Optyczne wyszczuplenie nóg

Optyczne wyszczuplenie nóg

Pierwsza zasada: peeling nóg przynajmniej dwa razy w tygodniu. Dzięki systematycznemu złuszczaniu skóry nasze nogi będą sprężyste i gładkie. Świetnie sprawdzi się peeling kawowy, także stosowany do całego ciała, a przyniesie efekt w postaci gładkiej skóry. 



Czy możemy wyszczuplić nogi bez konieczności uczestniczenia w zajęciach fitness? Wydaje się, że tak – jeśli skorzystamy z rad poniżej... Jednak, uwagabędzie to tylko optyczne wyszczuplenie nóg, bo jeśli chcemy odjąć im kilogramów – konieczne będą ćwiczenia czy zajęcia fitness. To zajmuje trochę czasu. Jest kilka trików, które wyszczuplą nogi, oto one 👇👇

Jednak jeśli chodzi o optyczne wyszczuplenie nóg, zasad jest kilka. Przede wszystkim na dół garderoby wybieramy zwiewne, lekkie materiały, inne – dodadzą nam kilogramów. Spódnica powinna być dopasowana w talii i biodrach. Najbardziej polecane modele spódnicy to te, w kształcie litery A, ale również – rozkloszowane.

Jeśli mamy szerokie uda – zdecydowanie pomijamy wszystkie spódnice ołówkowe i mini. Chyba nie muszę pisać, że tego rodzaju odzież nie będzie wyglądać zbyt korzystnie... W takim przypadku świetnie sprawdzą się spodnie, które będą podkreślały sylwetkę. Wybierajmy te modele spodni, które nawet będą troszkę za długie – wysmuklą sylwetkę.

Kilka kilogramów odejmą też spodnie w kant. A oprócz tego będą odpowiednie na oficjalne spotkania, przy czym dodadzą lekkości sylwetce. Dobrze też wybierać kolor butów taki sam jak spodni. Dodatkowo jeszcze wyszczupli to nogi.

Nie chodzi też całkiem o to, aby mieć szczupłe nogi za wszelką cenę, ale przede wszystkim aby były one jędrne. Jeśli jednak mamy zbyt masywne uda – możemy odciągnąć nieco od nich uwagę, kierując ją na przykład na fajny top, czy biżuterię.

Świetnie wyszczuplą, ale i wydłużą nogi buty na obcasie. Trzeba też wiedzieć, że nie każdy but na wysokim obcasie spełni swoją rolę i wyszczupli nogi. Dobieramy je wiec z umieram, odpowiednio do sylwetki. Dobrze sprawdza się rajstopy i buty w tym samym kolorze.

Nie bez znaczenia jest też kolor dolnej części garderoby – rezygnujemy raczej z kolorowych, grubych tkanin na rzecz jednolitych, gładkich materiałów. Stonowane i ciemne kolory to zdecydowanie najlepszy wybór, zwłaszcza dla kobiet, które mają masywniejsze uda.

Przede wszystkim bądźmy też aktywne – dużo się pływajmy, chodźmy na spacery, ćwiczmy ze sztangą, hantlami 😎  Aktywność wskazana w każdej formie dobrze podziała na nogi. A przy tym korzystnie wpłynie na nasze samopoczucie. Także – same plusy.  

[WYWIAD] Przepis na miłość?

[WYWIAD] Przepis na miłość?

Czy miłość wszystko wybaczy? Na pytania odpowiada Ewa Guzowska - psycholog, psychoterapeuta, coach 


Pani Ewo, istnieje przepis na miłość? 

Dziś żyjemy w świecie, który daje nam instrukcje, niemal na wszystko…. Właśnie może poza tym jednym – MIŁOSCIĄ. Moim zdaniem podstawą tego, by umieć kochać drugą osobę, najpierw należy POKOCHAĆ  SIEBIE. Być może pojawi się tu pewne zdumienie, oburzenie, niezrozumienie, a jednak kochanie siebie nie jest łatwe. Często od dziecka spotykamy się z tym, że jak jesteśmy grzeczni, dobrze się uczymy, nie sprawiamy kłopotów, to wówczas jest  w porządku. Zdarza się, że uczymy się dobrze, to wydaje się najbardziej odpowiednia miara, jak często jesteśmy kochani…. W dzisiejszych czasach rodzice mówią czasami: przecież nie wymagam wiele od swojego dziecka, tylko by się dobrze uczyło i szanowało mnie…  Zastanawiam się wówczas, a co z potrzebami emocjonalnymi dziecka?

Może nie są w ogóle brane pod uwagę? 

A być może dziecko ma wypełniać pewien założony mu z góry plan. W  świetnym filmie Kieślowskiego pt. „Przypadek”, bohater idzie na medycynę, bo przecież ojciec chciał by został lekarzem. Tuż przed śmiercią ojciec mówi; „synu nic nie musisz”. Pojawia się pytanie, czy czasami nie jest za późno, a może nigdy się to nie pojawia? Miłość najczęściej przychodzi niespodziewanie… Tylko kochając siebie, możemy doświadczyć jej głębiej…

Zwykle zanim dojdzie do czegoś, co wymaga przebaczenia – zaczynamy się tłumaczyć z konkretnej sytuacji. Manipulacja to sposób na obronę nieodpowiedniego zachowania, na niejako wybielanie naszych uczynków? To też próba pokazania, że nie ma w tym wszystkim zbyt dużo naszej winy?

Uważam, że kiedy kochamy, to szanujemy drugą osobę i przede wszystkim nie dopuszczamy się czynów, z których należałoby się „tłumaczyć”. W tym także ze zdrady.

A jednak to zdrada boli najbardziej... Chyba nie ma odpowiedzi dlaczego zdradza nas ten, który tak bardzo zapewniał nas o swojej miłości?  

Jeśli tak bardzo zapewniał o miłości, a dopuścił się zdrady, to powstaje pytanie, czy te zapewnienie miało uśpić naszą czujność? A zatem, co naprawdę kryje się za takim zapewnieniem. A może chęć poszukiwania różnych doznań jest bardziej pociągająca, niż to, że jesteśmy z kochaną osobą?

Negatywne myśli, emocje – wracają. Nie da się ich usunąć... Jak sobie radzić w takiej sytuacji?

Z pewnością warto zrewidować związek, co było powodem zdrady i czy jest prawdopodobieństwo, że pojawi się ona ponownie? Jeśli tak, to pytanie, czy na taki stan rzeczy mamy wewnętrzną zgodę? A może zdrada, była zapowiedzią kryzysu w związku z którym warto popracować? Bo przecież to, że mąż zmienia żonę, tak naprawdę nic nie zmienia, gdyż w nowym związku pojawią się za jakiś czas podobne konflikty i nieporozumienia…

Rozpamiętywanie ma jakiś sens? 

Uważam, że rozpamiętywanie, w żadnym przypadku dotyczącym przeszłości nie ma sensu, nic przecież ono nie zmienia, poza tym, że zadręczamy się myślami i zadręczamy partnera, co najwyżej powoduje jeszcze większy bałagan i dystans między partnerami, który potem być może będzie nie do przeskoczenia.

I znowu pojawia się pytanie: czy umiem żyć z osobą, która mnie zdradziła? Oszukała? Nie była szczera? 

To wszystko zależy od wielu czynników, nie sposób udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Najważniejsza jest  przede wszystkim odpowiedź na pytanie – czy chce ratować się związek i na jakich zasadach chce się to robić. Zdarza się, że po zdradzie czasami związek cementuje się bardziej, a czasami nic już go nie sklei… Być może warto przyjrzeć się jakości związku, bo to zdaje się najważniejsze. Różne są powody, dlaczego ludzie ze związku wchodzą, to jest często indywidualna sprawa każdej pary.

Może bardziej od pytania: Czy umiem, trzeba zapytać: Czy chcę?

Zdecydowanie ważna jest odpowiedź, czego ja chcę dla siebie? I prawdziwa informacja, może pojawić się wówczas, kiedy dobrze znamy i kochamy siebie. Jeśli jedna strona nie wie czego chce i druga podobnie, wówczas tym trudniejsza jest decyzja.

Przebaczenie to proces. Na czym tak naprawdę polega? Kiedy powinnyśmy wybaczyć?  

Przebaczenie to proces, przez który przechodzi w sposób indywidualny. Czasami może to być zmaganie się z wieloma bolesnymi odsłonami, zranieniem, pogubieniem, rozpaczą. A przecież to też ogromna nasza praca, która może nas całkowicie odmienić, tak jak każda trudna lekcja, zmienia naszą strukturę psychiczną. Czym byłoby życie, gdybyśmy nie nauczyli się przebaczać? Czy nie byłoby to ze szkodą dla nas samych? Im więcej trudnych emocji tym bardziej jest to rozwijające. Czasami takie momenty odmieniają nas, uczą pokory i dają inny wgląd w siebie. Kim jesteśmy bez miłości…?

A fałszywa skrucha. Jak ja poznać?  

Nie wyobrażam sobie, by budować coś na nowo, w co mógłby wkraść jakiś fałsz. Jeśli tak by było, to pojawia się  pytanie zasadnicze – to czemu tak naprawdę to służy? Dalszemu trwaniu w jakieś iluzji? Każda iluzja, prędzej czy później pęknie…

Czy tak naprawdę jest sens przebaczyć? Udawanie, że nie stało się nic chyba nie jest rozwiązaniem odpowiednim? 

