Niepokalanek mnisi.

Te z nas, które dość boleśnie przechodzą miesiączkę, szukają różnych sposobów na ukojenie bólu. To, co pomaga jednym – niekoniecznie działa dobrze na inne. Jak dobrze to znamy... Zanim jednak przekonamy się, że coś jest dla nas odpowiednie – próbujemy, bo przecież bardzo cierpimy zwłaszcza pierwszego i drugiego dnia krwawienia.


Oprócz tabletek, które mamy już sprawdzone, możemy z pewnością sięgnąć po niepokalanek mnisi. Jest to zioło, które pomaga skutecznie złagodzić ból podczas miesiączki, ale ma też inne plusy – np. reguluje cykl miesiączkowy, stabilizuje poziom hormonów. Niepokalanek mnisi ma działanie m.in. moczopędne, napotne, przeciwgorączkowe, rozkurczowe, odkażające i uspokajające.

Zioło to wykorzystuje się także do leczenia niepłodności. Niepokalanek mnisi stymuluje i stabilizuje poziom hormonów odpowiedzialnych za owulację, prawidłowy przebieg cyklu i jego regularność. To sprzyja większej płodności. Ma on zdolność aktywowania hormonów płciowych. Po niepokalanek mnisi sięgamy nie tylko w przypadku chęci zwiększenia szans na zajście w ciążę, ale również wtedy, kiedy chcemy leczyć objawy zaburzeń hormonalnych i problemy skórne.
Niepokalanek mnisi występuje w rejonie Morza Śródziemnego i w zachodniej Azji. Już w starożytnej Grecji był używany jako remedium w schorzeniach kobiecych. W średniowieczu stał się symbolem czystości i niewinności.

Niemieccy naukowcy z Universitats Fraunklinik w Heidelberg potwierdzają skuteczność niepokalanka mnisiego w podnoszeniu płodności i leczeniu zaburzeń związanych z niepłodnością. W badaniu udział wzięło 67 kobiet z rzadkimi miesiączkami i 30 kobiet z brakiem miesiączki. Przez okres ponad trzech miesięcy podawano im preparat ziołowy na bazie niepokalanka mnisiego. U pacjentek tych znacznie poprawił się poziom progesteronu w formie lutealnej, pojawiła się wcześniejsza owulacja, a 38 kobiet zaszło w ciążę.

I jeszcze słowo o PMS...

Główną odpowiedzialność za objawy PMS przypisuje się prolaktynie – hormonowi, który wytwarzany jest przez przysadkę mózgową. Odpowiada m.in. za proces laktacji. Nieprawidłowy wzrost poziomu prolaktyny poznamy po objawach takich jak np.: rozchwianie emocjonalne, ból głowy, bolesność piersi. W badaniach naukowych udowodniono, że wyciąg z niepokalanka mnisiego blokuje wydzielanie prolaktyny z przysadki. W ten sposób powoduje normalizację stężenia progesteronu i drugiej fazy cyklu miesięcznego.

Tekst dla: magazynfamilia.pl
Fot.: pixabay.com.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Niedoskonala-ja , Blogger