niedziela, 5 grudnia 2021

[WYWIAD] Zasady blisko艣ci

- Blisko艣膰 emocjonalna jest oparta na zaufaniu, zrozumieniu, otwarto艣ci. Je艣li tego zabraknie, przestaniemy wzajemnie dba膰 o siebie, do艣wiadczymy zawodu, rozczarowa艅, niespe艂nienia i ludzie rozstaj膮 si臋 zawiedzeni a czasami we wrogiej atmosferze, wtedy blisko艣膰 emocjonalna mo偶e by膰 trudna do odbudowania a czasami staje si臋 wr臋cz niemo偶liwa - m贸wi Waldemar Dul臋ba, wsp贸艂za艂o偶yciel Pracowni Terapii Rozwoju. 

pixabay.com/pl/

Panie Waldemarze, to w jaki spos贸b budujemy relacje z innymi nie jest przypadkowe?    

Spos贸b w jaki budujemy wi臋藕 emocjonaln膮 z drugim cz艂owiekiem, w du偶ej mierze – ale nie wy艂膮cznie – jest determinowany przez wzorce zachowa艅, kt贸re wynosimy z naszych rodzin. S膮 takie nurty w  my艣leniu o wi臋zi mi臋dzyludzkiej, kt贸re m贸wi膮, 偶e jest to reakcja wy艂膮cznie wyuczona na drodze warunkowania: bodziec – reakcja. Nawi膮zuje si臋 pewnie rodzaj zale偶no艣ci, kt贸ry prowadzi do jakiego艣 rodzaju blisko艣ci. S膮 te偶 takie nurty, kt贸re m贸wi膮, 偶e potrzeba wi臋zi jest czym艣 bardzo pierwotnym – umacnia si臋 i utrwala w codziennym zachowaniu, bo s膮 pozytywne wzmocnienia, kt贸re b臋dziemy powtarza膰. Wa偶nym  elementem, na kt贸ry zwracaj膮 uwag臋 badacze, jest predyspozycja kt贸r膮 przynosimy ju偶 ze sob膮 – jest ni膮  potrzeba wi臋zi z innymi. To jest ewolucyjne uzasadnienie. Jest to rodzaj przekazu pokoleniowego, z czego sobie nie zdajemy sprawy, a co jest wa偶nym czynnikiem wi膮偶膮cym nas z innymi lud藕mi.

Blisko艣膰 emocjonalna z dzieckiem, szczeg贸lnie na pocz膮tku – jest konieczna, by by艂o one bezpieczne, a w przysz艂o艣ci – by potrafi艂o budowa膰 dojrza艂e relacje?

Blisko艣膰 na pocz膮tku 偶ycia jest niezb臋dna, bo gdyby jej nie by艂o to by艣my nie przetrwali. Dziecko jest ca艂kowicie zale偶ne – najcz臋艣ciej od matki i opiekuna. To, czy b臋dzie nakarmione, przewini臋te to jest podstawa. Je艣li te potrzeby nie zostan膮 spe艂nione to dziecko mo偶e prze偶ywa膰 realne zagro偶enie, tym zagro偶eniem jest 艣mier膰. Pierwotna wi臋藕 opiera si臋 na takiej podstawowej biologicznej wymianie, dopiero p贸藕niej staje si臋 ona coraz bardziej wzbogacona. 

Jak膮 rol臋 odgrywa kontakt fizyczny?

Jest bardzo wa偶ny. To, w jaki spos贸b dziecko zostaje zaopiekowane i w jaki spos贸b – poprzez kontakt fizyczny – zostaj膮 przekazane informacje o akceptacji. Do tego dochodzi bardzo wa偶ny element: mimika. Jak reagujemy na dziecko? 艢miejemy si臋, odpowiadaj膮c na jego u艣miech, uspakajamy kiedy p艂acze. Bardzo wa偶ne jest te偶 to w jaki spos贸b m贸wimy. Fryderyk II zaleci艂 przeprowadzenie eksperymentu deprywacyjnego, w kt贸rym niespe艂na roczne dzieci zosta艂y odebrane matkom i przekazane opiekunkom. One dostarcza艂y dzieciom po偶ywienia, przewija艂y, ale mia艂y jeden zakaz: nie wolno by艂o im si臋 odzywa膰 do dzieci. Fryderyk II chcia艂 w ten spos贸b odkry膰 pierwotny naturalny j臋zyk cz艂owieka. Co si臋 okaza艂o, deprywacja – pozbawienie dziecka mowy doprowadzi艂a w konsekwencji do 艣mierci dzieci. Eksperyment ten pokazywa艂 w jaki spos贸b pozbawienie dziecka kontaktu werbalnego, powoduje zaburzenie wi臋zi. Nie wystarczy by艣my byli dogl膮dani. To jest skomplikowany proces, kt贸ry wymaga nie tylko zaopiekowania zewn臋trznego, fizjologii, ale wymaga r贸wnie偶 poszerzonego wachlarza bod藕c贸w, kt贸re buduj膮 pewien rodzaj wymiany, zaufania, wi臋zi mi臋dzy lud藕mi. 