Wszystko co robimy powinno być czynione w prawdzie, bo inaczej zniekształcamy rzeczywistość, a przecież nie o to chodzi…

Znany artysta śpiewa: Były prawdy, choć niecałe... Tymi słowami można opisać wszystko to, do czego może doprowadzić brak szczerości i uczciwości wzajemnie względem siebie?  

Prawda jest czymś, co warte jest odkrycia, dotarcia i docenienia. Może warto zburzyć iluzje, kiedy jest czas na to, by nie powiedzieć, czegoś, co jest najtrudniejsze do wypowiedzenia: za późno…. Życzę Wszystkim miłości, która obroni się sama.
Ile spać, aby się wyspać?

Ile spać, aby się wyspać?

Wakacje to czas, w którym zwykle jeszcze więcej podróżujemy. Sama kilka dni temu po nocnej podróży i ogromnym zmęczeniu (ok. południa wróciłam z innego wyjazdu) - nad ranem przyjechałam do mojego miasta... A w pociągu o spaniu nie ma mowy... Od rana spotkania, później wywiad i kolejne spotkanie... I wszystko na wysokich obrotach, w miarę możliwości, ale po powrocie do mieszkania i chwilowej drzemce - szok... Pobudka bez budzika po około 12 godzinach 😎


Dlaczego tak ważna jest odpowiednia ilość snu? Otóż dlatego, że zapobiega ona m.in. chorobom takim jak na przykład cukrzyca i miażdżyca, choroby serca czy otyłość.
Naukowcy są zgodni co do tego, że czas snu dla dorosłego człowieka to 8-9 godzin. Jak jest z nami? Śpimy tak jak zalecają specjaliści, czy trochę dłużej? Jeśli nasz sen trwa więcej niż 9 godzin, zdaniem prof. Michaela Irvin z Uniwersytetu Kalifornijskiego – może być przyczyną wielu problemów takich jak chociażby nadwaga, problem z koncentracją czy depresja.

Profesor Irvin zauważa, że to właśnie długie spanie może doprowadzić do problemów z nadwagą. Zamiast szczególnie w ciągu dnia, ale również wieczorem - żyć aktywnie – wybieramy jednak łóżko, czyli aktywność fizyczną i intelektualną zostawiamy gdzieś na drugim planie. Wybór ten oczywiście prowadzi do ograniczenia ilości spalanych kalorii. Efektem jest tłuszcz odłożony z niespalonej energii. W konsekwencji takich wyborów może doprawić to do nadwagi.

Jednak oprócz nadwagi, istnieje również większe ryzyko zachorowania na cukrzycę. Jeśli śpimy za długo – podczas snu może się podnosić poziom cukru we krwi. To z kolei doprowadzić może szybko do choroby.

Przerażające wręcz są wyniki naukowców, którzy przekonują, że zbyt długie spanie może postarzać mózg nawet o 2 lata! A oprócz tego może mieć negatywny wpływ na wykonywanie codziennych zajęć i obowiązków! Jednak to nie koniec, ponieważ długie spanie może mieć także wpływ na jakoś snu – będzie on po porostu gorszej jakości, a co za tym idzie – w konsekwencji jest to problem z regeneracją.
Niestety nie jest to koniec złych wiadomości, otóż długie spanie może także przyczynić się do chorób serca, które są najczęstszą przyczyną śmieci w naszym kraju. Aż o 34 proc. ci, którzy śpią zbyt długo – narażeni są na wystąpienie chorób serca.

Kiedy możemy mówić o patologii? Odpowiada prof. Waldemar Szelenberger: „O patologii mówimy wtedy, gdy senność nie ustępuje po śnie i/lub gdy pojawia się podczas angażującej aktywności, na przykład w trakcie rozmowy, podpisywania kontraktu, egzaminu. (...) Nadmierną sennością w ciągu dnia nazywamy niezdolność do utrzymania dostatecznej czujności podczas głównego epizodu czuwania w ciągu doby, z niepożądanym zapadaniem w sen”. (Źródło: natemat.pl).

Jak się okazuje - z długiego spania jest więcej szkód niż pożytku, ale jak wstać wcześniej, kiedy śpimy wygodnie w ulubionej pościeli 😎 Warto wprowadzić zmiany do swojego życia, również te dotyczące snu. Może warto zacząć od nowej pościeli, poduszek? 🎁🎁🎁

🎁 Więcej inspiracji pościelowych 👉 tutaj 👈 
🎁 Więcej inspiracji poduszek 👉 klik 👈 i 👉 klik 👈 
🎁 Więcej inspiracji zasłon do sypialni 👉 tutaj 👈 
Dobieramy bieliznę do sylwetki

Dobieramy bieliznę do sylwetki

Czy jesteś pewna, że nosisz dobrze dobrany biustonosz? Czy znasz swój rozmiar? Po czym poznać, że stanik jest źle dobrany? 


Przede wszystkim jest nam w nim niewygodnie. Kupujemy stanik, bo jest ładny, a nie zwracamy uwagi na szeroki obwód i za małe miseczki. Jest to najczęstszy błąd – piersi obciążają kręgosłup, nie są dostatecznie przytrzymywane, wyglądają na pozbawione jędrności.


Obwód stanika jest fundamentem podtrzymywania biustu, dlatego odpowiedni jego dobór jest tak istotny. Dobrze dobrany biustonosz musi dobrze trzymać się w obwodzie, ale nie powinien sprawiać bólu. Niewłaściwie dobrany biustonosz nie spełni swojej funkcji. Piersi muszą być ładnie uniesione, ciężar biustu nie opiera się na ramiączkach. Ramiączka mogą mieć różną szerokość, ponieważ ich zadaniem nie jest dźwiganie piersi – przez co, nawet przy dużym biuście możemy pozwolić sobie na cienkie ramiączka. Fiszbiny okalają piersi, ale nie wbijają się w tkankę piersi. Usztywniają biustonosz i ułatwiają podtrzymywanie biustu. Tył stanika leży poziomo – nie przesuwa się do góry. Miseczki nie marszczą się.

Dobrze dobrany, dopasowany do nas stanik to taki, o którym nie trzeba myśleć w ciągu dnia. Jak więc poznać swój rozmiar i kupować dobre biustonosze? Przede wszystkim mierzymy obwód pod biustem, następnie – obwód w biuście, obliczamy wielkość miseczki i przymierzamy biustonosz. Według niektórych marek na właściwy rozmiar biustonosza składają się dwa elementy: obszar pod biustem mierzony i wyznaczany w centymetrach (np. 70, 75) oraz wielkość miseczki mierzona również w centymetrach, ale oznaczona wielkimi literami (A, B, C).

Dobrze dopasowany biustonosz to przede wszystkim uniesione, zaokrąglone i zebrane do środka piersi, optycznie szczuplejsza sylwetka, przez co talia staje się bardziej widoczna. To także zdrowe piersi, które odpowiednio dopasowany biustonosz właściwie podtrzymuje, jednocześnie odciążając kręgosłup.

Jeśli uprawiamy sporty – najlepiej wybrać specjalny stanik sportowy, który jest miękki. Musi też spełnić jeden warunek - podtrzymywać piersi. Przy kupowaniu tego rodzaju stanika warto zwrócić uwagę na rodzaj tkaniny, z jakiej jest wykonany. Najlepsze są te, które oddychają i nie zatrzymują wilgoci. Podczas treningu pocimy się przecież…

Może się zdarzyć i tak, że nawet model tej samej marki – będzie pasował w innym rozmiarze niż nosimy. Ważne jest to, aby nie kupować biustonoszy w złym rozmiarze. Niektóre są naprawdę piękne, ale po co je kupować, jeśli nie będziemy się w nim komfortowo czuły? Czy nie lepiej zapłacić więcej i mieć stanik idealnie dopasowany do naszej figury? Perfekcyjnie dobrany biustonosz to korzyści dla wyglądu i samopoczucia. Bielizna sprawia, że czujemy się jeszcze piękniejsze i atrakcyjniejsze. Wybieramy to, co piękne, ale też to, co idealnie do nas pasuje.
Okres się spóźnia. Dlaczego?

Okres się spóźnia. Dlaczego?

Im więcej się stresujesz, tym później może się rozpocząć krwawienie. Mimo wszystko postaraj się zachować spokój, nie nakręcaj się za bardzo, bo to na pewno nie pomoże. Zrób test ciążowy – będziesz spokojniejsza i unikniesz dodatkowych stresów 😊 Jeśli test wyjdzie pozytywny – gratulacje! Jeśli negatywny – rozeznaj inne przyczyny spóźniającej się miesiączki.



Nie ciąża, to co? - To pytanie przynajmniej raz w życiu zadała sobie większość kobiet. Jeśli nie ciąża, to dlaczego spóźnia mi się okres? Jakie są przyczyny? I chociaż rzeczywiście pierwszym skojarzeniem kiedy spóźnia się okres jest CIĄŻA – nie zawsze jest to rzeczywisty powód, ponieważ przyczyn spóźniającego się krwawienia może być co najmniej kilka. Najpierw – zgodnie z rozsądkiem – zachowaj spokój, ale która z nas potrafi bezczynnie czekać na okres, kiedy zdaje sobie sprawę, że naprawdę może być w ciąży? 😊


Bezwzględnie do najczęstszych przyczyn należy STRES. Jest on niejako wpisany w nasze codzienne życie. Na krótką metę może rzeczywiście działać motywująco, ale jeśli jest długotrwały, silny i nagły – może opóźniać okres. Inną przyczyną mogą być PODRÓŻE MIĘDZY RÓŻNYMI STREFAMI KLIMATYCZNYMI I CZASOWYMI. Także różnego rodzaju INFEKCJE – nie tylko związane z układem rozrodczym. Brak odpowiednio zbilansowanej DIETY, niezdrowe nawyki żywieniowe mogą także mieć niekorzystny wpływ. Do innych przyczyn zaliczamy również: ZABURZENIA HORMONALNE, PRZEMĘCZENIE I NADMIERNY WYSIŁEK FIZYCZNY, CHOROBY UKŁADU ROZRODCZEGO.  

