, jest moj膮 kolacj膮 i 艣niadaniem.

Jak mo偶na by艂o uciec z obozu centralnego? Stamt膮d ucieczek przecie偶 nie by艂o...

Dlaczego ta nasza ucieczka by艂a naprawd臋 taka bohaterska? Po pierwsze: poza nami nikt z obozu centralnego nie uciek艂 od pierwszego do ostatniego dnia istnienia obozu w Auschwitz. KL Auschwitz to by艂 moloch: ob贸z centralny, ob贸z kobiet, je艅c贸w radzieckich... wraz z podleg艂膮 mu sieci膮 ponad 30 podoboz贸w, tworzonych g艂贸wnie przy zak艂adach przemys艂owych. Ob贸z centralny by艂 otoczony podw贸jnym rz臋dem betonowych s艂up贸w wysoko艣ci 3 metr贸w, kt贸re z dw贸ch stron (a wi臋c wewn膮trz i zewn膮trz) po艂膮czone by艂y ze sob膮 przewodami wysokiego napi臋cia z drutu kolczastego. Ogrodzenie i tablica "Halt!" ("St贸j!") Poza ogrodzeniami sta艂y budy esesma艅skie, wysoko艣ci 5 metr贸w wyposa偶one w karabiny maszynowe i reflektory, gdzie esesmani byli dzie艅 i noc.

I spr贸buj st膮d uciec. Nikt nie my艣la艂 o ucieczce. Po co my艣le膰 skoro to jest niemo偶liwe? Opr贸cz naszej ucieczki nikt wi臋cej st膮d nie uciek艂. To, co by艂o naprawd臋 niemo偶liwe sta艂o si臋 mo偶liwe.

KL Auschwitz - ob贸z 艣mierci. Jak mo偶na by艂o my艣le膰 w og贸le o ucieczce?

Zaprzyja藕ni艂em si臋 z Genkiem Bender膮, z kt贸rym razem pracowa艂em. Pewnego dnia Genek powiedzia艂 do mnie: "Dowiedzia艂em si臋 od naszych, kt贸rzy pracuj膮 w Politische Abteilung, 偶e jestem przeznaczony do gazu, albo na rozwa艂k臋. Kazek, czy st膮d mo偶na uciec?". Genek - ukrai艅ska "z艂ota r膮czka", nawet w艣r贸d esesman贸w cieszy艂 si臋 swego rodzaju szacunkiem. Gdy Niemcy nie potrafili poradzi膰 sobie ze skomplikowanym defektem silnika, wo艂ali na pomoc Ukrai艅ca. Bendera zna艂 wszystkie esesma艅skie samochody, jakie je藕dzi艂y w KL Auschwitz-Birkenau.

A co Pan robi艂 w tym czasie?

Pracowa艂em w tym czasie w esesma艅skim magazynie - nosi艂em worki z m膮k膮, kasz膮, ry偶em... Wy艂adowywa艂em w臋giel i koks. Praca by艂a lekka w por贸wnaniu z tym, co robi艂em wcze艣niej. Po kilku dniach uda艂o mi si臋 zajrze膰 do magazynu na pi臋trze. Zobaczy艂em, 偶e s膮 tam nie tylko esesma艅skie mundury, ale tak偶e bro艅 i amunicja. W tej sytuacji sta艂o si臋 jasne, 偶e mamy ju偶 dwa w臋z艂y rozwi膮zane. Po pierwsze, samoch贸d, do kt贸rego dost臋p mia艂 Genek, po drugie, mundury, kt贸re mog艂em zorganizowa膰 ja.

Gdzie by艂y dalsze problemy?

Problemem dla nas okaza艂a si臋 niemo偶liwo艣膰 wydostania si臋 do pomieszcze艅 poza obozem - do esesma艅skich gara偶y i magazynu. Poza tym, za ka偶dego uciekiniera p艂aci艂o 偶yciem 10 niewinnych wi臋藕ni贸w, naszych koleg贸w.

W jaki spos贸b znale藕li艣cie wyj艣cie z tej sytuacji?

Wpad艂em na pomys艂 wyj艣cia z obozu, ale trzeba by艂o zorganizowa膰 fikcyjne, samodzielne Arbeitskommando. Najmniejsza taka grupa liczy艂a cztery osoby. Wystarczy艂o wi臋c dobra膰 jeszcze dw贸ch koleg贸w i mogli艣my ucieka膰. I to zupe艂nie legalnie, bo w obozowej dokumentacji wszystko by si臋 zgadza艂o. Wpad艂em na pomys艂, 偶e wyjdziemy z obozu jako grupa sprz膮taj膮cych 艣mieci. Esesman przy bramie zapisze nasze wyj艣cie ze 艣mieciami, i 偶e po kilku godzinach Kommando zamelduje si臋 u niego z betonowymi p艂ytami. Z tej cz臋艣ci zadania mieli艣my si臋 ju偶 nie wywi膮za膰. Plan przewidywa艂, 偶e w tym czasie ju偶 od kilku godzin b臋dziemy jecha膰 w esesma艅skim samochodzie w esesma艅skich mundurach. Do grupy uciekinier贸w dobrali艣my zaufanych koleg贸w - Staszka Jastera i J贸zka Lemparta, zakonnika.