Mo偶liwe jest, 偶e kto艣 mo偶e odpowiedzie膰 w negatywny spos贸b na blisko艣膰 fizyczn膮?

Je艣li dziecko ma dostarczane to, co jest mu potrzebne z podstawowych rzeczy: ubrania, po偶ywienie i jednocze艣nie ma  informacj臋, 偶e jest akceptowane, to nie tylko utrwala si臋 wi臋藕 mi臋dzy opiekunami a dzieckiem, ale ma to wp艂yw na budowanie pozytywnego obrazu samego siebie. Je艣li ta relacja zaczyna wzmacnia膰 zaufanie i bezpiecze艅stwo, to na przyk艂ad w sytuacji kiedy opiekun dziecka znika mu z oczu, to ono wie, 偶e on wr贸ci. Jest coraz wi臋cej zaufania, i nie stwarza zagro偶enia, 偶e opuszczanie  jest ko艅cem 艣wiata. Nie jest czym艣, co jest zagra偶aj膮ce. Je艣li natomiast s膮 wzorce, w kt贸rych jest pewien rodzaj zaniedbania, opiekunowie s膮 niespokojni, niecierpliwi, nie zwracaj膮 uwagi na sygna艂y jakie wysy艂a dziecko, a te偶 nie bardzo s膮 zorientowani w tym, co sami robi膮 – mo偶e by膰 to rodzaj wi臋zi nacechowanej l臋kiem i obaw膮 przed bli偶ej nieokre艣lonym zagro偶eniem.  

Mo偶na m贸wi膰 w og贸le o wi臋zi, kt贸ra oparta jest na l臋ku?

Tak. Bo na przyk艂ad uleg艂o艣膰 daje pewno艣膰 nie utracenia mamy czy taty. Jak co艣 si臋 rodzicom nie spodoba to zareaguj膮 niech臋ci膮, z艂o艣ci膮, wycofaniem. Jest to sytuacja, w kt贸rej zostaj臋 pozbawiony 藕r贸d艂a opieki i bezpiecze艅stwa. W zwi膮zku z tym, trzeba dostosowa膰 si臋 tego, czego chc膮 rodzice. Wtedy utrwala si臋 taki rodzaj relacji, w kt贸rym blisko艣膰 tworzy si臋 po przez bycie uleg艂ym, podporz膮dkowanym. 

O to chodzi, by spe艂nia膰 oczekiwania innych?

Chyba nie. Ka偶da relacja, kt贸ra b臋dzie oparta na wy偶ej opisanym wzorcu – b臋dzie replikowa艂a z艂e wzorce relacji p贸藕niej. Ci膮gle b臋dzie to sytuacja, 偶e b臋d臋 si臋 ba艂, 偶e je艣li czego艣 nie zrobi臋 dla ciebie, to ciebie utrac臋. 呕y膰 w obawie utraty to dyskomfort.  

Cz艂owiek, kt贸ry w dzieci艅stwie nie do艣wiadczy艂 mi艂o艣ci, ciep艂a, poczucia bezpiecze艅stwa, akceptacji –  jest najbardziej nara偶ony na to, 偶e w doros艂ym 偶yciu nie b臋dzie potrafi艂 zbudowa膰 relacje oparte na blisko艣ci emocjonalnej? 

Mo偶e tak by膰, bo taka osoba nie ma pozytywnych  do艣wiadcze艅 w tworzeniu autonomicznej wi臋zi. Gdzie zaufanie dominuje a nie l臋k. To jest pewien brak, utrudniaj膮cy tworzenie blisko艣ci emocjonalnej pozbawionej niepokoju. Najwa偶niejsze jest by przetrwa膰, nie straci膰 tego co mam. Mo偶e si臋 okaza膰, 偶e trudna jest blisko艣膰 i trudno si臋 odnale藕膰 w zdystansowaniu od innych. 

W jakim sensie?

Na przyk艂ad rezygnacja z w艂asnych d膮偶e艅, to jak ju偶 wspomnia艂em, w艂膮cza sygna艂 ostrzegawczy prze zbytni膮 zale偶no艣ci膮. S膮 oczywi艣cie tacy, kt贸rzy do tego b臋d膮 d膮偶y膰, bo w takim modelu czuj膮 si臋 dobrze. Je艣li kto艣 ma na tyle s艂abe poczucie  w艂asnego „ja” to woli szuka膰 oparcia w kim艣 innym. W sobie go nie b臋dzie szuka艂, bo jest niepewny, zagubiony sam nie wie czego chce.