Oczywiście możemy stosować różne magiczne czy domowe sposoby na wywołanie okresu, ale też nie oczekujmy natychmiastowych efektów 😊 Ciepła, ale nie gorąca kąpiel działa nie tylko relaksująco, ale też rozluźniająco. Tylko ciepła – nie gorąca! Rozluźnić się pomoże również masaż podbrzusza.

Za normę uważa się od trzech do sześciu dni spóźnienia okresu, ale w przypadku, kiedy w mija tydzień, drugi tydzień - a wciąż nie mamy miesiączki – nie wolno nam tego bagatelizować i warto jak najszybciej udać się do ginekologa. Brak okresu – jeśli już wykluczyliśmy ciążę – może być skutkiem choroby układu rozrodczego, np. Zespół policystycznych jajników, pojedyncze torbiele, nowotwory.

Prawidłowy cykl menstruacyjny liczy się od 25 do 35 dni. (W niektórych źródłach za prawidłowy cykl uznaje się od 21 dnia do 35). Krwawienie powinno trwać od trzech do ośmiu dni, a różnice pomiędzy długością cykli nie powinny wynosić więcej jak dwa, trzy dni.

Jeśli w przyszłości chcesz uniknąć zamartwiania się spóźniającym się okresem – zacznij przyglądać się i monitorować swoje ciało. Zapisuj w kalendarzyku dzień pierwszego i ostatniego dnia okresu, jego przebieg, intensywność krwawienia, objawy. W Internecie są przecież dostępne kalendarzyki, które bez problemu zainstalujesz w swoim smartfonie czy na tablecie. Dzięki rzetelnemu i regularnemu prowadzeniu kalendarzyka – z pewnością w przyszłości unikniesz wielu niepotrzebnych stresów.
Promieniowanie UVA i UVB

Promieniowanie UVA i UVB

🌞🌞🌞 Opalanie ma wiele zalet – poprawia nastrój, pomaga walczyć z depresją, ma wpływ na wygląd naszej skóry, wspomaga produkcję witaminy D3. Jednak promieniowanie UV zdecydowanie ma więcej wad niż zalet. Może powodować przebarwienia, poparzenia oraz zmiany nowotworowe. Niekorzystnie wpływa też na kondycję włosów, przez co mogą wypadać.



🌞🌞🌞 Czym jest promieniowanie UVA? Kiedy jesteśmy na nie narażeni? 🌞🌞🌞

Promieniowanie UVA wnika w głąb warstwy skóry i uszkadza włókna kolagenowe. Odpowiedzialne jest za tworzenie wolnych rodników, które prowadzą do fotostarzenia się skóry – czyli zupełnie odwrotny efekt jaki chcemy dzięki opalaniu uzyskać. Przenika ono przez chmury, szkło, naskórek - wnika w głębokie warstwy naskórka. To właśnie promieniowanie UVA emitują lampy w solariach – dlatego słusznie mówi się, że solarium jest równie szkodliwe jak kąpiele słoneczne. Promieniowanie UVA może powodować reakcje alergiczne skóry na słońce – zaczerwienienie, swędzenie.

Jak często jestem narażona na promieniowanie UVB? Czym się ono różni od UVA?

Promieniowanie UVB jest najsilniejsze latem, choć jest zatrzymywane przez chmury, szkło. Nie dociera również do głębokich warstw naskórka. Odpowiada za opaleniznę skóry, ale także może doprowadzić do zamian nowotworowych, poparzeń. Przyczynia się do także do powstawania rumienia na skórze, po opalaniu. Promieniowanie UVB dotyczy przede wszystkim powierzchniowych warstw skóry.

🌞🌞🌞 Promieniowanie UV 🌞🌞🌞

Nasza skóra starzeje się poprzez intensywne opalanie na słońcu, a nadmierna ekspozycja na promieniowanie UV może doprowadzić do zmian nowotworowych – raka skóry, czerniaka. Promieniowanie UV ma również niekorzystny wpływ na włosy – słońce je wysusza, stają się łamliwe, zaczynają wypadać. Najbardziej jednak narażone są włosy rozjaśnione. Im ciemniejszy kolor włosów, tym naturalna bariera przeciwsłoneczna jest silniejsza.

🌞🌞🌞 Jak się chronić? 🌞🌞🌞

Aby ochronić się przed szkodliwym wpływem promieniowania UV należy bezwzględnie stosować kremy z filtrami przeciwsłonecznymi. Pamiętając przy tym, aby krem nałożyć powtórnie w przeciągu dwóch godzin, bo przez dwie godziny działa zawarty w nim filtr. Dodatkowo należy dbać odpowiednio o skórę głowy i włosy. Zdrowie jest jednak ważniejsze niż piękna, opalona skóra, dlatego warto też unikać opalania zwłaszcza w godzinach między 12.00 a 15.00 – jest to czas najsilniejszego nasłonecznienia. Pamiętajmy oczywiście też o okularach przeciwsłonecznych i kapeluszu...

Obsesyjna zazdrość

Obsesyjna zazdrość

Każdy powinien mieć czas tylko dla siebie – bez znaczenia czy jest w początkowej fazie związku czy w małżeństwie z kilkuletnim stażem. Która z nas nie lubi wieczornych spotkań z przyjaciółkami? Która nie cieszy się choćby z jednego dnia, jaki spędzi w salonie kosmetycznym? Nadmierna kontrola ze strony partnera może doprowadzić do tego, że przestaniemy jakby oddychać w związku. Mimo, że będziemy z przyjaciółkami – on ciągle będzie dzwonił, sprawdzał czy rzeczywiście jest tak jak powiedziałyśmy...


Mówi się, że nie ma miłości bez zazdrości. Drobne przejawy zazdrości rzeczywiście można odbierać jako dowód miłości, w pewnym sensie taka „mała” zazdrość jest przyjemna, ale jeśli partner jest coraz bardziej zazdrosny, jeśli zaczyna nas kontrolować – sprawdzać SMS, maile, jeździć w miejsce naszych umówionych spotkań, dzwonić w godzinach naszej pracy nawet po kilkanaście (!) razy w ciągu dnia  – warto zadać sobie pytanie o co w tym wszystkim chodzi...

Jeśli więc ciągle będziemy pod kontrolą – zaczniemy szukać jakby innego życia, w którym doznamy troszkę swobody. Poczucie duszenia się w związku sprawia, że chcemy normalności, chcemy się wyrwać z tego, co nas ogranicza. W końcu zaczynają się chore podejrzenia o zdradę, bo na przykład na zdjęciu ze spotkania u znajomych byłyśmy w krótkiej sukience! Głupie i bezpodstawne oskarżenia o coś, czego nie zrobiłyśmy doprowadzają do sytuacji, kiedy włącza się w nas mechanizm obronny.

Zachowanie partnera nie bierze się bez przyczyny. On poprzez przesadną kontrolę chce jakby przekazać, że boi się stracić ukochaną kobietę. To właśnie lęk powoduje wszystkie chore zachowania, ale partner nie zdaje sobie sprawy, że tym samym wprowadza do związku destrukcję. Dla obojga partnerów przez dna zazdrość to uczucie toksyczne. A gdzie zaufanie, szczerość, uczciwość? 

Przyczyn takiego zachowania należy szukać w przeszłości partnera, który jakby kontrolowanie ma we krwi. Może być tak, że został w przeszłości zdradzony przez kobietę, która była dla niego bliska, ważna, z którą być może chciał budować przyszłość. Jeśli emocje nie zostały właściwie przepracowane – wracają. Inną, ale poważną przyczyną obsesyjnej zazdrości jest niskie poczucie własnej wartości i kompleksy. Jeśli partner ma zaniżone poczucie własnej wartości – na siłę będzie sobie tłumaczył, że szukamy kogoś lepszego, bardziej atrakcyjnego. Nie rozumie tego, że właśnie z nim chcemy być. Bardzo ważne znaczenie ma to w jakiej rodzinie wychowaliśmy się. Jeśli więc partner pochodzi z rodziny, w której rodzice dopuszczali się zdrady, czy mieli alternatywne związki – nic dziwnego, że jest obsesyjnie zazdrosny.

Może warto zadać sobie pytanie czy rzeczywiście zależy nam na budowaniu związku z osobą, która jest obsesyjnie zazdrosna? Dlaczego zależy nam na tym związku? Czy naprawdę zależy nam na tej osobie? Czy to w ogóle ma jakiś sens?...  

Pokochaj siebie!

Pokochaj siebie!

Jeśli nie jesteś szczęśliwa ze sobą – prawdopodobnie nie będziesz szczęśliwa z nikim. Zaakceptuj siebie taką jaką jesteś – nikt nie jest doskonały, a przecież bezwarunkowa samoakceptacja nie oznacza również bezwarunkowego samozadowolenia! Jeśli kochasz siebie miłością dojrzałą i bezwarunkową – nie winisz nikogo za swoje porażki, ale dostrzegasz w nich szansę na dalszy rozwój. Zaakceptuj siebie taką jaką jesteś – a jesteś niepowtarzalna! Nie porównuj się z nikim, nie trać energii na byle co. 


