Przeszkody do płaskiego brzucha

Ile to razy podejmowałyśmy  wyzwanie, że do wiosny, lata odchudzimy nasz brzuch? I mimo zwykle początkowej motywacji – nasze mocne postanowienia kończyły się po kilku, a w najlepszym przypadku – po kilkunastu treningach.


Otyłość jest często przyczyną wielu dolegliwości i chorób. Dodatkowy tłuszczyk na brzuchu nie tylko wpływa niekorzystnie na nasz wygląd i samopoczucie, ale przede wszystkim na zdrowie. Jak więc skutecznie pożegnać fałdki na brzuchu? Jakie popełniamy błędy, że nad brzuchem ciągle utrzymuje się gruba warstwa tłuszczu?

Dieta, dieta... 

Przypomnijmy jedną zasadę, 70% to dieta, 30% - trening. Zdrowa dieta i dobrze dobrane ćwiczenia to klucz do sukcesu, ale najpierw długa droga przed nami. Mimo, że zaczęłyśmy ćwiczyć regularnie, ciągle mamy odstający i duży brzuch. Co robimy źle?

Mit o brzuszkach...    

Pierwszym chyba najczęściej powtarzanym błędem w walce z tłuszczem na brzuchu są brzuszki, ale choćbyśmy wykonywały ich kilkaset dziennie – nie dadzą nam natychmiastowego i zadowalającego efektu. I mimo, że dzięki brzuszkom rzeczywiście wzmocnimy i rozwiniemy mięśnie brzucha – brzuch będzie wyglądał tak samo do czasu kiedy nie spalimy tkanki tłuszczowej. Tłuszcz spała się przede wszystkim za pomocą ćwiczeń aerobowych, ale oprócz tego, że spalają tłuszcz - w pewnym sensie spalają również mięśnie. Dla lepszych efektów zaleca się także ćwiczenia siłowe, które wzmocnią mięśnie i urozmaicą trening. Jest to konieczne aby utrzymać mięśnie w dobrej formie.

Ćwiczenia aerobowe a wysiłek fizyczny 

Ćwiczenia aerobowe są najskuteczniejsze jeśli chodzi o spalanie tkanki tłuszczowej. Pomogą także poprawić kondycję fizyczną. Wybierzmy to, co najbardziej nam odpowiada: jazda na rowerze, pływanie, bieganie czy gry zespołowe. Każda aktywność, która angażuje płuca będzie skuteczna. Ćwiczenia aerobowe dobrze wykonywać trzy razy w tygodniu, po minimum 20 min. Najważniejsze to aby się nie zniechęcać, niech będzie to tempo dostosowane do aktualnej naszej formy, ale nie rezygnujmy po krótszym czasie jak 20 min. Musimy wytrwać. A jeśli dopadają nas wątpliwości – zadajmy siebie pytanie po co zaczęłyśmy.

Pamiętajmy, że ogólną ilość tkanki tłuszczowej zmniejszymy tylko dzięki odpowiedniej kombinacji ćwiczeń, dlatego nie ograniczajmy się do kilku ulubionych. Ćwiczenia fizyczne nie muszą być wykonywane z taką samą częstotliwością jak siłowe - wystarczą dwa treningi w tygodniu. Ważne jest jednak to, aby podczas ćwiczeń nie skupiać się tylko na mięśniach brzucha – zaangażujmy też inne mięśnie. Dzięki temu nasza sylwetka nie tylko będzie lepiej wyglądała, ale też znacznie szybciej zobaczymy efekty, a przecież tego nie możemy się już doczekać.

Uporządkuj jadłospis 

Po pierwsze: Zacznijmy od wyeliminowania ze swojego dotychczasowego życia wysoko przetworzonych produktów. Produkty, które zawierają złe tłuszcze powinny raz na zawsze zniknąć z naszego jadłospisu – powodują one senność i uczucie ociężałości przez wiele godzin. Następnym krokiem do zdrowej diety jest unikanie produktów, które zawierają węglowodany proste – białe pieczywo, makarony i przede wszystkim słodycze. Są one szybko przyswajane przez nasz organizm. Kiedy zjemy słodycze – a która potrafi bez nich żyć? - podnosi nam się poziom cukru we krwi, ale w niedługim czasie – szybko opada, a my stajemy się senne, bez energii. Za każdym razem kiedy organizm nie jest w stanie spalić tych kalorii – odkłada je jako tkankę tłuszczową. Koniecznie do diety dodajmy więcej warzyw i produktów, które są bogate w białko. Białko to niezbędny element jeśli chcemy zbudować i utrzymać mięśnie w dobrej kondycji.

Ograniczaj się! 

Czasami mamy wrażenie, że brzuch to ostatnie miejsce, z którego znika tkanka tłuszczowa. Pamiętajmy o tym, abyśmy nie jadły więcej niż potrzebujemy! Wartości odżywcze produktów, które jemy mają bardzo ważny wpływ na to jak wygląda nasze ciało. Unikajmy więc pożywienia o kiepskiej jakości. Od przestrzegania diety zależy skuteczność naszego postanowienia. To dieta jest głównym elementem w odchudzaniu brzucha, ponieważ na etapie, na którym prawdopodobnie jesteśmy (bez formy) – aby nie mieć diety, trzeba by naprawdę dużo i ciężko ćwiczyć. Czy to rozsądne rozwiązanie, aby jeść wszystko to, na co mamy ochotę i najlepiej bez żadnego wysiłku oczekiwać efektów?

Wprowadźmy aktywność fizyczną do swojego życia, i obserwujmy co będzie się działo z naszym ciałem. Pamiętajmy też o rozgrzewce, choć wielu ją pomija – jest ona ważnym elementem treningu. Nie musimy chodzić na siłownię, zacznijmy w domu, ale bądźmy systematyczne! Przygotujemy siebie tylko odpowiedni strój i ruszamy!

Na start...  

Jednym z najbardziej znanych i lubianych ćwiczeń są skrętoskłony. Ręce układamy za głową, tułów zginamy kierując lewe ramię do prawego kolana, które delikatnie unosimy do siebie. Jest to świetne ćwiczenie na boczne partie mięśni brzucha. Kolejna propozycja to nożyce pionowe. Kładziemy się płasko na podłodze, ręce wzdłuż tułowia. Barki delikatnie odrywamy od podłogi, nogami wykonujemy szybkie ruchy nożyc w pionie. Kolejne wyzwanie to deska – przyjmujemy pozycję jak do wykonania pompki, ręce na podłodze na szerokość ramion, stopy na szerokość barków, brzuch wciągnięty, plecy prosto. Taką pozycję staramy się utrzymać przez minutę. Każde ćwiczenie najlepiej wykonać w seriach po kilkanaście powtórzeń.

Powodzenia!

Źródło: Magazyn Trenera, nr 3 (50) 2017, maj - czerwiec  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Niedoskonala-ja , Blogger