Poszukiwanie swojej warto艣ci i wsparcia w kim艣 innym chyba nie prowadzi do dojrza艂ej relacji?

To mo偶e doprowadzi膰 do tego, 偶e b臋dziemy gotowi na tak膮 uleg艂o艣膰 wobec innych, 偶e stamt膮d b臋dziemy czerpa膰 藕r贸d艂o bezpiecze艅stwa i poczucie warto艣ci, chocia偶by poprzez to, 偶e mnie b臋dzie okre艣la艂o to z kim rozmawiam, z kim jem kolacje, z kim si臋 spotykam...

Kolacja i spotkania si臋 kiedy艣 sko艅cz膮. Co wtedy?

Powr贸t do samotnego mieszkania i pustki mo偶e by膰 藕r贸d艂em rozpaczy. Czym to wype艂niamy? Jest wiele sposob贸w, na przyk艂ad,  wype艂ni膰 t臋 pustk臋 wspomnieniem tego, co by艂o godzin臋 temu, to jeszcze jest konstruktywny spos贸b. Mo偶emy zape艂ni膰 pustk臋 r贸偶nego rodzaju rozrywk膮: obejrze膰 film, kabaret, zadzwoni膰 do kogo艣, zacz膮膰 przegl膮da膰 portale spo艂eczno艣ciowe. W destrukcyjnym sposobie wype艂nienia pustki – si臋gniemy po alkohol czy u偶ywki. 

Bez zaufania da si臋 zbudowa膰 blisko艣膰? 

Tak, natomiast jest pytanie o jako艣膰 tej blisko艣ci. Je艣li blisko艣膰 jest zbudowana na l臋ku – nie potrzeba zaufania. W takiej sytuacji b臋dziemy z kim艣 zwi膮zani  obaw臋 przed utrat膮. Tam nie b臋dzie bezpiecze艅stwa. Wr臋cz przeciwnie, 藕r贸d艂em b臋dzie niebezpiecze艅stwo.

Je艣li mamy 艣wiadomo艣膰 w jakiej relacji jeste艣my – to jest w艂a艣ciwy moment by skorzysta膰 z porady specjalisty?

Rozumiem, 偶e chodzi tu o 艣wiadomo艣膰 „toksycznej wi臋zi”. Wyobra偶am siebie, 偶e mo偶na te偶 偶y膰 w taki spos贸b, bo inaczej nie umiemy. Mo偶e kto艣 nam zwr贸ci uwag臋 na to, poka偶e 偶e co艣 jest nie tak . Trzeba to jeszcze umie膰 us艂ysze膰, odnie艣膰 do siebie i chcie膰 z tego uwik艂ania wyj艣膰. Bo jest to rodzaj uwik艂ania, w kt贸rym nie ma satysfakcji i zadowolenia. Ci膮gle jest niepok贸j, obawa i l臋k przez utrat膮. Do tego dojdzie te偶 zazdro艣膰 – b臋dziemy niepewni drugiego, albo siebie samych, b臋dziemy widzie膰 ca艂y czas jaki艣 rodzaj zagro偶enia – ze strony kogo艣, albo czego艣. W艂a艣ciwie nie b臋dziemy mogli zaufa膰. I to by膰 mo偶e jest ta chwila, kiedy si臋 pojawi ch臋膰 spotkania z psychoterapeut膮.

W takiej relacji zaufanie jest mo偶liwe? 

Zaufania nie da si臋 chyba ustanowi膰, powiedzie膰: „od dzi艣 ci ufam”. Zaufanie jest stanem umys艂u wypracowanym przez lata. Trzeba mie膰 takie do艣wiadczenie, w kt贸rym mog艂em ufa膰 drugiemu cz艂owiekowi, i wiem, 偶e on mnie nie zawi贸d艂 i nie zawiedzie. Je艣li mam utrwalone przekonanie, 偶e nawet to co kruche, nieznane czy niepewne nie jest gro藕ne jest to przyjemne. To musi by膰 rodzaj do艣wiadczenia, w kt贸rym mamy pozytywne wzorce.

Trudno te偶 m贸wi膰 o zaufaniu komu艣, je艣li tak naprawd臋 licz臋 si臋 tylko ja i moje potrzeby musz膮 by膰 na pierwszym miejscu?