Smutek, brak pewności siebie, zawstydzenie, poczucie bezwartościowości, uzależnianie oceny swojej osoby od oceny innych osób to tylko niektóre cechy charakterystyczne dla osób o niskim poczuciu własnej wartości.

Jedną z przyczyn niskiej samooceny jest brak wglądu w siebie. Osoba taka pozwala się wykorzystywać, a zdanie innych przedkłada nad swoje. Z pewnością takie zachowania powodują ból i dyskomfort. W konsekwencji osoby z niskim poczuciem własnej wartości nawet przed samym sobą ukrywają prawdę. Często swoją wrogość i frustrację kierują na innych.

Poczucie własnej wartości kształtuje się we wczesnym dzieciństwie, dlatego ogromne znaczenie ma też to w jakiej rodzinie się wychowaliśmy, czy od ludzi, którzy mieli znaczący wpływ na nasze wychowanie – rodziców, nauczycieli czy nawet przełożonych – otrzymaliśmy niekoniecznie dobre komunikaty – werbalne i niewerbalne, porównania społeczne – inni stanowią punkt odniesienia do wartościowania siebie. Ważnym elementem jest rówież aktywność własna, czyli praca nad sobą.

Oczywiście możesz uzależnić poczucie własnej wartości od stanu konta, opinii innych ludzi, ilości sukcesów – nigdy nie będziesz szczęśliwa! Dlaczego? Otóż dlatego, że zawsze będą mądrzejsi od Ciebie, piękniejsi, bogatsi. Nie da się przecież być „naj” w każdej dziedzinie. Oczywiście decyzja należy do Ciebie.

Uwierz w siebie i we własne siły! Rób to, co kochasz, co daje Ci przyjemność i pomaga się rozwijać. Spędzaj czas z wartościowymi i dobrymi ludźmi. Możliwie jak najdalej trzymaj się od „wampirów emocjonalnych”. Uwierz w końcu w to, że świat jest naprawdę piękny i kolorowy! Kto inny zasługuje bardziej na szczęście i sukces jak nie Ty?

Nathaniel Branden – psychoterapeuta, pisarz – wymienia sześć filarów poczucia własnej wartości, których rozwijanie przyczynia się do wzmocnienia samooceny: 

👑 Świadome życie – chęć poznania świata, gotowość do ciągłego uczenia się, analizę własnych wad i zalet, kontakt ze swoimi emocjami i wartościami,

👑 Praktyka samoakceptacji – bycie swoim przyjacielem, troszczenie się o siebie, dawanie siebie wsparcia,

👑 Praktyka odpowiedzialności – poczucie kontroli nad własnym życiem, chęć podejmowania decyzji, liczenie się z konsekwencjami,

👑 Praktyka asertywności – dbanie o własne prawa i potrzeby, umiejętność wyrażania siebie bez krzywdzenia innych,

👑 Praktyka życia celowego – umiejętność określania i realizacji priorytetów - zgodnie z własnymi potrzebami i marzeniami,

👑 Integralność osobista – życie w zgodzie z samym sobą, z własnymi wartościami, rozwój życia duchowego.

Pamiętajmy, że nieadekwatna samoocena może stanowić źródło bólu jeśli wynika z niedostatecznego samopoznania. Odkryj swoją wartość, Księżniczko!  👑 Wybierz bluzę dla siebie i ciesz się życiem! 
[WYWIAD] Podstawa zwiazku? Przyjaźń!

[WYWIAD] Podstawa zwiazku? Przyjaźń!

Panie Andrzeju, jak należy rozumieć przyjaźń w związku?

Kwestia przyjaźni w związku, zaangażowania jest czymś takim, co jest kluczowe aby związek przetrwał i żeby być szczęśliwym z drugą osobą. Przyjacielska relacja, która Sternberg – amerykański psycholog,  nazywa intymnością – jest istotą bycia w relacji.


Dlaczego tak ważna jest przyjaźń w związku?

Obok wspomnianej intymności Sternberg wskazuje namiętność i zaangażowanie jako trzy komponenty związku romantycznego. W różnych fazach związku mają one różne nasilenie, jednak aspekt intymności, bliskości jest tym, co w perspektywie czasu buduje związek. W zakochaniu jest duża namiętność, niska intymność, niskie zaangażowanie. Romantyczne początki, cały czas jest duża namiętność, rośnie intymność i w mniejszym stopniu – rośnie zaangażowanie. Następnie jest związek kompletny, w którym wszystkie trzy elementy są wysoko, a później są fazy związku przyjacielskiego (gdzie zanika namiętność) i związku pustego, w którym obserwujemy jedynie przywiązanie.

Trudno być szczęśliwym w związku, w którym jest się tylko i wyłącznie 
z przyzwyczajenia, z osobą, na której nam nie zależy…

To bardzo trudna sytuacja. Kiedy nie jesteśmy z nikim związani, możemy wejść w nowy związek, można sobie ułożyć życie na nowo. Jeśli się trwa w takim związku to jest coś strasznego, ciągła frustracja. Dlatego kwestia podtrzymywania przyjaźni jest czymś, co wydaje się bardzo ważne.

Jak dbać o przyjaźń?

Jest to kwestia zainteresowania i ciekawości drugą osobą. To jest trudne, jeśli ciągle pracujemy w tym samym miejscu, ciągle się poznajemy, mamy dzieci. Im dłużej ze sobą mieszkamy tym bardziej się poznajemy, tym lepiej się znamy. W takiej sytuacji trudno jest tą intymność budować.

A w codziennym życiu?

Warto w codziennych rozmowach pytać nie tylko „Co w pracy?”, bo łatwo jest odpowiedzieć „Wszystko w porządku”. Warto jest w ogóle pytać, ale w taki sposób, który pobudzi do myślenia. To dotyczy zarówno partnera jak i dzieci. „Co ciekawego się dziś stało?”, „Czegoś się nauczyłeś?”, „Co Cię zezłościło?” – to są pytania, które wymagają zaangażowania i zastanowienia, sprawiają, że mamy szansę więcej się dowiedzieć i wysłuchać. Jeśli się czegoś nie rozumie, trzeba dopytać, ale nie oceniać. I nie mówić o sobie. Wiele osób pyta tylko po to, aby mieć pretekst do mówienia o sobie, ale na dłuższą metę to nie jest dobra strategia.

Rozmowa, wspólna pasja, sprzątanie – to z reguły łączy…  

Można oczywiście gdzieś wyjść razem, posprzątać mieszkanie. Wspólne aktywności na pewno będą spajały związek, przy czym ważne jest to, aby były to aktywności, które odpowiadają dla obydwóch stron. Być może będzie trudno znaleźć taką aktywność, a może trzeba będzie znaleźć kilka takich rzeczy, w których jedna osoba woli jedno, druga – coś innego. Trudno znaleźć rzeczy, które będą jednakowo wszystkim odpowiadać. W związku z tym warto zastanowić się na ile jest tak, że coś chcę robić, czy nie chcę robić, czy mogę robić. Łatwo się lokować w pozycji „tak” albo „nie”, ale jest jeszcze taka kategoria „raczej tak” albo „raczej nie”. Dotyczy to choćby wyboru filmu, który zamierzamy obejrzeć.

To, co może odpowiadać jednemu, drugiemu może przeszkadzać...

Jeśli uda się utrzymać intymność – związek się nie wypali. Jeśli jednak bierzemy coś za oczywiste – uznajemy, że jakoś jest i trzymamy się tego – to jest niebezpiecznie. Kiedy szukamy nowości – warto brać pod uwagę nie tylko swoje preferencje, ale również partnera. Są ludzie, którzy bardziej poszukują nowości, a są ludzie, którzy mniej ich poszukują. Są tacy, którzy lubią niespodzianki i ci, którzy tego nie lubią. W związku z tym, w zależności od tego jaki jest układ – można bardziej bądź mniej wprowadzać nowości. Kiedy wybieramy partnera możemy się zastanowić z kim się wiążemy. Czy osoba, z którą pragniemy się związać jest podobna do nas w aspekcie poszukiwania nowości, towarzyskości, kontaktów z innymi ludźmi czy potrzeby bliskości. Oczywiście, są związki, w których jedna osoba jest kompletnym domatorem, druga jest ekstrawertyczną osobowością, ma mnóstwo relacji poza domem, imprezuje. Jest to element, który utrudnia funkcjonowanie w związku.

Jaką postawę należy przyjąć?

Bogdan Wojciszke w książce „Psychologia miłości” pisze o kilku pułapkach. W dużym stopniu bycie w związku polega na dawaniu – zainteresowania, zasobów, czasu, a niekiedy rzeczy materialnych. Taka postawa, w której tylko i wyłącznie się coś daje – bardzo męczy, bardzo frustruje. Kiedy widzimy, że związek zaczyna się kończyć – warto się zastanowić co się daje i co się dostaje. To dotyczy obydwóch stron. To, co ja daję wcale nie musi być to coś takiego, co partner bierze. To samo zachowanie może być zupełnie inaczej odebrane przez osobę, która daje, a inaczej przez tą, która otrzymuje. Przykład: kanapki do pracy – z jednej strony wyraz miłości, ale w doświadczeniu drugiej osoby – wyraz zniewolenia, zmuszania. Warto o tym pamiętać. 

Wydaje się oczywiste, że chcemy dobra osoby, którą kochamy… albo po prostu boimy się utraty?