Jak zrealizowali艣cie pomys艂 ucieczki?

W sobot臋 po po艂udniu, 20 czerwca 1942 roku, godz. 14:00 realizujemy ucieczk臋. Fikcyjne Kommando z w贸zkiem ze 艣mieciami zameldowa艂o si臋 na bramie u esesmana. W sumie, wed艂ug niego wszystko si臋 zgadza艂o. Z obozu wychodzi艂o do pracy Kommando. Tego, 偶e by艂o fikcyjne, nie wiedzia艂. Realizacja planu przebiega艂a g艂adko. Dotarli艣my do gara偶y SS, gdzie czeka艂 ju偶 zatankowany po korek Steyer 220 z esesma艅skimi tablicami. Genek po艂o偶y艂 r臋k臋 na pokryw臋 silnika i rzek艂: "To jedyny samoch贸d, kt贸rego jestem pewien na sto procent". Wkr贸tce we tr贸jk臋, dostali艣my si臋 do magazynu kilkadziesi膮t metr贸w dalej. Weszli艣my do budynku przez piwniczny otw贸r, s艂u偶膮cy do wrzucania koksu do kot艂owni. Kilka godzin wcze艣niej usun膮艂em jedn膮 ze 艣rub zabezpieczaj膮cych w艂az. Przez kot艂owni臋 wbiegli艣my na pi臋tro i zacz臋li艣my ubiera膰 si臋 w mundury. W pewnym momencie pod budynek podjecha艂 samoch贸d. My艣leli艣my, 偶e to koniec. Wiedzieli艣my, 偶e to nie Genek, bo on czeka艂 na nasz um贸wiony sygna艂. Mieli艣my do niego zamacha膰 w oknie. To byli Niemcy. Po kilku minutach rozmowy Niemcy wsiedli do samochodu i odjechali.

Co by艂o dalej?

Dali艣my um贸wiony znak Genkowi. Steyer 220 zajecha艂 pod magazyn. W tym czasie ja paradowa艂em ju偶 w mundurze esesmana na rampie przed magazynem. Staszek i J贸zek za艂adowali do baga偶nika plecaki z amunicj膮. Widzia艂 nas Niemiec, kt贸ry siedzia艂 na wie偶yczce przy ogrodzeniu obozu. Nie bali艣my si臋 go, bo wiedzieli艣my, 偶e widzi trzech esesman贸w i jednego wi臋藕nia przy samochodzie. Wsiedli艣my do auta zabieraj膮c dwa karabiny, cztery pistolety maszynowe, cztery granaty, pistolet Walther. Bendera przebrany w mundur siad艂 za kierownic膮. Samoch贸d ruszy艂 w kierunku wyjazdu z terenu obozu. Kiedy jechali艣my, mia艂em ca艂y czas przygotowan膮 bro艅, 偶eby waln膮膰 sobie w 艂eb. Nasz plan awaryjny zak艂ada艂, 偶e je偶eli gdziekolwiek na terenie obozu co艣 nam nie wypali, likwidujemy siebie. Wszystko sz艂o dobrze - mijali艣my esesman贸w, kt贸rzy nam salutowali - do momentu, gdy zobaczyli艣my szlaban. Byli艣my od niego jakie艣 200 metr贸w. Niemcy nie podnosili szlabanu. Genek zmieni艂 bieg. Do szlabanu by艂o oko艂o 100 metr贸w, szlaban na dole. "Pi臋膰dziesi膮t metr贸w i nic, ani drgnie" - wspomina. "Czterdzie艣ci, to samo. Genek redukuje bieg "na dw贸jk臋". Trzydzie艣ci, i nic. Dwadzie艣cia, to samo. Zaczynam patrze膰 na bro艅, z kt贸rej mam sobie strzeli膰 w g艂ow臋. I wtedy kto艣 wali mnie w kark z ca艂ej si艂y i syczy do ucha: Kazek zr贸b co艣!". Ja w mundurze oficerskim SS wychyli艂em si臋 z auta i rzuci艂em w kierunku szlabanu siarczyst膮 wi膮zank臋. Esesman niemal
w podskokach pobieg艂 do korby i podni贸s艂 szlaban.

