czwartek, 12 pa藕dziernika 2017

[WYWIAD] Ks. Kaczkowski: Nie umiem byc inny

Kiedy udajemy kogo艣 innego ni偶 jeste艣my - jeste艣my niewiarygodni. Mam si臋 nagle usztywni膰? Przecie偶 wtedy nie by艂bym sob膮 - m贸wi ks. Jan Kaczkowski

Witamy si臋, w ko艅cu to spotkanie po kilku miesi膮cach. Ks. Kaczkowski zaprasza mnie do *Pokoju zwierze艅*, zaczynamy rozmawia膰... Od razu w艂膮czam dyktafon, i chociaz na pocz膮tku lu藕na rozmowa - wszystko i tak si臋 nagrywa... Pami臋tam doskonale, 偶e spotkali艣my si臋 po kr贸tkiej, konkretnej rozmowie telefonicznej:

- Prosz臋 Ksi臋dza, trzeba by si臋 w ko艅cu spotka膰 na jak膮艣 kaw臋?
- Na kaw臋? Na piwo zapraszam.
- Dobra, to kiedy? Dzi艣 jest sobota, we worek?

Zapis tej rozmowy jest w艂a艣nie z tamtego wtorku... 馃槑  



 
Prosz臋 Ksi臋dza, kiedy od czasu do czasu rozmawiamy, nie ma Ksi膮dz problemu aby zaprosi膰 nie na kaw臋, tylko na piwo. Sk膮d Ksi膮dz ma w sobie tyle normalno艣ci?

Za wszelk膮 cen臋 trzeba stara膰 si臋 by膰 normalnym. Kiedy udajemy kogo艣 innego ni偶 jeste艣my - jeste艣my niewiarygodni. Nie umiem by膰 inny. Mam si臋 nagle usztywni膰? Przecie偶 wtedy nie by艂bym sob膮. Nikt by mi nie uwierzy艂, 偶e nagle ksi膮dz Jan si臋 zmieni艂 i teraz chodzi tak jakby po艂kn膮艂 kij.

Jakie Ksi膮dz mia艂 marzenia jako ma艂y ch艂opiec?

Bardzo ro偶nie. To ewaluowa艂o. Jako zupe艂nie ma艂y ch艂opiec by艂em zachwycony ko艣cio艂em, zw艂aszcza krakowskimi ko艣cio艂ami - du偶膮 cz臋艣膰 swojego dzieci艅stwa sp臋dzi艂em w Krakowie. By艂em zachwycony organami, kadzid艂em, 艣wiecami… Pami臋tam, 偶e siostra zakonna gasi艂a 艣wiece takim wielkim "czym艣" (艣miech). Wtedy jeszcze przed komuni膮, na balaskach by艂y wywracane obrusy. Ludzie wk艂adali r臋ce pod obrus w czasie przyjmowania komunii 艣wi臋tej. To by艂o takie mistyczne. Pami臋tam, 偶e nie rozumia艂em o co chodzi z tym "Hosanna". Dlaczego "sutanna na wysoko艣ci"? (艣miech). Pyta艂em si臋 te偶 babci: "Babciu, co to znaczy hymnku"? "Hymn ku Tobie wo艂aj膮c…". Dobrze prze偶y艂em pierwsz膮 komuni臋 艣wi臋t膮, ale p贸藕niej mia艂em troch臋 w艂asnych przemy艣le艅…

Czyli fascynacja tym, co ko艣cielne na jaki艣 czas min臋艂a?

P贸藕niej chcia艂em by膰 kolejarzem. To mnie strasznie jara艂o. Nast臋pnie przyszed艂 moment zafascynowania medycyn膮 i prawem. By艂em bardzo bliski do p贸j艣cia na prawo, bo medycyna raczej by艂a wykluczona ze wzgl臋du na wzrok, bo trudno by膰 mikrochirurgiem albo kardiologiem z moim wzorkiem (艣miech).

Kiedy zacz臋艂y si臋 problemy ze wzrokiem?

Od urodzenia.

Medycyna odpada艂a, a prawo?

Prawo do tej pory mnie kr臋ci. Chcia艂bym by膰 wyrokowcem. Najbardziej odpowiada艂by mi status s臋dziego, ale pewnie w tej wersji sprzed 1 lipca. Czyli s膮d, kt贸ry docieka prawdy materialnej, przeprowadza dowody, przepytuje 艣wiadk贸w. Jako m艂ody ch艂opak chodzi艂em na r贸偶ne sprawy, bo przecie偶 s膮dy s膮 publiczne.

Prawo to pasja od liceum?

Od liceum. Nie zapominam i nigdy nie zapomina艂em j臋zyka w g臋bie. Do艣膰 sprawnie wychodzi mi logiczne wnioskowanie, szukanie argument贸w.