Im dłużej jesteśmy w związku tym trudniej jest sprawić komuś przyjemność, ale łatwiej jest sprawić przykrość. Komplementy, które trzeba zresztą umieć przyjmować - powszednieją. Postrzeganie siebie jako osoby, która ma świadczyć, opiekować się, która jest jakby przymuszona do tego aby być w związku – męczy. Bardzo wiele osób wpada w tę pułapkę. Skoro już się ślub wzięło, trzeba w związku być i nie wolno się rozstać.

Możemy mówić o związkach bez przyjaźni?

Związek oparty na przemocy. Setki ludzi tkwi w przemocowych związkach. Choćby dlatego, że to, co jest znane jest lepsze od tego, co nieznane. Przemoc może mieć bardzo różny charakter: fizyczny, psychiczny, seksualny, ekonomiczny. Ten ostatni rodzaj przemocy bywa bardzo dyskretny.Jedna osoba w związku pracuje, druga nie pracuje, albo pracuje ale bardzo mało zarabia. Dotyczy to głównie osób, które na tyle mało zarabiają, że nie mają się gdzie podziać – nie mają mieszkania, nie mają wsparcia społecznego poza związkiem.

Dlaczego ludzie decydują się na związki oparte na przemocy?

W związkach przemocowych więź jest bardzo silna, dlatego, że te związki są oparte na mocnej sinusoidzie – jest czas kiedy jest przemoc i zło, ale jest też moment, kiedy są wakacje. Ta nieregularność sprawia, że związki są bardzo silne. Kolejny aspekt to kwestia wzorów wyniesionych z wczesnego dzieciństwa, sposobów przywiązania.

Jak to się ma do rozstania?

Różni ludzie na różne sposoby wchodzą w relacje. Ludzie mają różne powody do tego aby być w związku, bądź w nim nie być. Oprócz samego przywiązania przekonanie, że się nie można rozwieść jest jednym z wielu powodów, dla których ludzie mimo tego, że nie są szczęśliwi pozostają jednak w związkach. Jest to przekonanie, że jeśli się rozstaną, będzie to traktowane jako porażka.

I mimo, że źle się czujemy w takim związku, dalej w nim trwamy, bo co ludzie powiedzą…

Wielu ludzi rozstanie postrzega to jako porażkę. Otoczenie ich ocenia, że sobie nie poradziła/nie poradził. Rozpad związku mocno uderza w samoocenę, bo bycie
w związku jest standardowe. Jest mnóstwo powodów, dla których ludzie
z niesatysfakcjonujących związków nie będą wychodzić. Jednym z bardzo istotnych powodów jest to, że zostaną ocenieni przez społeczeństwo. Innym – brak mieszkania, obawa przed zmianą, nowością, strach, że sobie nie poradzą, że mogą funkcjonować tylko i wyłącznie będąc w związku.

Motywujące cytaty

Motywujące cytaty

Nowy dzień, to nowa dawka motywacji! 

👊 Jeżeli raz się poddasz to może stać się to Twoim nawykiem. Nigdy się nie poddawaj! - Michael Jordan



👊 Cel to marzenie z datą realizacji. - Napoleon Hill

👊 Dla mnie życie to ciągłe bycie glodnym sukcesu. Znaczeniem życia nie jest by egzystować, by przetrwać, lecz by isc do przodu, iść w górę, osiągać i podbijać. - Arnold Schwarzenegger

👊 Istnieją tylko dwa dni w roku, w których nic nie może być zrobione. Jeden nazywamy wczoraj, a drugi - jutro. Dzisiaj jest właściwym dniem aby kochać, wierzyć i żyć w pełni życia. - Dalai Lama         

👊 Nie wystarczy chcieć, trzeba wszystko wyprowadzić w życie. - Bruce Lee

👊 Motywacja do treningu jest tym, co pozwoli Ci zacząć. Nawyk jest tym, co pozwoli Ci wytrwać! - autor nieznany

👊 Nienawidziłem każdej minuty treningu, ale powtarzałem sobie: nie poddawaj się! Przecierpisz teraz i żyj resztę życia jako mistrz! - Muhammad Ali    

👊 Jeśli czegoś nie lubisz, zmień to. Jeżeli nie możesz tego zmienić - zmień swoje myślenie na ten temat. - Coleman Hawkins

Macie swoje ulubione motywujące cytaty? 👊👊
Bielizna. Nasza tajna broń

Bielizna. Nasza tajna broń

Bielizna to nasza tajna broń. Podkreśla to, co w nas najpiękniejsze i niweluje niedoskonałości. I chociaż nikt poza nami jej nie widzi - dobrze jest w nią zainwestować. Każda z nas powinna mieć kilka eleganckich kompletów bielizny, wśród których powinna się znaleźć bielizna czarna i cielista - bo to właśnie taką zakładamy pod białe ubrania...


Nie zawsze to, co nam się podoba - pasuje do naszej sylwetki, ale jest tak wiele modeli, że dobór właściwego biustonosza to tylko kwestia kilku godzin więcej w sklepie 😊 Mały biust, duże piersi i szerokie biodra to nie powód do żadnych kompleksów! 

Pamiętajmy, że dobrze dobrany biustonosz wygładzi fałdki, wysmukli sylwetkę. W wyborze bielizny stawiajmy na jakość - nie ilość. Źle dobrana bielizna pogubia, zniekształca, zaburza właściwe proporcje sylwetki.     

W przypadku małego biustu najlepiej decydować się na bieliznę typu push-up albo bardotki: koronkowe, prześwitujące, trójkątne. Jest wiele ładnych i seksownych modeli biustonoszy, przeznaczonych specjalnie dla kobiet z kompleksem małego biustu.

Szerokie ramiączka, miseczki usztywniane fiszbinami to bielizna przenaczona dla pań z dużymi piersiami. Najlepiej też wybierać takie modele bielizny, która będzie zakrywa 3/4 piersi, z wysokim mostkiem. Modele full-cup przykrywają biust prawie w całości.

Szerokie biodra... Zdecydowanie unikamy majtek-spodenek, bo jeszcze bardziej poszerzą nasze biodra 😲 Decydujmy się na wycięte modele - wysmuklą nogi, zwężą biodra. Także koronkowe modele, obszyte koronką nie podzielą bioder na części 😊 
Przeszkody do płaskiego brzucha

Przeszkody do płaskiego brzucha

Ile to razy podejmowałyśmy  wyzwanie, że do wiosny, lata odchudzimy nasz brzuch? I mimo zwykle początkowej motywacji – nasze mocne postanowienia kończyły się po kilku, a w najlepszym przypadku – po kilkunastu treningach.


Otyłość jest często przyczyną wielu dolegliwości i chorób. Dodatkowy tłuszczyk na brzuchu nie tylko wpływa niekorzystnie na nasz wygląd i samopoczucie, ale przede wszystkim na zdrowie. Jak więc skutecznie pożegnać fałdki na brzuchu? Jakie popełniamy błędy, że nad brzuchem ciągle utrzymuje się gruba warstwa tłuszczu?

Dieta, dieta... 

Przypomnijmy jedną zasadę, 70% to dieta, 30% - trening. Zdrowa dieta i dobrze dobrane ćwiczenia to klucz do sukcesu, ale najpierw długa droga przed nami. Mimo, że zaczęłyśmy ćwiczyć regularnie, ciągle mamy odstający i duży brzuch. Co robimy źle?

Mit o brzuszkach...    

Pierwszym chyba najczęściej powtarzanym błędem w walce z tłuszczem na brzuchu są brzuszki, ale choćbyśmy wykonywały ich kilkaset dziennie – nie dadzą nam natychmiastowego i zadowalającego efektu. I mimo, że dzięki brzuszkom rzeczywiście wzmocnimy i rozwiniemy mięśnie brzucha – brzuch będzie wyglądał tak samo do czasu kiedy nie spalimy tkanki tłuszczowej. Tłuszcz spała się przede wszystkim za pomocą ćwiczeń aerobowych, ale oprócz tego, że spalają tłuszcz - w pewnym sensie spalają również mięśnie. Dla lepszych efektów zaleca się także ćwiczenia siłowe, które wzmocnią mięśnie i urozmaicą trening. Jest to konieczne aby utrzymać mięśnie w dobrej formie.

Ćwiczenia aerobowe a wysiłek fizyczny 

Ćwiczenia aerobowe są najskuteczniejsze jeśli chodzi o spalanie tkanki tłuszczowej. Pomogą także poprawić kondycję fizyczną. Wybierzmy to, co najbardziej nam odpowiada: jazda na rowerze, pływanie, bieganie czy gry zespołowe. Każda aktywność, która angażuje płuca będzie skuteczna. Ćwiczenia aerobowe dobrze wykonywać trzy razy w tygodniu, po minimum 20 min. Najważniejsze to aby się nie zniechęcać, niech będzie to tempo dostosowane do aktualnej naszej formy, ale nie rezygnujmy po krótszym czasie jak 20 min. Musimy wytrwać. A jeśli dopadają nas wątpliwości – zadajmy siebie pytanie po co zaczęłyśmy.

Pamiętajmy, że ogólną ilość tkanki tłuszczowej zmniejszymy tylko dzięki odpowiedniej kombinacji ćwiczeń, dlatego nie ograniczajmy się do kilku ulubionych. Ćwiczenia fizyczne nie muszą być wykonywane z taką samą częstotliwością jak siłowe - wystarczą dwa treningi w tygodniu. Ważne jest jednak to, aby podczas ćwiczeń nie skupiać się tylko na mięśniach brzucha – zaangażujmy też inne mięśnie. Dzięki temu nasza sylwetka nie tylko będzie lepiej wyglądała, ale też znacznie szybciej zobaczymy efekty, a przecież tego nie możemy się już doczekać.