W l臋kowym modelu przywi膮zania, kiedy ca艂y czas ze strachu musz臋 robi膰 pewne rzeczy – jest koncentracja g艂贸wnie na sobie, i przekona nie, 偶e jestem w stanie skontrolowa膰 ten 艣wiat i drugiego cz艂owieka. I wyp艂yn膮膰 na niego w taki spos贸b, 偶e go nie utrac臋. Zaufanie do drugiego cz艂owieka w zasadzie nie istnieje. Istnieje natomiast przekonanie, 偶e je艣li strac臋 czujno艣膰 to stanie si臋 co艣 z艂ego. W zwi膮zku z tym, to ja jestem odpowiedzialny za t膮 relacj臋, wtedy te偶 r贸偶ne rzeczy robi臋, b臋d臋 si臋 stara艂 by膰 atrakcyjny, b臋d臋 kontrolowa艂, rezygnowa艂 z siebie.

Ludzie, kt贸rzy post臋puj膮 w taki spos贸b musz膮 chyba by膰 bardzo poranieni... I chyba nigdy nie do艣wiadczyli mi艂o艣ci...

To ludzie z jakim艣 brakiem emocjonalnym z jednej strony, a z drugiej – ten w艂a艣nie brak wp艂ywa mocno na poczucie w艂asnej warto艣ci. Taki jaki jestem – mog臋 by膰 niewystarczaj膮cy a w konsekwencji porzucony. Poczucie w艂asnej warto艣ci buduje si臋 w relacji z otoczeniem ju偶 na wczesnym etapie rozwoju. To, co jest wa偶ne w wi臋zi emocjonalne to szacunek do drugiego cz艂owieka uwa偶no艣膰 na niego i jego potrzeby.

Z kim nie jest mo偶liwe zbudowanie blisko艣ci emocjonalnej?

Na szcz臋艣cie tak pesymistycznie nie jest. Chodzi raczej w oparciu o jakie wzorce b臋dziemy blisko艣膰 emocjonaln膮 tworzyli. Trudne, si臋 wydaje,  zbudowanie satysfakcjonuj膮cego zwi膮zku w oparciu o model , w kt贸rym dominuje l臋k czy nieufno艣膰. Gdzie przekonanie, 偶e kontrola na drugim cz艂owiekiem  daje szans臋 na utrzymanie relacji. Tam, nie ma wymiany. Nawet z kim艣 kto jest got贸w na daleko id膮ce kompromisy, rezygnacj臋 z w艂asnych pragnie艅 czy ambicji odczujemy wcze艣niej czy p贸藕niej brak zadowolenia. Jest to obci膮偶aj膮ce, kiedy czujemy, 偶e si臋 kto艣 na nas „uwiesi艂”. 

Bez 艣wiadomo艣ci siebie i poczucia w艂asnej warto艣ci – mo偶liwa jest dojrza艂a relacja, w oparciu o blisko艣膰 emocjonaln膮? 

Blisko艣膰 b臋dziemy rozumieli jako rodzaj wi臋zi emocjonalnej, kt贸ra nie wi臋zi, a daje przestrze艅 i swobod臋. Gdzie nie boimy si臋 utraci膰 kogo艣, jestem w stanie komu艣 zaufa膰 i wiem, 偶e kto艣 nam ufa. To jest ten rodzaj przywi膮zania, w kt贸rym chce si臋 by膰. Tam, gdzie jest zaborczo艣膰 – m臋czy i zniech臋ca. 

Blisko艣膰 emocjonalna mo偶e by膰 wa偶niejsza jak blisko艣膰 fizyczna?

Te elementy si臋 dope艂niaj膮. W zwi膮zku partnerskim blisko艣膰 emocjonalna ma cz臋艣膰 intymno艣ci, po偶膮dania, erotyki. Im blisko艣膰 emocjonalna jest dojrzalsza – tam blisko艣ci erotyczna, zmys艂owa b臋dzie bardziej satysfakcjonuj膮ca. 

Kiedy blisko艣膰 emocjonalna si臋 ko艅czy? 

Blisko艣膰 emocjonalna jest oparta na zaufaniu, zrozumieniu, otwarto艣ci. Je艣li tego zabraknie, przestaniemy wzajemnie dba膰 o siebie, do艣wiadczymy zawodu, rozczarowa艅, niespe艂nienia i ludzie rozstaj膮 si臋 zawiedzeni a czasami we wrogiej atmosferze, wtedy blisko艣膰 emocjonalna mo偶e by膰 trudna do odbudowania a czasami staje si臋 wr臋cz niemo偶liwa.  

___
殴r贸d艂o: Tygodnik Idziemy  

4 komentarze:

Copyright © 2016 馃憫 Niedoskonala-ja.pl , Blogger