Zainteresowanie prawem i medycyn膮 pomog艂o tutaj, w zarz膮dzaniu hospicjum?

Bardzo. Nawet to, 偶e przez lata by艂em kapelanem w szpitalu - by艂em przy reanimacjach i innych zabiegach medycznych. I to mnie te偶 zawsze fascynowa艂o. Gdy m贸j przyjaciel chirurg cokolwiek zaszywa艂 - pozwala艂 mi asystowa膰.

I co Ksi臋dza w tym fascynowa艂o?

Emocje. Po cichu powiem, 偶e dwa razy sta艂em do operacji… Wn臋trze cz艂owieka jest niezwykle pasjonuj膮ce. Pami臋tam raz tak膮 sytuacj臋 - spowiada艂em m艂odego cz艂owieka przed operacj膮 wyrostka, a p贸藕niej sta艂em do tej operacji. Kiedy przyszed艂em do tego cz艂owieka z komuni膮 艣wi臋t膮, powiedzia艂em: Wie pan, ja bardzo dok艂adnie znam pana wn臋trze (艣miech). On z pewno艣ci膮 my艣la艂 o spowiedzi. To by艂o nie do ko艅ca legalne (ciiii……). W 偶yciu si臋 nie domy艣li艂, 偶e zagl膮da艂em mu dos艂ownie do wn臋trza (艣miech).

Ksi膮dz by艂 przy 艣mierci kogo艣 bliskiego ze swojej rodziny?

Jeszcze nie, ale si臋 tego obawiam. Mam kochan膮, bardzo leciw膮 babci臋. Ma 92 lata, jest sprawna, 艣miga i wszystko z ni膮 dobrze, ale absolutnie nie jestem przygotowany na jej odej艣cie. Pr贸buj臋 si臋 do tego mentalnie przygotowa膰. Z super - najbli偶szych nikt mi jeszcze nie umar艂. Obecnie zaczynaj膮 odchodzi膰 znajomi moich rodzic贸w.

Czego si臋 Ksi膮dz nauczy艂 od babci?

Dystansu do 偶ycia i siebie. Ona si臋 budzi i m贸wi: w艂a艣ciwie to ju偶 powinnam nie 偶y膰 a jednak 偶yj臋. 呕ycie jest przecie偶 takie ciekawe!

W relacjach ze znajomymi rodzic贸w zauwa偶a Ksi膮dz wsp贸艂czucie dla siebie?

Nie. To nie jest wsp贸艂czucie a raczej uwa偶no艣膰. Kiedy si臋 zachwiej臋 - patrz膮 czy mi nie pom贸c. Nie s膮dz臋 te偶, 偶eby moi rodzice mi wsp贸艂czuli. Przecie偶 kiedy jestem w domu nie mog臋 ca艂y czas gada膰 o chorobie - jest przecie偶 wiele ciekawszych rzeczy do zrobienia.

Jakiej muzyki Ksi膮dz s艂ucha na co dzie艅?

W艂a艣ciwie ka偶dej, no mo偶e poza disco polo (艣miech). Bardzo lubi臋 muzyk臋 organow膮, list臋 przeboj贸w programu trzeciego.

A jak Ksi膮dz sp臋dza sw贸j czas wolny, kt贸rego mimo wszystko jest tak niewiele?

Dawniej bardzo lubi艂em spacery - teraz ze wzgl臋d贸w oczywistych na spacery nie chodz臋, ale czasem robi臋 sobie takie spacery samochodem. Je偶d偶臋 po sopockich lasach i to jest dla mnie odpoczynek. Lubi臋 te偶 podr贸偶owa膰. Mo偶e w tym roku pojad臋 do Macedonii. Jest tam teraz m贸j kolega, kt贸ry pojecha艂 na urlop. Jak wr贸ci i powie mi jak tam si臋 porusza膰 - mo偶e jak znajd臋 jakiego艣 kompana - wybior臋 si臋 tam. Lubi臋 je藕dzi膰 poza Uni臋 Europejsk膮, takie podr贸偶e zawsze s膮 艣wietn膮 przygod膮.

Konkrety…

By艂em w Senegalu z tat膮, bratem i jego rodzin膮. By艂a to wspania艂a podr贸偶. By艂em w Wietnamie, niedawno wr贸ci艂em z Australii. By艂em te偶 na 艣wietnej wyprawie w Armenii i Gruzji z moimi dwoma kumplami. Jeden z nich by艂 doskona艂ym przewodnikiem.

Rozmawiali艣my w tzw.: *Pokoju zwierze艅* w Puckim Hospicjum, 05 - 07 - 2015

___
殴r贸d艂o: deon.pl 
Fot.: Daniel Krakowiak

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Niedoskonala-ja.pl , Blogger