Uporządkuj jadłospis 

Po pierwsze: Zacznijmy od wyeliminowania ze swojego dotychczasowego życia wysoko przetworzonych produktów. Produkty, które zawierają złe tłuszcze powinny raz na zawsze zniknąć z naszego jadłospisu – powodują one senność i uczucie ociężałości przez wiele godzin. Następnym krokiem do zdrowej diety jest unikanie produktów, które zawierają węglowodany proste – białe pieczywo, makarony i przede wszystkim słodycze. Są one szybko przyswajane przez nasz organizm. Kiedy zjemy słodycze – a która potrafi bez nich żyć? - podnosi nam się poziom cukru we krwi, ale w niedługim czasie – szybko opada, a my stajemy się senne, bez energii. Za każdym razem kiedy organizm nie jest w stanie spalić tych kalorii – odkłada je jako tkankę tłuszczową. Koniecznie do diety dodajmy więcej warzyw i produktów, które są bogate w białko. Białko to niezbędny element jeśli chcemy zbudować i utrzymać mięśnie w dobrej kondycji.

Ograniczaj się! 

Czasami mamy wrażenie, że brzuch to ostatnie miejsce, z którego znika tkanka tłuszczowa. Pamiętajmy o tym, abyśmy nie jadły więcej niż potrzebujemy! Wartości odżywcze produktów, które jemy mają bardzo ważny wpływ na to jak wygląda nasze ciało. Unikajmy więc pożywienia o kiepskiej jakości. Od przestrzegania diety zależy skuteczność naszego postanowienia. To dieta jest głównym elementem w odchudzaniu brzucha, ponieważ na etapie, na którym prawdopodobnie jesteśmy (bez formy) – aby nie mieć diety, trzeba by naprawdę dużo i ciężko ćwiczyć. Czy to rozsądne rozwiązanie, aby jeść wszystko to, na co mamy ochotę i najlepiej bez żadnego wysiłku oczekiwać efektów?

Wprowadźmy aktywność fizyczną do swojego życia, i obserwujmy co będzie się działo z naszym ciałem. Pamiętajmy też o rozgrzewce, choć wielu ją pomija – jest ona ważnym elementem treningu. Nie musimy chodzić na siłownię, zacznijmy w domu, ale bądźmy systematyczne! Przygotujemy siebie tylko odpowiedni strój i ruszamy!

Na start...  

Jednym z najbardziej znanych i lubianych ćwiczeń są skrętoskłony. Ręce układamy za głową, tułów zginamy kierując lewe ramię do prawego kolana, które delikatnie unosimy do siebie. Jest to świetne ćwiczenie na boczne partie mięśni brzucha. Kolejna propozycja to nożyce pionowe. Kładziemy się płasko na podłodze, ręce wzdłuż tułowia. Barki delikatnie odrywamy od podłogi, nogami wykonujemy szybkie ruchy nożyc w pionie. Kolejne wyzwanie to deska – przyjmujemy pozycję jak do wykonania pompki, ręce na podłodze na szerokość ramion, stopy na szerokość barków, brzuch wciągnięty, plecy prosto. Taką pozycję staramy się utrzymać przez minutę. Każde ćwiczenie najlepiej wykonać w seriach po kilkanaście powtórzeń.

Powodzenia!

Źródło: Magazyn Trenera, nr 3 (50) 2017, maj - czerwiec  
Maseczki ogórkowe

Maseczki ogórkowe

Maseczka z ogórka jest odpowiednia dla każdego rodzaju skóry. Rozjaśnia i nawilża, likwiduje cienie pod oczami, ma również właściwości zmiękczające i odświeżające. Chociaż najbardziej znana jest z tego, że rozjaśnia przebarwienia skórne czy blizny potrądzikowe.    


Maseczka z ogórka i olejku rycynowego 

Ta maseczka zalecana jest przede wszystkim osobom, które chcą rozjaśnić przebarwienia skórne. Aby ją wykonać, będziemy potrzebowały: pół ogórka, który najpierw musimy sparzyć wrzątkiem, następnie zetrzeć na tarce oraz łyżeczkę olejku rycynowego. Mieszamy do uzyskania papki, nakładamy na umytą skórę twarzy. Większą ilość możemy nałożyć na miejsca, w których znajdują się przebarwienia. Spłukujemy po 15 minutach. Jest to maseczka nie tylko prosta w przygotowaniu, ale i przynosząca efekty w postaci widocznej poprawy kolorytu cery.

Maseczka z ogórka i jogurtu naturalnego 

Jeśli chcemy przygotować maseczkę łagodzącą, oprócz ogórka będziemy potrzebowały jogurt naturalny. Ogórek ścieramy na tarce, dodajemy łyżkę soku z cytryny i dwie łyżki jogurtu naturalnego. Całość mieszamy, nakładamy na twarz i pozostawiamy na max. 20 minut. Następnie, przemywamy skórę chłodną wodą.

Maseczka z banana i jogurtu naturalnego 

Maseczka bananowa to połączenie banana z jogurtem naturalnym. Przygotowanie jej jest równie proste, jak wcześniejszych maseczek i chociaż, ta nie zawiera ogórka – efekty są podobne. Miksujemy banana, dodajemy łyżkę miodu i łyżkę jogurtu naturalnego. Papkę nakładamy na twarz, szyję i dekolt i pozostawiamy nie dłużej jak 20 minut. Zmywamy zimną wodą.

W walce z przebarwieniami świetnie sprawdzi się połączenie ogórka z sokiem z cytryny. Rozjaśniające właściwości cytryny przecież są dobrze znane, od lat. Jednak, w połączeniu z ogórkiem – potrafią zdziałać cuda na naszej twarzy. Tak wykonana maseczka działa również przeciwstarzeniowo. Ogórek doskonale nawilża naszą skórę, wygładza i zmiękcza naskórek, nadaje skórze promiennego, świeżego wyglądu. Pamiętajmy jednak, że do maseczek potrzebujemy świeżego ogórka.    

Delikatny makijaż czy maska?

Delikatny makijaż czy maska?

Każda z nas jest piękna i wyjątkowa, ale zwykle chcemy podkreślić to nasze naturalne piękno. Ile to razy zdarzyło się nam, że wpadamy w szał zakupów. Która z nas nie zna takiego stanu? Kupujemy i kupujemy, bo coś jest ładnie zapakowane, ma ładny kolor, piękny zapach. I chyba zwykle nie zastanawiamy się czy rzeczywiście kupujemy, bo jest nam to potrzebne? Każda z nas ma pewnie choć kilka kosmetyków, których nie stosuje.


W związku z tym, że promocje w drogerii wyglądają aż tak atrakcyjnie – kupujemy... Przez czasem nieprzemyślane zakupy – zamiast podkreślić naturalne piękno – możemy zupełnie przypadkiem dodać sobie lat...

Do najczęstszych błędów w makijażu należy przede wszystkim wybór NIEODPOWIEDNIEGO PODKŁADU. Odcień podkładu powinien być najbardziej zbliżony do naturalnego koloru skóry twarzy. I najlepiej jeśli wybieramy go w dziennym świetle. Jasny kolor powiększa i przybliża, ciemny – zmniejsza i oddala. Jeśli będziemy używać zbyt jasnego podkładu – uzyskamy efekt „wampirzej” maski. Chłodne kolory dodatkowo dają efekt zmęczonej, chorej skóry, natomiast zbyt ciemny odcień podkładu – postarza i wygląda nienaturalnie. Jeśli zastanawiamy się nad dwoma odcieniami – wybieramy zwykle ten jaśniejszy.

CIENKIE BRWI. Przede wszystkim staramy się nie wyrywać włosków z górnej linii, ale jeśli za bardzo je wyskubiemy nasze brwi będą wyglądały jak nitki - nie tylko dodadzą nam lat, ale również wyostrzą rysy twarzy. Dobrym rozwiązaniem jest regulacja brwi u kosmetyczki, która nada im odpowiedni kształt. Brwi jak nitki nie wyglądają dobrze. Do podkreślenia brwi nie używamy również zbyt ciemnych kredek – jest to kolejny błąd. Kolor powinien być zawsze jaśniejszy o jeden ton niż kolor włosków.

„PRZEMALOWANE” USTA. Unikamy efektu „przemalowania”. Dużych ust nie malujemy na jaskrawe i błyszczące kolory, wąskich – na ciemne i matowe. Kolor konturówki powinien być dopasowany do szminki. Ideałem będzie jeśli kolor konturówki będzie dopasowany do naturalnego pigmentu ust. Konturówka to nie jest zamiennik szminki.

ZMĘCZONE OCZY. Jeśli zależy nam na pięknym spojrzeniu – nie stwarzajmy efektu „zmęczonego spojrzenia”. Pierwszym błędem jest to, że stosujemy zbyt jasny korektor pod oczy. Zbyt jasny i zbyt gęsty. Osadzi się on w załamaniach skóry, przez co zmarszczki wokół oczu uwydatnią się jeszcze bardziej. Dobrym rozwiązaniem są korektory płynne.

ODCIŚNIĘTE ŚLADY RZĘS. Czy jest coś gorszego od śladów odbitych rzęs na górnych i dolnych powiekach, które odciskają się podczas mrugania oczami? Taki widok nie należy do przyjemnych. Takie ślady najlepiej usunąć za pomocą patyczka higienicznego. Rzęsy tuszujemy jednym płynnym ruchem. Od nasady po końce.