Wolno艣膰…

Po wyje藕dzie przedzierali艣my si臋 na wsch贸d, zak艂adali艣my, 偶e tam, w Generalnej Guberni b臋dziemy mieli wi臋ksze szanse na przetrwanie. Wkr贸tce postanowili艣my si臋 rozdzieli膰 - ja z Bender膮 uciekali艣my dalej na wsch贸d, J贸zka musieli艣my zostawi膰 na plebanii u ksi臋dza, poniewa偶 zachorowa艂, a Staszek przedziera艂 si臋 do Warszawy. Odp艂acili艣my si臋 Niemcom za obozowe krzywdy - do ko艅ca wojny walczyli艣my w oddzia艂ach Armii Krajowej.

Czy dzi艣, po kilkudziesi臋ciu latach 偶ycia na wolno艣ci potrafi Pan zrozumie膰 to, czym by艂 KL Auschwitz?

Nikt nie jest w stanie zrozumie膰 KL Auschwitz-Birkenau. Nawet my, byli wi臋藕niowie tego potwornego obozu, nie rozumiemy go do ko艅ca, bo to jest zupe艂nie inny 艣wiat. Auschwitz jest czym艣 wi臋cej ni偶 najwi臋ksza zbrodnia, czym艣 - czego nie mo偶na zrozumie膰. Tylko Niemcy - jedyny nar贸d na 艣wiecie, kt贸ry jest w stanie zrealizowa膰 tak szalone zbrodnie. Ka偶dy wi臋zie艅 KL Auschwitz-Birkenau inaczej prze偶ywa艂 ten upiorny ob贸z. To - inaczej - znaczy艂o jedn膮 kropelk臋 w morzu zbrodni. Kropelka, wymieszana z setkami tysi臋cy innych kropelek - ludzkich istot. Powsta艂o wiele ksi膮偶ek pisanych przez by艂ych wi臋藕ni贸w Auschwitz. Ka偶da ksi膮偶ka to znowu jaka艣 jedna, inna kropelka. To nadzieja, wiara i zw膮tpienie. To miliony ludzkich prze偶y膰, miliony kropelek, a ka偶da z nich zawiera艂a d艂ug膮, czasem bardzo d艂ug膮 histori臋, tragiczn膮 histori臋. Wi臋kszo艣膰 nie widzia艂a niczego poza dymem, nim zostali spaleni. W historii ludzko艣ci zdarza艂o si臋 szale艅cze, bezmy艣lne zabijanie cz艂owieka przez cz艂owieka. Lecz zbrodnie niemieckie w czasie II wojny 艣wiatowej maj膮 niewyobra偶alny, nie mieszcz膮cy si臋 w umy艣le ludzkim, wymiar si臋gaj膮cy samego upiornego dna. Czym艣 niespotykanym dot膮d, fenomenem zbrodni, jest postawa, udzia艂 w rzezi, niemieckiej inteligencji.

Holocaust. Zag艂ada milion贸w. Ogrom tragedii. Selekcje do gazu. Codzienne konanie w chlewie lagru, w ci膮g艂ym brudzie, upodleniu. Zapach palonych cia艂, komory gazowe, krematoria, g贸ry gnij膮cych zw艂ok, spychaczem wrzucanych do do艂贸w lub na stosy palne, szale艅cza praca i wszechobecny g艂贸d, tyfus, biegunka, wszy, Blok 艢mierci, 艢ciana 艢mierci i marsz 艣mierci!!!



Kazimierz Piechowski - harcerz Orli, wi臋zie艅 KL Auschwitz, uciekinier z tego obozu, 偶o艂nierz Armii Krajowej, bohater filmu "Uciekinier", wi臋zie艅 re偶imu komuny za uczestnictwo w Armii Krajowej. Podr贸偶nik, wraz z 偶on膮 przemierzy艂 艣cie偶ki 艣wiata w ponad 60 krajach, na wszystkich kontynentach. Dot膮d film o Kazimierzu Piechowskim i ucieczce z Auschwitz przygotowa艂a angielska telewizja BBC, o jego historii opowiada trzeci odcinek serialu "Auschwitz. Nazi艣ci i ostateczne rozwi膮zanie" oraz w 2000 roku warszawska "Zoyda" film dokumentalny pt. "Uciekinier" w re偶yserii Marka T. Paw艂owskiego. Zmar艂 15 grudnia 2017.

___
殴r贸d艂o: deon.pl
Fot.: archiwum prywatne 

Brak komentarzy:

Prze艣lij komentarz

Copyright © 2016 馃憫 Niedoskonala-ja.pl , Blogger