ZA DUŻO CIENI. Zdecydowanie lepiej postawić na jakość cieni niż na ich ilość. Jeśli nałożymy ich zbyt dużo – a jeśli jeszcze dodatkowo nie będą dobrej jakości – po kilku godzinach zaczną zbierać się w zagłębieniach powieki. Im mniej cieni – tym lepiej. Aby uzyskać czysty i świeży efekt unikamy nakładania jednego cienia na drugi. Jeśli chcemy, aby cienie dłużej się trzymały – stosujemy podkład nawilżający i wygładzający.

RÓŻ I BRONZER. Unikamy takiego nakładania produktów, które dadzą efekt ostrej linii – nie będzie ona wyglądała estetycznie. Drugą sprawą jest dobór odpowiedniego kosmetyku, nie takiego, który jest zbyt ciemny dla naszej skóry. Jeśli nałożymy za dużo pudru brązującego – dodamy sobie lat. Róż także nie wygląda naturalnie na policzkach. Dobrym rozwiązaniem jest muśniecie kości policzkowych, ale nie nakładania go na środku policzków.

Każda z nas ma na swoim koncie małe grzeszki makijażowe, ale w tym przypadku rewelacyjnie sprawdza się zasada – mniej znaczy więcej. Poza tym w Internecie jest dużo filmików, z których możemy się dowiedzieć jak dobrze wykonać makijaż.

Tekst dla: magazynfamilia.pl
[WYWIAD] Zatrucie emocjonalne...

[WYWIAD] Zatrucie emocjonalne...

Emocjonalne zatrucie. Skąd wiem, że mnie nie dotyczy? Czym się charakteryzuje tego rodzaju zatrucie? Ewa Guzowska - psycholog, psychoterapeuta, coach wyjaśnia...    




Pani Ewo, różne są rodzaje zatruć i różne przyczyny, a co jest przyczyną zatrucia emocjonalnego? 

Przyczyny zatrucia emocjonalnego mogą być bardzo różne, zależy to głównie od tego, co ostatecznie spowodowało występowanie objawów emocjonalnych. Wg mnie najczęściej  taką emocją, która bardzo wpływa na stany emocjonalne – jest poczucie winy, tak powszechnie występujące w naszym kraju. Emocja ta negatywnie wpływa na nasze ciało, umysł, duszę, siejąc totalnie spustoszenie w naszym organizmie. Pokrewną wówczas emocją jest strach, który wpływa na naszą postawę wobec życia, najczęściej paraliżując wiele naszych poczynań np. trudności w znalezieniu pracy, zdaniu egzaminu, powiedzeniu i wyjaśnieniu zaistniałej sytuacji. Poczucie winy najczęściej powoduje w nas ogromny konflikt wewnętrzny, który nie pozwala żyć i cieszyć się pełnią życia.  Zwykle jest tak, że jedna część nas chce czegoś innego niż druga, bo druga może zależeć od oczekiwań, żądań innych osób, dla nas bliskich i ważnych. Poczucie winy narasta i nie pozwala nam pójść w tę stronę, która jest dla nas ważna. Towarzyszący temu strach przed odrzuceniem może powodować stany depresyjne, lękowe. Im dłużej taki stan trwa - tym większe spustoszenie dla całego organizmu, w tym ciała fizycznego.

W jaki sposób działa osoba, która jest emocjonalnie zatruta?

Osoba znajdująca się w takim konflikcie może być smutna, wycofana, depresyjna i drażliwa na swoim punkcie. Poza  tym, takim działaniom towarzyszy częsty chaos i pogubienie, które w dłuższej perspektywie może być początkiem jakiejś patologii np. osoba jest tak drażliwa na swoim punkcie, że trudno dobrać słowa, ponieważ tak wiele spowodować jej urazę, bądź odrzucenie, że zdarza się, że nie wiadomo jak postępować, ponieważ najdrobniejszy krok może wywołać niespodziewane reakcje.  Zdarza się również i tak, że relacja z taką osobą jest utrudniona, czasami wręcz niemożliwa, a ta osoba, może w związku z tym odczuwać odrzucenie i dalszą spiralę emocjonalnego wiru…

Zatrucie emocjonalne może wystąpić w każdym czasie, czy narażone są na nią konkretne grupy społeczne?  

Im bardziej jesteśmy świadomi swoich emocji i bardziej zharmonizowani, tym lepiej radzimy sobie z kolejnymi przytrafiającymi się trudnościami. Jeśli życie w „oderwaniu” od siebie, trudno nam połączyć czasami skutki z przyczynami, co może potęgować dalsze rozdrażnienie, wycofanie, lęk. Konsekwencją czasami bywają trudności w radzeniu sobie z podstawowymi czynnościami życiowymi, stają się coraz trudniejsze do realizacji, a w efekcie możemy zacząć uciekać od życia.

Choroba ta charakteryzuje się m.in. tym, że osoba chora chroni sama siebie przed własnymi uczuciami?   

Wiele zmiennych składa się na każdą chorobę i dla każdego przyczyna może być inna, biorąc pod uwagę wrażliwość ludzkiej psychiki. Jeśli osoba nie jest świadoma swoich uczuć, tym trudniej będzie jej sobie z nimi porodzić. Najpierw musimy je sobie uświadomić, co bywa czasami bardzo trudną sprawą np. złość – która jest nieakceptowana społecznie – kiedy uświadomimy sobie, że mamy złość w sobie i mamy do niej prawo, to pierwszy krok do uzdrowienia.  Zdarza się, że rozpoznanie, nazwanie i zaakceptowanie tych negatywnych emocji w nas samych może stanowić trudną konfrontację dla nas samych. Zderzenie z obrazem – nie jestem idealny – dla niektórych osób to wielka sprawa, ponieważ wówczas może rozpaść się mocno trzymana dotychczas iluzja – ja jestem w porządku, to świat jest zły.

Z czym wiąże się emocjonalna blokada?  

Blokady emocjonalne dotyczą głównie tego, że nie mamy kontaktu z tym, co dzieje się w nas np. złościmy się, a na zewnątrz pokazujemy, że wszystko jest w porządku – a przecież prawda dla nas samych jest inna... Czasami mówienie o swoich emocjach jest trudne, a często też ludzie żyją tak jakby ich nie mieli - z obawy przed tym, że mogą strasznie przeszkadzać w życiu. Rozpoznanie emocji i swojego wewnętrznego świata może dostarczać wiele radości i nadaje zupełnie inny koloryt życiu.

A jednak zderzenie z emocjami może być trudne...  

Zderzenie się z trudnymi emocjami czasami bywa trudne, ale prawda jest taka, że one i tak w nas są – tylko nieuświadomione, które z czasem mogą skutkować stanami chorobowymi. Powinniśmy być połączeni (tj. umysł  i serce), nie sposób, twierdzić, że może być inaczej…

Czy taka osoba może też zatruć innych?  

Zdecydowanie, tak…. Możemy przecież to obserwować często w autobusie, tramwaju sklepie, kiedy spotykamy się z jakimś bezsensownym komentarzem, brakiem uprzejmości i innymi nieprzyjemnymi zrachowaniami. Kierowca zamyka nam drzwi przed nosem, bo przecież tak może, a jest bardzo zły, więc te złe emocje idą dalej w świat. A przecież tak może niewiele trzeba, by ten świat był przyjazny dla nas i innych. Jesteśmy tu przecież przez chwilę i parafrazując: kochajmy ludzi, tak szybko odchodzimy… To co dajemy wraca do nas, może nie w tym samym momencie, ale ważne aby podawać to co najważniejsze w życiu – miłość.

Co jest największym zagrożeniem ludzi zatrutych emocjonalnie?  

Najgorszym zagrożeniem jest to, że jeśli nie skonfrontują się z tą trucizną emocjonalną, nie będą mogli przeżyć życia sięgając do jego najprawdziwszej i najpiękniejszej istoty – życia samego w sobie.

Jak rozpoznać, że wśród ludzi, którymi się otaczamy nie ma tych, którzy cierpią na emocjonalne zatrucie? 

Właściwie jest to bardzo proste, bo prędzej czy później możemy odczuć to na własnej skórze,  w różnej postaci – pretensji, roszczenia, oczekiwań, niezadowolenia, złości, zazdrości, intryg… Lista jest długa.

Wobec tego w jaki sposób przestać karmić negatywne emocje?  

Najważniejsze to zauważyć je wcześniej, zaczym fizyczna choroba nie zmusi nas do tego, by spojrzeć na nią ze strony emocjonalnej. Powinniśmy zająć się tym ważnym obszarem jakimi są emocje.

A skąd wiem, że problem nie dotyczy również mnie? 

Może skutecznie nam pomóc w tym uważność i obserwacja swojego życia. Czy jest ono szczęśliwe samo w sobie, czy może jestem tylko szczęśliwy, jeśli jakieś zewnętrzne substytuty mi je przez chwile „zapewnią”?

Kiedy jest czas aby udać się po pomoc do specjalisty? Czy może da się pomóc takiej osobie bez pomocy specjalisty?  

Zwykle to życie nam to pokazuje przez jakieś zwykle zdarzenia – np. koleżanka w pracy knuje jakąś intrygę, szef potraktował mnie tak, że znowu ominął mnie przy kolejnym obiecanym awansie, nagle nasze fizyczne ciało zaczyna szwankować – nie ma siły, nie chce uczestniczyć  w życiu itd. Nie należy się brać za to w sposób dając porady, bowiem jak mówi przysłowie „dobrymi radami jest piekło wybrukowane”, ale potrzeba znaleźć pierwotną przyczynę, która spowodowała takie skutki. Życzę WSZYSTKIM POZYTYWNYCH EMOCJI, one dają RADOŚĆ I POWERA w życiu…. By nie przespać życia! 

Pamiątka Chrztu świętego...

Pamiątka Chrztu świętego...

"Dzieci, rodząc się z upadłą i skażoną grzechem pierworodnym naturą, również potrzebują nowego arodzenia w chrzcie, aby zostały wyzwolone z mocy ciemności i przeniesione do Królestwa wolności dzieci Bożych, do którego są powołani wszyscy ludzie. Czysta darmowość łaski zbawienia jest szczególnie widoczna przy chrzcie dzieci. Gdyby Kościół i rodzice nie dopuszczali dziecka do chrztu zaraz po urodzeniu, pozbawiliby je bezcennej łaski stania się dzieckiem Bożym” (KKK, 1250). 


Chrzest święty to wydarzenie dla całej rodziny i świetna okazja do spotkania. To też wspaniała okazja do wspólnej modlitwy. W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy, że „aby mogła rozwijać się łaska chrztu, potrzebna jest pomoc rodziców. Na tym też polega także rola rodziców chrzestnych, którzy powinni być głęboko wierzący, a także zdolni i gotowi służyć pomocą nowo ochrzczonemu, zarówno dziecku jak i dorosłemu, na drodze życia chrześcijańskiego. Ich misja jest prawdziwą funkcją eklezjalną. Cała wspólnota eklezjalna ponosi częściowo odpowiedzialność za rozwój i zachowywanie łaski otrzymanej na chrzcie” (KKK, 1255).

Rola rodziców chrzestnych nie kończy się w dniu Chrztu św. dziecka, ale trwa do końca życia. To rodzice chrzestni są również odpowiedzialni – oprócz rodziców - za wychowanie dziecka w wierze chrześcijańskiej. I chociaż to właśnie podczas liturgii rola matki chrzestnej ogranicza się do nałożenia na dziecko białej szatki, a rola ojca chrzestnego – zapalenia świecy, zadań będzie przed nimi wiele.

Liturgia Chrztu św. bogata jest w symbole i znaki. Najważniejsze, aby dobrze je odczytać. Również i w tym względzie przychodzi na pomoc Katechizm Kościoła Katolickiego, w którym jest wyjaśnione: „Biała szata ukazuje, że ochrzczony „przyoblekł się w Chrystusa” (Ga 3, 27) i zmartwychwstał z Chrystusem. Świeca zapalona od paschału oznacza, że Chrystus oświecił neofitę i że ochrzczeni są w Chrystusie „światłem świata” (Mt 5, 14). Nowo ochrzczony jest teraz dzieckiem Bożym w Jedynym Synu. Może odmawiać modlitwę dzieci Bożych „Ojcze nasz”.

Kim powinni być rodzice chrzestni? 

Przede wszystkim powinni być to ludzie, którzy żyją prawdziwe chrześcijańskim życiem – czyli są wierzący, praktykujący. Przy wyborze chrzestnych nie powinna mieć znaczenia majętność. Rozpieszczanie dziecka podarunkami powinno być na kolejnym miejscu. Na rodziców chrzestnych powinno się wybrać ludzi, którzy są związani i bliscy rodzinie malucha. Mają oni dbać o rozwój duchowy dziecka, więc muszą być w relacji. Chrzestni podczas Chrztu św. powinni przystąpić do Komunii świętej. 

Jaki prezent kupić dziecku z okazji Chrztu świętego? 

Najbardziej popularne na pamiątkę Chrztu świętego jest Pismo Święteobrazki z Aniołem Stróżem, obraz Jezusa Milosiernego, Świętej Rodziny, srebrne figurki aniołów, sesja zdjęciowa czy coraz częściej wybierane - personalizowane prezenty. Ponadczasowa jest biżuteria.   
Bierzmowanie. Pomysły na prezent.

Bierzmowanie. Pomysły na prezent.

Bierzmowanie to nie tylko okazja do hucznego świętowania, ale przede wszystkim świadomość czym jest jeden z sakramentów świętych. Wybór prezentu na bierzmowanie nie należy do najłatwiejszych. Na pewno bierzmowanemu byłoby miło, gdyby został obdarowany takim upominkiem, który będzie nawiązywał do przyjęcia sakramentu. 


W Katechizmie Kościola Katolickiego czytamy: (1304) Sakramentu bierzmowania, podobnie jak chrztu, którego jest dopełnieniem, udziela się tylko jeden raz. Wyciska on w duszy niezatarte duchowe znamię "charakter" (Por. Sobór Trydencki: DS 1609), który jest znakiem, że Jezus Chrystus naznaczył chrześcijanina pieczęcią swego Ducha, przyoblekając go mocą z wysoka, aby był Jego świadkiem (Por. Łk 24, 48-49).

To, czy kupujemy prezenty na bierzmowanie zależy od nas, ale zwykle po uroczystości w kościele jest rodzina kolacja, więc... Pamiętajmy też, że bierzmowany jest w wieku 15-16 lat. Dobrze więc wybrać taki prezent, który będzie satysfakcjonujący a przy tym - oryginalny. 


I chociaż medaliki czy łańcuszki bardziej kojarzymy z prezentami na I Komunię Św., to delikatna, srebrna biżuteria będzie dobrym pomysłem. Możemy wybrać medalik z wizerunkiem patrona, który nasz bierzmowany przyjął. Bardzo dobrym pomysłem na prezent jest Pismo Święte. A innym - książka o świętym, czy o rozwoju życia duchowego. Prezenty, które również są dobrym pomysłem to obrazek "Jezu ufam Tobie", "Święta Rodzina". Od niedawna bardzo modne stały się prezenty personalizowane, więc dlaczego nie wykorzystać ich z okazji przyjęcia sakramentu bierzmowania? Może być to szklane serce z personalizacja, na pamiątkę bierzmowania, albo ekskluzywny album w drewnie.   

Bierzmowanie to szczególne wydarzenie, które będziemy długo wspominać - również przez przygotowania, znajomości, przyjaźnie. A chwile, które spędzimy na najbliższymi ludźmi są bardzo ważne. Prezent na bierzmowanie nie jest najważniejszy, bo ważniejsi są ludzie, których w ten dzień będziemy mieć obok siebie 💖
Warto dbać o tę przyjaźń

Warto dbać o tę przyjaźń

Każda i każdy z nas ma przynajmniej jednego przyjaciela. Znajomych możemy mieć wielu, zwłaszcza na portalach społecznościowych ich lista może sięgać kilku tysięcy – inną sprawą jest to, na ilu z nich rzeczywiście moglibyśmy liczyć...


Przyjaciół zwykle możemy policzyć na palcach jednej ręki. Mimo że czasami ostro się kłócimy – potrafimy sobie szczerze przebaczyć i zrozumieć swoje racje i oceny. Prawdą jest również to, że ekstremalne sytuacje zbliżają do siebie ludzi. W przyjaźni nie chodzi przecież o to, aby mówić coś, co przyjaciel chce usłyszeć – chociaż to również, ale przede wszystkim o to, aby powiedzieć prawdę, mimo że czasem jest bolesna i trudna.

Przyjaciel to mur, o który zawsze możemy się oprzeć ☺

Kto inny jak przyjaciółka wysłucha naszych żali? Komu możemy się wypłakać i opowiedzieć o rozstaniu? Kto nas pocieszy i doradzi? Kto inny jak tylko przyjaciółka odbierze telefon o czwartej nad ranem? W przyjaźni bardzo ważna jest możliwość wygadania się, wypłakania, opowiedzenia tego, co czujemy... I nie chodzi wcale o to, kto dał ostatnio droższy prezent, czy zapłacił za kawę w ulubionej restauracji, ale o najważniejsze, czyli o obecność.

Przyjaciele nie muszą być cały czas w kontakcie i pytać jak się czują, co robią. Zwykle i tak znamy odpowiedź zanim ona nadejdzie. Przyjaźń to coś więcej, to także wspólne dzielenie się radościami i smutkami, to wzajemny szacunek także odmienności, doskonalenie się we wdzięczności i wybaczaniu, rozumieniu i słuchaniu... Jest jednak jeden bardzo ważny warunek, bo choćbyśmy mieli najlepszego przyjaciela na świecie – jeśli nie jesteśmy szczęśliwi sami ze sobą – z nikim szczęśliwi nie będziemy. Musimy posiadać zdolność lubienia samej siebie.

Siedem zasad prawdziwej przyjaźni:

🌻 AKCEPTACJA
🌻 SZCZEROŚĆ
🌻 NA DOBRE I NA ZŁE 
🌻 PRZEBACZENIE 
🌻 BEZ TAJEMNIC 
🌻 SAMOPOCZUCIE 
🌻 SPOTKANIE W POŁOWIE DROGI 

Przyjaźń buduje zaufanie i więź emocjonalną. Cechy charakterystyczne dla przyjaciół to: prawdomówność, dyskrecja, wsparcie, zaufanie, dobrotliwość, równość pozycji, wzajemna pomoc, wspólna aktywność, prawo do przemilczenia niektórych spraw. Relacje przyjacielskie wzmacniają również poczucie własnej wartości, motywują do działania i dostarczają energii.

Wpływ przyjaźni na zdrowie:
🍹 ludzie, którzy mają przyjaciół łatwiej zrywają z nałogami i rzadziej też do nich wracają,
🍹 łatwiej podejmują decyzje o odchudzaniu,
🍹 mają większą odporność organizmu,
🍹 częściej zapinają pasy bezpieczeństwa.
Copyright © 2014 Niedoskonala-ja , Blogger